Kontynuujemy temat tegorocznego jubilata – modelu Renault 4 obchodzącego w tym roku 50 rocznicę ˮnarodzinˮ. Dziś materiał przygotowany przez Renault Polska poświęcony światowej produkcji tego legendarnego modelu. Jak się za chwilę przekonacie - prawdziwie światowego modelu...
|
22.03.2011 r.
|
|
więcej
|
Od momentu objęcia stanowiska prezesa Renault w marcu 1956 roku Pierre Dreyfus wielokrotnie powtarzał, że docelowo firma musi eksportować 50% swojej produkcji. Pierwszym krokiem Renault było uczynienie ze swojego najnowszego modelu – Renault Dauphine – produktu mającego podbić rynki zagraniczne. Z sukcesem, mimo nieudanego debiutu w Stanach Zjednoczonych. Renault 4, noszące wyraźne znamię Pierre'a Dreyfusa, świadomie wpisywało się w tę międzynarodową logikę, stając się orężem podboju Renault. Oczywiście pod warunkiem, że jego nowoczesna koncepcja się spodoba.
|
06.03.2011 r.
|
|
więcej
|
Nie tak dawno pisałam, jak to wybieranie się w podróż bez kanistra może uprzykrzyć życie i co? Sama padłam ofiarą jego braku. A wszystko przez to, że nienawidzę zimy. Nienawidzę jej, a zwłaszcza mrozów do tego stopnia, że nie chce mi się nigdzie chodzić. Zimą rzadko spaceruję. W każdym razie właśnie z tego powodu, że nie cierpię przebywać na mrozie, nie chciało mi się tankować. Żeby jeszcze stacje benzynowe były kryte to może bym lubiła wysiadać z auta, a tak...
|
24.02.2011 r.
|
|
więcej
|
Blue jeans car, nowa koncepcja samochodu opracowana przez wizjonera, jakim był Pierre Dreyfus, dała życie kultowemu Renault 4, które po 50 latach pozostaje wciąż jednym z samochodów wyprodukowanych w największej ilości egzemplarzy na świecie.
|
16.02.2011 r.
|
|
więcej
|
W roku 2011 Renault 4 obchodzi swoje 50-lecie. Z tej okazji Renault 4 wystartuje w rajdzie Monte Carlo zabytkowych samochodów, a w lutym zostanie zaprezentowany na salonie Retromobile. W lipcu model ten będzie gościem honorowym trzeciej edycji międzynarodowego zlotu 4L International, który odbędzie się w regionie zamków nad Loarą. Renault 4 to kultowy samochód, trzeci1 w historii motoryzacji pod względem ilości sprzedanych egzemplarzy i najlepiej sprzedający się na świecie francuski samochód (ponad osiem milionów sztuk) dostępny w ponad 100 krajach.
|
25.01.2011 r.
|
|
więcej
|
Nie mogę powiedzieć, bym była osobą, która przywiązuje wielką wagę do marki samochodu, jego klasy itd. Raczej w tej kwestii jestem jak kolega Bigos ze słynnej książki o Panu Samochodziku Zbigniewa Nienackiego zatytułowanej „Niesamowity dwór”. To w niej Bigos podszedł do wehikułu i kopiąc w oponę powiedział: „Zabawny wozik. Byle się toczył.” Ja reaguję podobnie. Dlatego np. ilekroć jadę na zdjęcia prywatnym samochodem operatora tylekroć pytam o to, jaki ma wóz. Dlatego koledzy operatorzy czasem się wściekają, że nie jestem w stanie zapamiętać ich Hond, Volvo itd. A na dodatek wbrew temu, co mówi się o kobietach, nie pamiętam nawet koloru. Cóż.... kolorem się nie jeździ, a cudze auta wiszą mi kalafiorem. Są jednak pewne wyjątki. Te wyjątki są dwa, filmowe i... francuskie. To auta do których mam ogromną słabość, a niestety nigdy żadnym z nich nie jechałam, choć bardzo bym chciała. Zanim jednak zdradzę tajemnicę co to za jedne, kilka słów o tym dlaczego.
|
19.01.2011 r.
|
|
więcej
|
Jeżeli ktoś zna kierowcę, który lubi zimę za kierownicą poproszę o podane danych. Zima za kółkiem jest dla mnie koszmarem. I bynajmniej nie chodzi mi o to, że ślisko. Gdy ma się zimowe opony i dostatecznie długo prawo jazdy, to każdy kierowca sobie poradzi. Najwyżej będzie jechał wolniej. To czym mnie zima odstrasza jest:
1. Konieczność łażenia w czapce.
2. Sól na butach.
3. Skrobanie szyb.
4. Odśnieżanie samochodu.
5. Wiecznie mokre dywaniki samochodowe.
6. Znacznie częstsze i szybsze brudzenie się auta.
|
05.01.2011 r.
|
|
więcej
|
W tym roku mija 35 lat od premiery dwóch modeli Renault ─ w marcu 1975 roku w Genewie koncern z Billancourt zaprezentował luksusowe Renault 30 i kilka miesięcy później w salonach pojawiła się jego wersja z czterocylindrowym silnikiem – model 20.
|
09.12.2010 r.
|
|
więcej
|
Mama mówiła, że z domu nie wolno wychodzić bez trzech braci: Proszę, Dziękuję i Przepraszam. Grzecznościowe słowa wytrychy są w stanie naprawdę łagodzić konflikty. Okazuje się jednak, ze nie te za kierownicą. Kierownica wyzwala w ludziach bestie.
|
07.12.2010 r.
|
|
więcej
|
Ile jedzie się przez Warszawę w godzinach szczytu? Pytanie retoryczne, bo wiadomo, że długo. Zaproszono mnie na spotkanie autorskie do Skierniewic. Miałam być na miejscu o 9:30 rano. GPS wskazywał, że dojazd zajmie mi góra półtorej godziny, ale.. Postanowiłam, że wyjadę jednak dwie i pół godziny wcześniej. Tak na wszelki wypadek. Na miejsce dojechałam na styk.
|
17.11.2010 r.
|
|
więcej
|




