Zaloguj
Zarejestruj się »
 
48394666 odsłon od września 2004 roku Subskrybuj RSS
   
Artykuły
Filtr: Publicystyka, Historia Motoryzacji, Serwis, Wszystkie
Klimatyzacja, czyli lęk przed owadem
21.07.2010 r.

Nigdy nie zależało mi na samochodzie z klimatyzacją. Do czasu. Do czasu bliskiego spotkania trzeciego stopnia z latającym potworem.


Otóż kilka lat temu wybrałam się w podróż 200 kilometrów od domu w lecie i to w upał. By się nie ugotować otworzyłam okna na całą szerokość. Tuz za Warszawą na wysokości Łomianek coś wpadło mi do auta. Pal jednak sześć auto. To coś było wielkie, skrzydlate i... wleciało mi za koszulę. Było to świeżo po śmierci aktorki Ewy Sałackiej ugryzionej przez osę. To coś, co wleciało mi za dekolt osą nie było na pewno, bo... było większe! Wizja śmierci za kierownicą przy znaczniej prędkości była jednak nadal silna. Wrzeszcząc zahamowałam i zjechałam na pobocze. Z powodu strasznego ruchu na drodze nie mogłam wysiąść od strony kierowcy, więc cały czas drąc się, jak opętana, wygramoliłam się z drugiej strony na pobocze, zajrzałam za dekolt w poszukiwaniu gryzącego i niosącego śmierć potwora i... znalazłam chrabąszcza majowego. Opadły mi ręce. Po pierwsze chrabąszcza się nie boję. Po drugie chrabąszcz sam był przerażony. a po trzecie... co on robił w lipcu, skoro to dwa miesiące po maju? No nic... Powlokłam się do auta i aby historia z chrabąszczem się nie powtórzyła zamknęłam szczelnie okna i włączyłam nawiew. Wygodne to nie było, ale dało się przeżyć podróż. Właśnie wtedy postanowiłam, że kupię auto z klimatyzacją. I tak w swoim czasie zrobiłam.

Nie piszę jednak o tym wszystkim po to, by wychwalać zalety klimatyzacji, bo za dobrze zdaję sobie sprawę, że ma też sporo wad. Chodzi mi raczej o to, że do klimatyzacji tak się przyzwyczaiłam, że gdy jadę autem bez i trzeba otworzyć okna nie czuję się nie tyle komfortowo ile spokojnie i bezpiecznie. W końcu za oknami latają śmiercionośne potwory, wśród których chrabąszcz majowy to mały pikuś. Trzy dni temu jechałam z kolegą, jego autem bez klimatyzacji. To znaczy klimatyzacja w aucie jest, ale kolega oszczędza, więc jej nie włącza. Przecież to tylko miasto - mówi. Dlatego okna u niego są zawsze pootwierane na oścież. Powiedziałam mu, że trochę niepewnie się czuję w takim aucie i zaczęłam opowiadać o przygodzie z chrabąszczem. Oczywiście w nadziei, że się zlituje i jednak zdecyduje się zamknąć okna i włączyć klimatyzację. On mi na to zaczął mówić, że mnie się zawsze coś przytrafia, że jemu nigdy, że przesadzam i tak ględził, ględził, ględził aż... przez otwarte okno wpadł jakiś robak. Nie wiem jednak jaki, bo wpadł wprost do otwartych ust kumpla, który mało robakiem się nie udławił. Oczy mu łzami zaszły, zaczął kaszleć i wykrztusił:

- To przez ciebie jędzo.

Przeze mnie? A to ja mu kazałam jeździć autem bez włączonej klimy i z otwartmi na oścież wszystkimi oknami?




