Zaloguj
Zarejestruj się »
 
41622257 odsłon od września 2004 roku Subskrybuj RSS
   
Artykuły
Filtr: Publicystyka, Historia Motoryzacji, Serwis, Wszystkie
Puchar przechodni
15.06.2010 r.

 „Uczeń bez dwói to jak żołnierz bez karabinu” – mawiał mój tata. Myślę, że podobna analogia jest z kierowcą i stłuczką, ale nie tylko. Komu nigdy nie zabrakło benzyny nie wie o co chodzi w życiu za kółkiem. Należę do osób, którym zdarzyło się to kilka razy, a to dlatego, że często nie mam na nic czasu, obiecuję sobie zaraz zatankować i niestety na skutek różnych zbiegów okoliczności nic z tego nie wychodzi. No i staję!


Przez 20 lat bycia kierowcą z braku benzyny stawałam w swoim życiu w różnych miejscach. Raz nawet na środku mostu. Zawsze musiałam spychac auto na bok. Ktoś może spytać, czemu nie woziłam ze sobą kanistra, ale... ja miałam kanister. Tyle, że... pusty! Wszystko dlatego, że ilekroć jego zawartość wlałam do baku tylekroć zapominałam napełnić. W pewnym momencie stwierdziłam, że zajmuje miejsce w bagażniku i zostawiłam go na klatce. Stamtąd ktoś go sobie „pożyczył”.

W zimie znów stanęłam. Tym razem na środku Wisłostrady. Były święta, a ja akurat jechałam do pracy, podrzuciwszy syna przyjaciołom. Wisłostrada to prawie autostrada, więc... na pomoc kogoś kto przejeżdża liczyć nie mogłam. Nikt sam z siebie na takiej drodze szybkiego ruchu się nie zatrzyma. Siłą rozpędu na luzie zjechałam na parking koło Lasku Bielańskiego. Zadzwoniłam do kumpla, u którego został mój syn. Po pół godzinie dojechał do mnie z pięciolitrowym baniakiem benzyny. Kasy za baniak i benzynę nie chciał, więc... uznałam, że można z baniaka zrobić puchar przechodni. Co to znaczy? Podarować komuś, kto znajdzie się w takiej samej sytuacji. W końcu kanister w bagażniku przeszkadza.

Okazja nadarzyła się szybko, bo trzy tygodnie później na mojej drodze pojawił się pan, któremu również zabrakło benzyny. Baniak w moim bagażniku był oczywiście pusty, bo przecież znów zapomniałam napełnić! Działo się to na Podwalu, czyli w samym centrum Warszawy. Pan próbował zamówić taksówkę z baniakiem benzyny, ale w kilku korporacjach usłyszał, że czas oczekiwania wyniesie ponad godzinę. Przypadkiem usłyszałam jak się miota, poradziłam, by poszedł na stację koło Państwowej Wytwórni Papierów Wartościowych i na wszelki wypadek podarowałam mu baniak. Facet spytał, jak mi go odda. Powiedziałam, by podarował komuś, kto będzie w takiej sytuacji. Tak się rozstaliśmy.

Piszę o tym, bo kilka dni temu znajoma opowiadała mi, że zabrakło jej benzyny i... jakiś facet wręczył jej pełen baniak. Spytałam, jak wyglądał. Znajoma zaczęła opisywać... faceta. Tymczasem ja pytałam o... baniak. Faceta, któremu podarowałam kanister nie rozpoznałabym, bo nie pamiętam jak wyglądał. Z kolei znajoma nie zapamiętała wyglądu kanistra, bo dość szybko podarowała go koleżance z pracy, która pod firmę podjechała na oparach i... nie mogła uruchomić auta. I tak się zastanawiam... to mój kanister krąży, jako puchar przechodni? Czy może jest ich kilka?




Małgorzata Karolina Piekarska drukuj poleć
Dodaj komentarz

Przepisz kod z obrazka:  


Komentarze
gość dnia 17-06-2010 o godz. 23:28:56

generalnie fajna sprawa, jakis czas temu zakupilem karnister, nie woze ze soba, ale chyba czas to zmienic ;-)
Pio306 dnia 17-06-2010 o godz. 07:50:22

Witam Pani Gosiu,
z całym szacunkiem i pełnym zrozumieniem problemu uroczyście zaręczam, że jest ich... kilkaset:-) wiem to na pewno, bo sam w ten sposób kilka "straciłem":-)(pierwszy, metalowy 20L -  jeszcze w stanie wojennym, w drodze na prom do Świnoujścia:-)!) O linkach holowniczych już nie wspomnę(dobrze, że ostatnio potaniały...):-))))))))))
Pozostałe artykuły
Samochody francuskie w filmach
Kinematografia francuska, sama w sobie dość oryginalna, jest wspierana przez francuskie koncerny samochodowe. Także ważne wydarzenia branżowe, z Festiwalem Filmowym w Cannes na czele, czy galą GOPO Awards w Rumunii, nie mogą się obyć bez Renault, czy Dacii. Ta miłość jest zresztą wzajemna – filmowcy w wielu krajach chętnie korzystają z oryginalnych stylistycznie samochodów francuskich marek. Mamy tego liczne przykłady, które wymieniamy poniżej. Oczywiście podana lista będzie przez nas stale aktualizowana.
13.06.2011 r.
21 komentarzy więcej
 
105 lat Renault w Polsce: lata 1970-1980
Początek lat 70. przyniósł Polsce nowe otwarcie na świat, zwłaszcza na kraje Europy Zachodniej. Ilość samochodów osobowych Renault wzrastała także dzięki prywatnemu importowi. Coraz częściej na polskich drogach były widoczne nie tylko małe "czwórki" i "szóstki", lecz także zgrabne coupe 15, a nawet pojedyncze egzemplarze Renault 20/30. Samochody Renault cieszyły się również rosnącą popularnością w świecie wyścigów – lata 70. były dla tej marki w Polsce dekadą sukcesów w sporcie.
19.11.2011 r.
2 komentarzy więcej
 
105 lat Renault w Polsce: lata 1945-1970
Po zakończeniu drugiej wojny światowej nadszedł czas ponownego rozwoju polskiej motoryzacji. Auta Renault zyskały uznanie polskich rajdowców, a modele dostawcze były wykorzystywane przez Pocztę Polską oraz Państwowe Przedsiębiorstwo Kolportażu „Ruch”. W latach 60. Renault stało się pionierem reklamy w powojennej Polsce i zyskało miano modnej marki.
15.07.2011 r.
1 komentarzy więcej
 
Co nas rozprasza za kierownicą
Właśnie o tym rozpoczęli rozmowę moi koledzy. Niby twierdzą, że od kobiet mają taką lepszą koncentrację, a jednak! Są rzeczy, które ich rozpraszają podczas jazdy samochodem. To dziwnie ubrani lub wyglądający ludzie, dziwne pojazdy, piękne kobiety, zrzędzenie nad głową, trąbienie, sygnał karetki, ale nie tylko...
26.06.2011 r.
3 komentarzy więcej
<< poprzednie
1 | 2 | 3 | 4 | 5 następne >>
Forum
przejdź
Ankieta
pozostałe
Czy odczuwasz podwyżkę VAT?

Tak, bardzo
Trochę
Nie
Głosów: 401 | Wyniki