Ponieważ ciągle pracuję, więc jakoś tak się składa, że rzadko piję alkohol. Ciągle muszę być dyspozycyjna, muszę prowadzić samochód, więc często na imprezie pełnię rolę Krzysia, czyli kierowcy rozwożącego po domach nietrzeźwych znajomych. Życie Krzysia jest ciężkie. Nawet nie dlatego, że pijany pasażer może zwymiotować w aucie (to mi się jeszcze nie zdarzyło). Bardziej dlatego, że truje nad głową, jest hałaśliwy, a czasem się awanturuje. Najgorsze, że można przez niego spowodować wypadek.
|
26.07.2010 r.
|
|
więcej
|
Nigdy nie zależało mi na samochodzie z klimatyzacją. Do czasu. Do czasu bliskiego spotkania trzeciego stopnia z latającym potworem.
|
21.07.2010 r.
|
|
więcej
|
Najlepsze auto – służbowe. To zdanie powtarzane jak mantra przez wielu moich znajomych. Wszyscy zachwalają służbowe auta. Bo tylko się leje benzynę, a wszystkie kłopoty z naprawami ponosi firma, która jest jego właścicielem. Oczywiście ochy i achy są do czasu. Nie daj Boże, by służbowe auto się zepsuło lub… uległo wypadkowi. Wtedy nagle się okazuje, że lepiej jeździć swoim.
|
12.07.2010 r.
|
|
więcej
|
Niczego się tak nie boję na drodze, jak jadącego przede mną auta z podwójnymi drzwiami. A wszystko przez pewnego vana Citroena Berlingo...
|
05.07.2010 r.
|
|
więcej
|
W maju 1980 roku pierwsze seryjne Renault 5 Turbo opuściło hale działu sportu w Dieppe. Wkrótce stało się jednym z faworytów na rajdowych szlakach.
|
25.06.2010 r.
|
|
więcej
|
Jak powszechnie wiadomo, wszystko ma swoje dobre i złe strony. Tak też jest i z jazdą polskimi drogami w nocy. Fajne jest to, że nie ma tłoku i policji, czyli misiaków, ale... jest ciemno jak w czterech literach, niezwykle monotonnie, no i czasami można sobie co nieco urwać w jakiejś drogowej dziurze. Najgorsze jest jednak to, że przeważnie chce się spać.
|
22.06.2010 r.
|
|
więcej
|
„Uczeń bez dwói to jak żołnierz bez karabinu” – mawiał mój tata. Myślę, że podobna analogia jest z kierowcą i stłuczką, ale nie tylko. Komu nigdy nie zabrakło benzyny nie wie o co chodzi w życiu za kółkiem. Należę do osób, którym zdarzyło się to kilka razy, a to dlatego, że często nie mam na nic czasu, obiecuję sobie zaraz zatankować i niestety na skutek różnych zbiegów okoliczności nic z tego nie wychodzi. No i staję!
|
15.06.2010 r.
|
|
więcej
|
Bardzo często, przyzwyczajeni przez nasz przaśny PRL, do powszechnej ciasnoty maluchów, gdy przesiadaliśmy się do większych aut dostawaliśmy małpiego rozumu. Przede wszystkim chcieliśmy do wielkiego bagażnika upchać wszystko.
|
06.06.2010 r.
|
|
więcej
|
Kilka lat temu kumpel, który kupił renault piątkę (ja wtedy walczyłam zawzięcie ze starym maluchem) bardzo chciał przede mną zaszpanować, jak to może swój samochodzik rozpędzić i... rozpędził na zalanej wodą ulicy. Oczywiście przypomniało mi się to teraz w związku z powodzią i napływającymi zewsząd informacjami na ten temat. Na przykład ostatnio mówiono w telewizji o ludziach na Śląsku, którzy chcąc chronić samochody przed zalaniem postanowili postawić je na 30 metrowej górce. Niestety i ta znalazła się pod wodą, a tym samym pod wodą znalazły się również postawione na niej samochody.
|
24.05.2010 r.
|
|
więcej
|
Od 1810 roku marka Peugeot, a potem jej logo, czyli lew były rozpoznawane jako producent pił taśmowych, narzędzi, krynolin, młynków do kawy, rowerów, motocykli, skuterów oraz samochodów. Do świata każdego z tych produktów firma Peugeot wniosła wiele pasji i innowacyjnych rozwiązań, bez ustępstw w sferze wypracowanych rozwiązań przemysłowych wywodzących się z zasad obróbki stali.
|
23.05.2010 r.
|
|
więcej
|