Małgorzata Karolina Piekarska drukuj poleć
Dodaj komentarz

Przepisz kod z obrazka:  


Komentarze
gość dnia 24-07-2010 o godz. 22:34:30

Co Wy za bzdury z ta klima??? Temperature ustawia sie na taka zeby bylo komfortowo, jednemu to bedzie +18 a drugiemu +28, i nie ma znaczenia ze na zewnatrz jest +25, czy +35. Wazne jest zeby nie kierowac wylotow na siebie, a juz na pewno nie na odkryte czesci ciala, rece, szyje, glowe itp.
gość dnia 22-07-2010 o godz. 11:11:25

A cóż mają na to powiedzieć jeżdżący kabrioletem ale bez postawionego dachu. Przecież ci są najbardziej bo własciwie stale narażeni na ataki różnego robactwa i zbombardowanie guanem przez ptaki. Też mam klimę w samochodzie ale używam jej gdy jeżdżę po mieście. Nie chcę po prostu oddychać asfaltem, gumą i spalinami. Natomiast poza miastem to jednak nawet w upał przyjemniej jest gdy jedzie się z dużą prędkością, a wiatr po prostu urywa człowiekowi głowę.
gość dnia 22-07-2010 o godz. 09:02:02

Klimy trzeba używać z głową. Jak widzę, że ktoś ma w aucie ustawione na maksymalne chłodzenie a na dworze 35 stopni w cieniu to współczuję...
gość dnia 22-07-2010 o godz. 01:00:13

mimo wszystko wole pootwierac okna niz wlaczac klime...
gość dnia 21-07-2010 o godz. 22:10:30

hahah :D uwielbiam Pani teksty  ! ! Pozdrawiam :]
Pio306 dnia 21-07-2010 o godz. 18:41:16

Hehehehe, nigdy nie mów... "nigdy" - nawet jędzy :-))))
Pozostałe artykuły
Piłeś? Nie jedź!
Samochód to jednak masa kłopotów. Myślę o tym nie bez powodu. Co z nim zrobić, gdy mamy ochotę się napić? Najlepiej zostawić w garażu lub przed domem. A jeśli już wyjechaliśmy... co wtedy? Nigdy nie siadam za kierownicę po alkoholu. Od wczoraj mam wrażenie, że właściwie to też najwyraźniej jest karane przez los.
04.05.2011 r.
6 komentarzy więcej
 
105 lat Renault w Polsce - cz I (1906-1918)
Renault powstało we Francji 1898 roku. Zaledwie osiem lat później utworzone zostało pierwsze oficjalne przedstawicielstwo firmy w Polsce, które mieściło się wówczas na parterze budynku, w którym działalność prowadził zakład budowy powozów konnych. Pierwsze samochody z Billancourt pojawiły się w naszym kraju w kwietniu 1906 roku czyli na 85 lat przed powstaniem Renault Polska. Od tej chwili mija właśnie 105 lat. Choć pierwszy importer samochodów Renault stawiał raczej na inne marki, to właśnie francuska firma zdobyła uznanie klientów i przetrwała na rynku do dziś.
26.04.2011 r.
0 komentarzy więcej
 
Nie zaparłam się i mam...
Tak, jak bezdzietny nigdy nie zrozumie tego, kto ma dzieci, tak ten, kto nie ma prawa jazdy, nigdy nie pojmie praw, jakimi rządzi się jazda samochodem. Nie chodzi tylko o przepisy ruchu drogowego, bo te znają i rowerzyści. Chodzi mi o proste zasady, co samochodem wolno, a czego nie. Co dla auta jest dobre, a co nie.
14.04.2011 r.
2 komentarzy więcej
 
Renault 4 na drogach i bezdrożach świata
Począwszy od morderczego East African Safari w 1962 r., który załoga złożona z Bernarda Constena i Claude’a Le Guézec ukończyła na piątym miejscu w swojej kategorii, poprzez Rajd Monte Carlo albo bezdroża południowo-amerykańskie, Renault 4 pozwoliło, dzięki swojej wytrzymałości i właściwościom jezdnym, wielu pokoleniom na rzucenie wyzwania sportom motorowym lub na odkrywanie świata.
25.03.2011 r.
0 komentarzy więcej
Forum
przejdź
Ankieta
pozostałe
Jaki masz telefon?

Z systemem Android (np. Samsung Galaxy)
Z systemem iOS (Ipone)
Z systemem Symbian (np. Nokia)
Inny
Głosów: 152 | Wyniki