Zaloguj
Zarejestruj się »
 
41452158 odsłon od września 2004 roku Subskrybuj RSS
   
Artykuły
Filtr: Publicystyka, Historia Motoryzacji, Serwis, Wszystkie
Serwis: Zmiany w oświetleniu wewnętrznym
05.08.2010 r.

Chciałbym zaprezentować wszystkim odwiedzającym i namiętnie czytającym (wiem, wiem, to trudna sztuka!) Francuskie.pl, mniej lub bardziej zainteresowanym i zaawansowanym technicznie „grzebaczom”, jak wymienić żarówki podświetlenia czegokolwiek w czymkolwiek ;-) Na ten temat można pisać dużo i wylewnie, ale skoro jest to wortal motoryzacyjny, skupiłem się na samochodzie i jego oświetleniu wewnętrznym.


Za mankament można uznać to, że dysponuję takim a nie innym pojazdem, więc siłą rzeczy będzie dotyczyło to tylko jednego modelu samochodu wyprodukowanego przez Peugeota, a mianowicie 306 :-)

Plan na ten dzień miałem bardzo ambitny, cel i jego osiągnięcie został wytyczony jasno i szczytnie: wymiana wszystkich żaróweczek podświetlenia liczników i kokpitu, oraz wymiana przetartego mieszka zmiany biegów, ale przerwał go jeden, jedyny - taki malutki, telefon od sił zwierzchnich: „koniec tych przyjemności, wyłaź już z garażu; musisz mnie zawieźć do koleżanki!!!”  - „no i cały misterny plan w ***, wylądował”, parafrazując słowa J. Rewińskiego z "Kilerów 2-óch" :-)!!!

Zrealizowana została więc tylko część planu, resztę trzeba było odłożyć na bliżej niesprecyzowaną, ale mam nadzieję, jasną przyszłość.

Cała „zabawa” zajęła mi około 2 godzin i nie była jakoś specjalnie trudna. Postanowiłem za jednym zamachem zwykłe żarówki wymienić na diodowe. A co mi tam, bo kto bogatemu zabroni ;-) no i przy okazji, zgodnie z dyrektywą Unii, że do dwatysiącektóregośtam wszystkie żarówki należy wymienić na energooszczędne :-) Mój skromny stosunek do tej całej „eko-ściemy” jest powszechnie znany i nie zamierzam Was nim zanudzać, wszak ma być o żarówkach :-) a nie o ekooszołomach drenujących nasze prywatne kieszenie z ciężko zapracowanej "kasy":-)

Żarówki o symbolu "T5" zakupiłem w firmie „LEDport Polska” (znajdziecie tą firmę na "Allegro") za jedyne 1,95 zł za sztukę, cena - bardzo porównywalna ze zwykłą żaróweczką, tylko jest jeden mały (a właściwie dwa) dylemat - nie da się ich zastosować we wszystkich miejscach; trzonki mocujące LED-y są po prostu za długie w porównaniu ze zwykłymi żarówkami "T-5" :-) Ale jak to zwykle w życiu bywa, nie można mieć wszystkiego (może znajdzie się ktoś, kto mi wytłumaczy, dlaczego nie???) oraz trzeba zachować biegunowość, w razie złego "wsunięcia" do gniazda - dioda nie "odpali" :-)
Nie martwcie się, to nic straconego, wystarczy ją odwrócić i pozamiatane!!!

Dodam, że dostępne są dwa rodzaje zakończeń LED-ów (stożkowe i kuliste) i cztery kolory świecenia (czerwony, zielony, niebieski, pomarańczowy); ja, oczywiście, wybrałem kolor biały :-)

Moim zamiarem nie było stworzenie „wiejskiego tubing-u”, tylko ponowne podświetlenie wskaźników w samochodzie. Gwoli sprawiedliwości ludowej (kto jeszcze pamięta co to było???) trzeba dodać, że zakończenie stożkowe rozprasza światło, zaś kuliste je skupia, cokolwiek miałoby to oznaczać ;-) Zakupiłem te stożkowe, omamiony tym rozpraszaniem (zwykła żarówka bardzo ładnie rozprasza światło, równomiernie w każdą ze stron, czego niestety, nie da się powiedzieć o diodzie stożkowej...), ale jak już wcześniej pisałem -> patrz wyżej :-). Uzyskany  efekt jest zadowalający i moje lekkie niezadowolenie wytłumaczyłem sobie, że jednak ta cała misterna praca ma jedną niepodważalną zaletę - pierwszy i (prawie) ostatni raz będę rozbierał deskę rozdzielczą; LED-y na pewno przeżyją samochód :-) skoro 13 lat wytrzymały zwykłe żarówki. Coś jednak jest w postępie cywilizacyjnym :-) co coraz bardziej skłania mnie do mojej ulubionej czynności - leniuchowania:-!!!

