Zemsta zimy, czyli gdzie jest kanister!
Nie tak dawno pisałam, jak to wybieranie się w podróż bez kanistra może uprzykrzyć życie i co? Sama padłam ofiarą jego braku. A wszystko przez to, że nienawidzę zimy. Nienawidzę jej, a zwłaszcza mrozów do tego stopnia, że nie chce mi się nigdzie chodzić. Zimą rzadko spaceruję. W każdym razie właśnie z tego powodu, że nie cierpię przebywać na mrozie, nie chciało mi się tankować. Żeby jeszcze stacje benzynowe były kryte to może bym lubiła wysiadać z auta, a tak...
|
24.02.2011 r.
|
3 komentarzy
|
więcej
|
Renault 4 - blue jeans car
Blue jeans car, nowa koncepcja samochodu opracowana przez wizjonera, jakim był Pierre Dreyfus, dała życie kultowemu Renault 4, które po 50 latach pozostaje wciąż jednym z samochodów wyprodukowanych w największej ilości egzemplarzy na świecie.
|
16.02.2011 r.
|
0 komentarzy
|
więcej
|
Renault 4 obchodzi swoje 50-lecie
W roku 2011 Renault 4 obchodzi swoje 50-lecie. Z tej okazji Renault 4 wystartuje w rajdzie Monte Carlo zabytkowych samochodów, a w lutym zostanie zaprezentowany na salonie Retromobile. W lipcu model ten będzie
gościem honorowym trzeciej edycji międzynarodowego zlotu 4L International, który odbędzie się w regionie zamków nad Loarą. Renault 4 to kultowy samochód, trzeci
1 w historii motoryzacji pod względem ilości sprzedanych egzemplarzy i najlepiej sprzedający się na świecie francuski samochód (ponad osiem milionów sztuk) dostępny w ponad 100 krajach.
|
25.01.2011 r.
|
2 komentarzy
|
więcej
|
Samochody marzeń
Nie mogę powiedzieć, bym była osobą, która przywiązuje wielką wagę do marki samochodu, jego klasy itd. Raczej w tej kwestii jestem jak kolega Bigos ze słynnej książki o Panu Samochodziku Zbigniewa Nienackiego zatytułowanej „Niesamowity dwór”. To w niej Bigos podszedł do wehikułu i kopiąc w oponę powiedział: „Zabawny wozik. Byle się toczył.” Ja reaguję podobnie. Dlatego np. ilekroć jadę na zdjęcia prywatnym samochodem operatora tylekroć pytam o to, jaki ma wóz. Dlatego koledzy operatorzy czasem się wściekają, że nie jestem w stanie zapamiętać ich Hond, Volvo itd. A na dodatek wbrew temu, co mówi się o kobietach, nie pamiętam nawet koloru. Cóż.... kolorem się nie jeździ, a cudze auta wiszą mi kalafiorem. Są jednak pewne wyjątki. Te wyjątki są dwa, filmowe i... francuskie. To auta do których mam ogromną słabość, a niestety nigdy żadnym z nich nie jechałam, choć bardzo bym chciała. Zanim jednak zdradzę tajemnicę co to za jedne, kilka słów o tym dlaczego.
|
19.01.2011 r.
|
2 komentarzy
|
więcej
|