Zaloguj
Zarejestruj się »
 
19619081 odsłon od września 2004 roku Subskrybuj RSS
Filtr: Ciekawostki, Citroen, Dacia, Felietony, Peugeot, Przegląd Prasy, Renault, Sport, Wszystkie
Psisko w samochodzie
28.06.2010 r.

Jest taki znaczek naklejany na samochodową szybę oznaczający „dziecko w samochodzie”. Jednak dziecko w samochodzie to nic w porównaniu z psiskiem w samochodzie, a do tego znaczka nikt nie wymyślił. A przecież dziecko można zająć śpiewaniem, audycjami radiowymi czy płytami dla dzieci, a psisko? Co zrobić z psem a aucie w czasie jazdy? Zwłaszcza, że co pies to historia...


W czasie wielu rozmów ze znajomymi o wożeniu psa autem okazało się, ze każdy ma jakieś przeżycia. Jednego pies zawsze jechał do rygi, chyba, że jeździł w bagażniku. Najlepiej auta typu sedan. Wtedy świata nie widział, spał i... dojeżdżał na miejsce cały i zdrowy. Znajoma z kolei miała psa, który jazdę uwielbiał, ale równie mocno uwielbiał tarzanie się błocie, bo to golden retriever. Dlatego w aucie zamontowała specjalny psi pokrowiec. Niestety chronił on siedzenia, a nie sufit. Po każdej podroży z psem auto było w miarę czyste, ale sufit w stanie opłakanym. Inni znajomi mieli z kolei psa, który całą podróż wył. By nie wył musieli go faszerować środkami uspokajającymi. Inni mieli takiego, który chciał prowadzić, więc pakował się kierowcy na kolana. A jeszcze inni takiego, który lubił leżeć na tylnej półce i obserwować oddalający się świat.


Mój pierwszy pies (płci żeńskiej), czyli suka Fifa, uwielbiał jeździć samochodami. Fifa, gdyby mogła, nigdy nie wysiadałaby z auta. Była niewielkim czarnym kundlem z białymi skarpetkami, białym krawatem i ogonem zakręconym w precelek. Gdy tylko ktoś otwierał drzwi samochodu już wbiegała do środka. Kiedyś na parkingu dobiegł nas dramatyczny krzyk pana, który błagał o pomoc, bo oto chce siąść za kierownicą, a tu coś na niego warczy. Okazało się, że to nasza Fifa w jego aucie z łapskami na jego kierownicy. Mój ojciec musiał ja przywołać do porządku. Nie była zadowolona, bo uwielbiała podróże.
Po Fifie był... Frajer. Niestety nie był amatorem jazdy samochodowej. Nawet wręcz przeciwnie. Wsadzony do auta jechał... ale do rygi. Nie pomagało zabieranie go w podróż na czczo, bo Frajer jechał do rygi pustym żołądkiem. Postanowiłam więc spróbować jeździć wolno, z otwartym oknem i z łbem psa wystawionym za okno. Ponieważ Frajer był psem agresywnym, więc jeździł w kagańcu. Metoda z otwartym oknem i psim łbem za oknem okazała się mało skuteczna, bo podczas pierwszej podróży Frajer znów wyjechał do rygi i to w kaganiec. Musiałam myc nie tylko drzwi samochodu, ale sam kaganiec... wkładać do sedesu i spuszczać wodę, bo był pełen wszystkiego i niczego. Od tej pory Frajer nigdzie nie wyjeżdżał wiążąc nas w domu na długie lata.
 