Więc do rzeczy: wygaśnięcie podświetlenia spotkało mnie przy przebiegu (zdjęcie IMG_0001), co dobitnie świadczy o solidności producenta zamontowanych fabrycznie żaróweczek oraz niesłychanej i wręcz legendarnej sile tłumienia i wytrzymałości amortyzatorów produkcji Peugeota!!!
- zabawę zaczynamy od wymontowania radioodbiornika (zdjęcie IMG_001)
- po wymontowaniu radia oraz jego metalowego mocowania naszym pięknym oczom ukazuje się... trzynastoletni kurz :-) (zdjęcie IMG_01)
- podważamy małym płaskim wkrętakiem dolną część kokpitu (zdjęcie IMG_02)
- wkrętakiem "Torx" odkręcamy dwa znajdujące się tam wkręty (zdjęcia IMG_003 i IMG_03)
- następnie w okienku po radioodbiorniku szukamy dwóch nakrętek z zespolonymi podkładkami M8 i kluczem oczkowym płaskim lub płaskim "8" odkręcamy panel (zdjęcia IMG_04; IMG_004; IMG_05)
- po zdjęciu panelu ukazuje się nam sterowanie wentylatorem i kierunkiem nadmuchu zimnego lub ciepłego powietrza (zdjęcie IMG_06), następnie jakimkolwiek płaskim narzędziem (w moim przypadku scyzorykiem) odginamy lekko 4 plastikowe zatrzaski (zdjęcie IMG_07) i  zdejmujemy osłonę wraz z pokrętłami; tu mała porada - wystarczy zapamiętać ustawienie pokręteł lub ustawić je w jednakowym położeniu.
- w ten sposób dostaliśmy się do sprawcy całego ściemniania i wcale nie mam tu na myśli naszego nowego prezydenta, tylko przepalone żarówki :-) (zdjęcie IMG_08; IMG_09; IMG_10)
- na zdjęciu (IMG_11) widać różnicę w wielkości i rozmiarze żaróweczek LED i tradycyjnych
- pamiętając o biegunowości zakładamy LED-y w gniazda i cieszymy się nowym blaskiem (zdjęcie IMG_ 12; IMG_13; IMG_14)
- używając ulubionych przekleństw montujemy wszystkie uprzednio rozmontowane elementy na swoje miejsca i cieszymy się nowym oświetleniem (zdjęcie IMG_18)

Mam nadzieję, że oglądając zdjęcia (IMG_018; IMG_019; IMG_020) poradzicie sobie z wymianą żarówki oświetlającej zapalniczkę - niestety nie da się tam wcisnąć LED bez usunięcia jej trzonka i lutowania, ale takiemu leniwcowi jak ja wystarczyło, jak wsadziłem tam tradycyjną żarówkę, jeżeli się przepali, to co z tego? I tak nie palę :-)

Wymiana mieszka osłaniającego drążek zmiany biegów (zdjęcia IMG_021; IMG_022; IMG_023; IMG_024; IMG_025; IMG_026), to wbrew pozorom, dość prosta i nie zajmująca zbyt wiele czasu czynność; najwięcej traci się go, czekając na przyniesienie przesyłki do domu przez listonosza :-)

Ustawiamy lewarek w pozycji „na luz”. Wyciągamy płynnym ruchem w kierunku podsufitki dolne mocowanie mieszka z plastikowych zaczepów (nie trzeba zbyt dużej siły, stosunkowo łatwo daje się to wyciągnąć), następnie jednym płynnym silnym ruchem ciągniemy za gałkę zmiany biegów w górę. Bez obaw! nic się nie urwie, nie pęknie, a lekki trzask oznacza, że gałka wysunęła się z mocowania "na wcisk".

