Na włoski rynek trafia seria specjalna najmniejszego modelu Citroëna. Nazywa się C1 Pacific Edition i stanowi ciekawy kontrast – malutki Citroën i największy ocean w jednaj nazwie. To jednak nic dziwnego – nikt, tak jak Francuzi, nie potrafi łączyć elementów niepołączalnych ;-)

Citroën C1 oferowany jest jako autko trzy-, lub pięciodrzwiowe. Można zamówić także wersję z otwieranym dachem dające wrażenie jazdy kabrioletem. To wdzięczny stylistycznie miejski samochód, który zapewnia niezłą, jak na ten segment przestronność przy niewielkich wymiarach zewnętrznych. Teraz na włoski rynek trafia ciekawa wersja specjalna – C1 Pacific Edition.

Adresowana jest głównie do młodszych odbiorców. C1 Pacific Edition dostępny jest jedynie w pięciodrzwiowej wersji, a napędza go znany 68-konny trzycylindrowy silnik benzynowy VTi. Trochę szkoda, że nie zaoferowano też wersji z 82-konnym PureTechem, który byłby lepszy do wypadów poza miasto.

Citroën C1 Pacific Edition trafia na rynek nieprzypadkowo właśnie teraz. Zaczyna się lato, a ten samochód z latem kojarzy się jednoznacznie. Nie tylko z uwagi na nazwę wywołującą tęsknotę za dalekimi podróżami, ale też z powodu np. zastosowanej kolorystyki. Nadwozie ma kolor o nazwie Pacific Green, a auto posadowiono na 15-calowych felgach o wzorze Comet Black, czarnych, rzecz jasna. Ich centralne kapselki są białe i noszą logo Citroëna.

Białe są też obudowy lusterek bocznych. Biel pojawia się również na cienkim pasku na słupkach C, który to pasek znajduje się pomiędzy dwoma ciemniejszymi odcieniami zieleni i koloru morskiego.

Specjalnego wykończenia nie brakuje też wewnątrz Citroëna C1 Pacific Edition. Tapicerka ma wzór Zebra Blue Lagoon. Deska rozdzielcza jest radosna, zupełnie inna, niż u niektórych rywali, w jakich poraża swoją szarością i monotonią. Tutaj mamy różne kolory, różne faktury, ale mimo wszystko nie mamy wrażenia pozostawania w centrum chaosu. Elementy deski wykonano z czarnego plastiku wykończonego na wzór lakieru fortepianowego. Inne, jak konsola centralna, czy dysze nawiewów, są białe.

Seryjnie Citroën C1 Pacific Edition otrzymał zestaw audio z czterema głośnikami i złączami USB i Bluetooth®. Radioodtwarzacz obsługujący oczywiście pliki w formacie mp3, ma sterowanie przy kierownicy. Auto ma też manualną klimatyzację, elektrycznie sterowane przednie szyby oraz centralny zamek.

Citroën C1 Pacific Edition kosztuje we Włoszech od 12.500 euro i biorąc pod uwagę wyposażenie jest to bardzo dobra cena.

 

 

Krzysztof Gregorczyk; zdjęcia: Citroën

Galeria

Krzysztof
Pasjonat francuskiej motoryzacji. Autor największej ilości artykułów i wiadomości. Miłośnik szybkiej jazdy po krętych drogach. Regularnie odwiedza targi motoryzacyjne, a jego testy samochodów należą do najdokładniejszych w Sieci. Nieustępliwy tropiciel nieścisłości i braku obiektywizmu w prasie motoryzacyjnej.

Dodaj komentarz

1 Komentarz do "Citroën C1 Pacific Edition"

Powiadom o
avatar
  
smilegrinwinkmrgreenneutraltwistedarrowshockunamusedcooleviloopsrazzrollcryeeklolmadsadexclamationquestionideahmmbegwhewchucklesillyenvyshutmouth
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Abel
Gość

Trochę za mały dla mojej rodzinki. Prędzej C4 picasso zwłaszcza jak żona zacznie pakować walizki, a dzieciaki zabiorą zabawki. Kiedyś przewoziłem nim meble do domu, takiego dużego bagażnika w minivanie to ja jeszcze nie widziałem.

wpDiscuz