Zaloguj
Zarejestruj się »
 
41789780 odsłon od września 2004 roku Subskrybuj RSS
Filtr: Ciekawostki, Citroen, Dacia, Felietony, Peugeot, Przegląd Prasy, Renault, Sport, PSA, Wszystkie
Jak sparaliżować miasto w 20 minut?
26.01.2012 r.

20 minut intensywnych opadów śniegu, niska temperatura i kompletny brak piaskarek wystarczył, by wczoraj po południu sparaliżować prawobrzeżną część stolicy. Samochody jadące w stronę Rembertowa, Zielonki czy Wołomina utknęły w wielokilometrowych korkach. Rzeczniczka Zarządu Dróg Miejskich tłumaczyła, że ZDM opadów śniegu nie widział na radarze pogodowym. Miała pecha - mapy z radarów są dostępne w internecie i każdy mógł na własne oczy zobaczyć jak około godziny 14 opady przesuwają się nad wschodnią część miasta. Straty, wynikające z nadmiernego zużycia paliwa oraz przestoju, idą w setki tysięcy złotych. Odpowiedzialnych brak.
W obliczu takich sytuacji łatwo zdajemy sobie sprawę z tego, w jak fasadowym kraju żyjemy. Widzimy piękne ściany, wspaniałe portale wejść różnych instytucji, a za tymi fasadami kryje się pustka. Płacimy ogromne pieniądze na utrzymanie rzeszy nierobów i nieudaczników w urzędach, beztrosko pijących sobię kawkę od rana, a kiedy przychodzi czas próby nie możemy na nich liczyć. Wczorajsze tłumaczenia o braku widzialności opadów na radarze a później nieudolne tłumaczenie, że piaskarki nie mogły dojechać z uwagi na korek brzmią tak naiwnie, że mało kto się na to nabiera.

Internauci, żywo komentujący wydarzenia na kilku portalach informacyjnych, mieli gotowe rozwiązania: "nie można dojechać główną ulicą bo jest korek? To ruszyć dupy i podjechać z boku, każdy worek piasku na ramię i łopatę. Posypiecie wiadukt piaskiem i będzie można jechać" pisał "wqrwiony kierowca". Inny komentowali kompletny brak sensu sypania solą, w sytuacji gdy ciągle pada śnieg. A urzędnicy, spokojnie siedząc w swoich biurach, wymyślali kolejne tłumaczenia.

Śnieg padał 20 minut. Utrudnienia komunikacyjne trwały ponad sześć godzin - do późnego wieczora. Kto zwróci kierowcom stracony czas i paliwo, zmarnowane w korkach?
Może ten co odpowiada za stan dróg w mieście stołecznym?



red drukuj poleć
Dodaj komentarz

Przepisz kod z obrazka:  


Komentarze
gość dnia 26-01-2012 o godz. 13:33:25

Niech żyją korki. Autorze zrozum,, że rządowi korki się opłacają. Więcej paliwa = więcej kasy z akcyzy.
Więcej kasy z akcyzy i vatu, dlatego, że podatki to 70% ceny paliwa.
Rząd Cię r....a  w d...ę
gość dnia 26-01-2012 o godz. 08:35:27

Zima zaskoczyła drogowców
Pozostałe wiadomości
Drogi śmierci czyli nie daj się zabić
Kiedy słyszę kolejnego policjanta opowiadającego o tym, jak to kierowcy są winni wypadków w Polsce, to zwyczajnie trafia mnie coś. Mylenie skutków z przyczyną na dobre weszło w krew i przedstawicielom służb mundurowych, i części dziennikarzy. Przyczyna wypadków leży, moim zdaniem, zupełnie gdzie indziej. W braku dobrych dróg! A jazda w Polsce, to walka o życie i kilometry.
28.06.2011 r.
18 komentarzy więcej
 
PPP czyli Parkingowe Problemy Polaków
Parkowanie w Polsce staje się coraz większym problemem. Czasy, gdy bez problemu można było zostawić swój wehikuł w centrum miasta, minęły bezpowrotnie. Mimo płatności za postój znalezienie wolnego miejsca czasami graniczy z cudem. Służby miejsce zamiast tworzyć miejsca parkingowe, stosują coraz bardziej wymyślne formy zniechęcania kierowców. A straż miejska tylko czycha na okazję wlepienia mandatu.
03.06.2011 r.
2 komentarzy więcej
 
Dojna krowa, czyli kierowcy na autostradach
Autostrad mamy w naszym kraju niewiele, a te, co są, albo są mizernej jakości (liczba pasów, szerokość, nawierzchnia...), albo są płatne, albo jedno i drugie. Owszem – coś tam się buduje, ale powoli, drogo, z usterkami, a jakość powstałego produktu jest równie mizerna, jak to, co już mamy. I tak się zastanawiam, czy ja w ogóle chcę takie autostrady.
16.03.2011 r.
24 komentarzy więcej
 
Polska to dziki kraj?
Ostatnio miałem okazję kilka tygodni pojeździć po Stanach Zjednoczonych. Na ogromnych przestrzeniach USA trudno wyobrazić sobie życie bez samochodu. A jeździ się tam zdecydowanie inaczej niż w Polsce. O wiele bardziej spokojnie. Wszyscy przestrzegają przepisów, dotyczących prędkości. Karta kredytowa i samochód to dwie niezbędne rzeczy. Ta pierwsza przyda Ci się do wypożyczenia samochodu i płacenia za paliwo. A samochód pozwoli pokonać drogę z hotelu do sklepu czy zrobić zakupy w centrum handlowym. Auto jest niezbędne do zwiedzania parków narodowych i miast. Wszędzie dojedziesz samochodem. Spokojnie i bez stresu.
01.02.2011 r.
6 komentarzy więcej
Forum
przejdź
Ankieta
pozostałe
Czy odczuwasz podwyżkę VAT?

Tak, bardzo
Trochę
Nie
Głosów: 402 | Wyniki