Trochę więcej „zabawy” trzeba włożyć w odblokowanie starego mieszka. W podstawie wymyślono dość prosty, a zarazem sprytny sposób na utrzymanie w ryzach (czyli na swoim miejscu) skaju. Wystarczy, po odwróceniu mieszka odciągnąć wkrętakiem (zdjęcia IMG_028; IMG_029) zabezpieczenia, uwalniając w ten sposób stary mieszek. Teraz wystarczy porównać (IMG_027) stary z nowym, wyciąć dodatkowe otwory (podobno w nowym, skórzanym - wykonanym tak jak fabryczny, wszystko jest spasowane w/g zapewnień producenta, ale jak pokazuje proza życia jest inaczej...) na zaczepy, naciągnąć nowy mieszek, zabezpieczyć w podstawie zaciskami i cieszyć się w dowolnie wybrany lub najbardziej ulubiony sposób z własnoręcznie wykonanych „cudów” :-) bo tylko na takie można i  należy liczyć!!!

Wymianę żarówek oświetlenia liczników i manualny sposób „rozbierania” zespołu liczników (tu, niestety, nie pomogą czułe słówka i głaskanie) opiszę w następnym artykule, tylko proszę Was o cierpliwość - jak już wcześniej pisałem, jestem leniwy, ale postaram się, obiecuję!!! ;-)



Piotr Małachowski




drukuj poleć
Dodaj komentarz

Przepisz kod z obrazka:  


Komentarze
gość dnia 18-12-2010 o godz. 01:20:41

A JAK WYMIENIC W CITROENIE ZX
Pio306 dnia 07-09-2010 o godz. 07:50:08

Dziękuję, a propos  kurzu... można wycierać, odkurzać, wyssać... tylko po co??? I tak wróci:-)))))))))))))))))))))))), a z wyobraźnią... trzeba sobie radzić, czasami jest bardzo przydatna, bo podpowiada... fajne i różnorakie rozwiązania... nawet te niewyobrażalne:-)))
nulinka dnia 02-09-2010 o godz. 11:56:49

Wykład - jak przystało na fachowca - świetny. Juz teraz potrafię zmienić żarówki na diody, ale mam jedno pytanie : co zrobić z tym trzynastoletnim (w ogóle -xletnim) kurzem, który zobaczę po rozmontowaniu deski ? Zostawić ? W końcu należy do wyposażenia auta. Zebrać i zachować na pamiątkę mojego pierwszego rozbrojenia kokpitu ? ;P Tego w artykule nie wyjaśniłeś ;P A fotki - zwłaszcza z wymiany mieszka - działają na wyobraźnię ...:)) Pozdrawiam
Pio306 dnia 17-08-2010 o godz. 09:43:06

Noooo tak... i po cholerę tak się starałem... :-) powoli zaczynam rozumieć Syzyfa...
Pozostałe artykuły
Serwis: Zmiany w oświetleniu wewnętrznym

Chciałbym zaprezentować wszystkim odwiedzającym i namiętnie czytającym (wiem, wiem, to trudna sztuka!) Francuskie.pl, mniej lub bardziej zainteresowanym i zaawansowanym technicznie „grzebaczom”, jak wymienić żarówki podświetlenia czegokolwiek w czymkolwiek ;-) Na ten temat można pisać dużo i wylewnie, ale skoro jest to wortal motoryzacyjny, skupiłem się na samochodzie i jego oświetleniu wewnętrznym.

02.08.2010 r.
4 komentarzy więcej
 
Życie z turbosprężarką

Turbosprężarka zwiększa moc i moment obrotowy silnika i sprawia, że jazda jest zdecydowanie przyjemniejsza dla kierowcy. Jednak to stosunkowo proste urządzenie jest narażone na uszkodzenia, jeśli traktuje się je nieprawidłowo. Naprawy są kosztowne, ponieważ uszkodzeniu zwykle ulegają najbardziej wrażliwe elementy.

 

14.09.2009 r.
5 komentarzy więcej
 
Serwis: Wymiana sworznia zwrotnicy
Ostatnio stwierdziłem luzy na dolnym sworzniu zwrotnicy. Nabyłem części zamienne i zabrałem się do „rozwalania” tego co trzeba by wymienić je na nowe.
25.05.2009 r.
2 komentarzy więcej
<< poprzednie
następne >>
Forum
przejdź
Ankieta
pozostałe
Czy odczuwasz podwyżkę VAT?

Tak, bardzo
Trochę
Nie
Głosów: 399 | Wyniki