Teraz mamy jamnika o wdzięcznym imieniu Zrazik. Jazdę samochodem uwielbia i... całą podróż piszczy domagając się siedzenia na przedzie i obserwowania drogi. Wszelkie próby sadzania go na tylnym siedzeniu w specjalnych psich szelkach kończą się wysłuchiwaniem arii operowych. Zrazik musi siedzieć z przodu, najlepiej na kolanach kierowcy. No... od biedy z kolanach pasażera, ale obowiązkowo z łapami na przedniej szybie. Z kolei momenty, gdy zadowala się leżeniem na tylnej półce kończą się tragedią dla kierowców jadących za mną. Zrazik jest bowiem nadpobudliwy seksualnie i kilka razy zdarzyło mu się użyć tylnych zagłówków jak się używa samicy. Bywało więc, że trąbili na mnie kierowcy informując o bezeceństwach, które rozgrywały się na ich oczach, a za moimi plecami, bo z tyłu auta. Niektórzy się rzecz jasna śmiali, ale wielu było oburzonych i miało do mnie pretensje. Dlatego od dawna zastanawiam się... skoro jest znaczek „dziecko w samochodzie”, czy nie powinno być znaczka „psisko w samochodzie”? Może niewiele on by znaczył, ale podobnie jak ten z dzieckiem, wiele by tłumaczył...
 




Małgorzata Karolina Piekarska drukuj poleć
Dodaj komentarz

Przepisz kod z obrazka:


Komentarze
gość dnia 29-06-2010 o godz. 08:25:16

To jest mysl. na takich znaczkach mozna nawet zarobic. psiarze sa nieprzewidywalni.
gość dnia 28-06-2010 o godz. 11:29:42

Mój pies uwielbia jazdę samochodem. Ale może jechać tylko godzinę. Potem musi wyjść :-)
Pozostałe wiadomości
Komu służy Straż Miejska?

Ilość służb, które władze powołały do ochrony obywateli jest niesamowita. Policja, CBA, ABW, SKW, SWW, CBŚ... i wiele innych trzyliterowych skrótów, wszyscy oni strzegą, chronią i w ogóle chcą naszego dobra. Wśród nich szczególną uwagę zajmuje Straż Miejska, która miała uzupełniać Policję i strzec dobra obywateli. Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że formacja ta już dawno zapomniała, po co tak naprawdę została powołana.

10.05.2010 r.
20 komentarzy więcej
 
Co można wycisnąć z cytrynki?

Im mniejszy samochód, tym trudniej upchnąć do niego wszystko, co chcemy. Zdarza się, że z zabrania czegoś musimy zrezygnować. Najważniejsze jest bowiem upchnięcie w nim pasażera. Opowiadał mi kiedyś znajomy o swojej przygodzie z „Brzydkim kaczątkiem”, czyli citroenem 2CV, zwanym przez niego pieszczotliwie cytrynką i to nie tylko ze względu na markę, ale na kolor – jego autko było cytrynowe.

 

09.05.2010 r.
3 komentarzy więcej
 
Ukochany renuś

Zawsze wydawało mi się, że miłość może być jedynie między ludźmi. No, może jeszcze między człowiekiem a zwierzęciem, bo uczucia które budzi mój pies na pewno nalezą do uczuć wyższych. No, ale przedmioty? Samochody? Nie jest chyba możliwym bezgranicznie kochać auto. A jednak! Znam przypadek, gdy miłość do auta była silniejsza od śmierci i znów o śmierć się otarła.

04.05.2010 r.
7 komentarzy więcej
 
Jak zwykle od d... strony

Ktoś niezwykle kreatywny wpadł na pomysł, by wprowadzić ranking szkół jazdy. Pomysł może sam w sobie nienowy, ale już kryteria oceny wybitnie pomysłowe - sprawcy wykroczeń, czy wypadków, mieliby się przyznawać, w jakiej szkole uczyli się jeździć. Na podstawie bazy danych stworzonych w oparciu o te informacje, tworzony byłby ów ranking, a pewnie i konsekwencje by wyciągano...

29.03.2010 r.
3 komentarzy więcej
Forum
przejdź
Ankieta
pozostałe
Czy planujesz długie podróże samochodem po Europie?

Tak, bardzo lubię zwiedzać świat autem
Nie, na dłuższe wyprawy latam samolotem
Trudno powiedzieć
Głosów: 220 | Wyniki