Komu nigdy nie zdarzyło się wziąć kogoś „na łebka” – nie wie, co czasem traci. Mnie zdarzyło się kilka razy i zawsze była to jakaś przygoda. A to wiozłam studenta, który bał się, że egzamin, na który się spieszy to chyba był wczoraj! A to wiozłam babkę, która spieszyła się na operację krowy! (Krowa pojechała specjalnym samochodem weterynarza!)
|
01.09.2010 r.
|
|
więcej
|
Są tacy kierowcy, którzy uwielbiają jeść w samochodzie i tacy, którzy tego nienawidzą. Ja należę do tych, którzy za jedzeniem w aucie nie przepadają, ale jak nie ma wyjścia, to jem gdzie mogę. Nie ma nic gorszego niż niezaspokojony głód, a jak powszechnie wiadomo „Polak głodny to zły”. Wprawdzie drugie przysłowie mówi, że „najedzony też wnerwiony”, staram się jednak tego drugiego nie brać sobie zbytnio do serca.
|
25.08.2010 r.
|
|
więcej
|
Nic tak nie stresuje człowieka, jak świadomość, że oto właśnie padł ofiarą kradzieży. A gdy jeszcze tym czymś, co mu ukradziono jest samochód, to negatywne emocje sięgają zenitu. Auto już raz mi skradziono, więc dobrze pamiętam to okropne uczucie, ale… to uczucie towarzyszyło mi jeszcze kilka razy, gdy auta mi nie skradziono, a tylko ja, najzwyczajniej w świecie z różnych przyczyn nie mogłam go znaleźć na parkingu. Przyznam, że za każdym razem, gdy potem się okazywało, że to jednak nie była kradzież, tylko skleroza, albo ślepota, to moja irytacja była przeogromna.
|
18.08.2010 r.
|
|
więcej
|
Kobieta szyje na maszynie, a tu nad nią stanął mąż i cały czas nad głową trajkoce, jak katarynka:
- W prawo, w lewo, szybciej, wolniej, uważaj! Co robisz!
- To, co ty robisz? – pyta kobieta. – Przecież ja Zenuś spodnie szyję.
- Ja ci tylko pokazuje, co przeżywam i jak się czuję, kiedy prowadzę samochód, a ty siedzisz obok.
|
11.08.2010 r.
|
|
więcej
|
Renault Fuego obchodzi w tym roku 30. urodziny. Poprzednik Megane Coupe debiutował w marcu 1980 roku na salonie w Genewie.
|
11.08.2010 r.
|
|
więcej
|
Chciałbym zaprezentować wszystkim odwiedzającym i namiętnie czytającym (wiem, wiem, to trudna sztuka!) Francuskie.pl, mniej lub bardziej zainteresowanym i zaawansowanym technicznie „grzebaczom”, jak wymienić żarówki podświetlenia czegokolwiek w czymkolwiek ;-) Na ten temat można pisać dużo i wylewnie, ale skoro jest to wortal motoryzacyjny, skupiłem się na samochodzie i jego oświetleniu wewnętrznym.
|
05.08.2010 r.
|
|
więcej
|
Mój ojciec mawiał, że jeśli nie chcemy, by ktoś nam ukradł samochód, trzeba go dobrze zabezpieczyć. Twierdził, że im więcej zabezpieczeń – tym lepiej. Oczywiście niestety wszystko kosztuje. Gdy kupowałam swój ostatni samochód zażyczyłam sobie, by oprócz założenia w nim alarmu zamontowano mi odcięcie zapłonu. Tak też i zrobiono. W samochodzie ukryty jest przycisk, który trzeba nacisnąć, by móc uruchomić silnik.
|
04.08.2010 r.
|
|
więcej
|
Ponieważ ciągle pracuję, więc jakoś tak się składa, że rzadko piję alkohol. Ciągle muszę być dyspozycyjna, muszę prowadzić samochód, więc często na imprezie pełnię rolę Krzysia, czyli kierowcy rozwożącego po domach nietrzeźwych znajomych. Życie Krzysia jest ciężkie. Nawet nie dlatego, że pijany pasażer może zwymiotować w aucie (to mi się jeszcze nie zdarzyło). Bardziej dlatego, że truje nad głową, jest hałaśliwy, a czasem się awanturuje. Najgorsze, że można przez niego spowodować wypadek.
|
26.07.2010 r.
|
|
więcej
|
Nigdy nie zależało mi na samochodzie z klimatyzacją. Do czasu. Do czasu bliskiego spotkania trzeciego stopnia z latającym potworem.
|
21.07.2010 r.
|
|
więcej
|
Najlepsze auto – służbowe. To zdanie powtarzane jak mantra przez wielu moich znajomych. Wszyscy zachwalają służbowe auta. Bo tylko się leje benzynę, a wszystkie kłopoty z naprawami ponosi firma, która jest jego właścicielem. Oczywiście ochy i achy są do czasu. Nie daj Boże, by służbowe auto się zepsuło lub… uległo wypadkowi. Wtedy nagle się okazuje, że lepiej jeździć swoim.
|
12.07.2010 r.
|
|
więcej
|




