Mamy przykrą wiadomość dla wszystkich, którzy mają w planach zakup Peugeota 508 w wersji First Edition. Wszystkie dostępne egzemplarze zostały już zamówione. Teraz klienci w Polsce muszą czekać na pojawienie się modelu seryjnego.

Zaraz po debiucie 508 na targach motoryzacyjnych w Genewie, Peugeot otworzył listy zamówień na swój najnowszy model w wersji First Edition. Po co zamawiać wersję przedpremierową? A choćby dlatego, by znaleźć się w posiadaniu samochodu wcześniej niż inni. Limitowana edycja była dostępna w dwóch wersjach kolorystycznych nadwozia: ciemno niebieskiej i czerwonej oraz z dwoma wersjami silnikowymi: BlueHDi 180 oraz PureTech 225. Pojazdy wyróżniało eleganckie wykończenia oraz wyjątkowo bogate wyposażenie. Możemy wymienić chociażby światła Full LED, elektrycznie otwierany przeszklony dach, bezdotykowo otwierana tylna klapa, tapicerka ze skóry i alcantary, masaż, system nagłośnieniowy Focal, nawigacja z 10-calowym ekranem dotykowym, system Night Vision, czy zawieszenie adaptacyjne „Active Suspension Control”.

Godula i Nowak otworzą stawkę Pucharu Peugeota i Citroëna na odcinkach Rajdu Śląska
Polscy klienci mieli możliwość zamówienia diesla w cenie 203.900 zł oraz benzyniaka za kwotę 199.900 zł. Mieli, ponieważ wszystkie 1.000 egzemplarzy (w tym ok. 100 przeznaczonych na rynek polski) zostało już zarezerwowane. Peugeot potrzebował trzech miesięcy na sprzedaż całego wolumenu First Edition.

Na pociechę dodamy, że wersja seryjna 508-ki trafiła już na francuski rynek. Niedługo, najprawdopodobniej jesienią, samochód pojawi się również w Polsce. Model jest dostępny w czterech wersjach wyposażenia Active, Allure, GT Line oraz GT, a bazowy model kosztuje 32.300 euro. W przyszłym roku do salonów sprzedaży trafi także 508 w wersji SW, które swój publiczny debiut odbędzie podczas salonu samochodowego w Paryżu.

Galeria

Wpis nie ma dodatkowych zdjęć.

57
Dodaj komentarz

avatar
1024
  
smilegrinwinkmrgreenneutraltwistedarrowshockunamusedcooleviloopsrazzrollcryeeklolmadsadexclamationquestionideahmmbegwhewchucklesillyenvyshutmouth
13 Wątki komentarzy
44 Odpowiedzi na wątki
0 Obserwujący
 
Komentarz z największą ilością reakcji
Najciekawszy wątek komentarza
30 Autorzy komentarzy
remingtonkikoRavarekwykopek Autorzy ostatnich komentarzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Tomek
Gość
Tomek

Pamietaj! Nic nie jest za drogie ty po prostu za mało zarabiasz…..

Wieslaw
Gość
Wieslaw

Mam 508 full wypas jest super autem dziś audi,vw to nie te marki co 15 lat temu

cindar
Gość
cindar

VW audi Skoda i Porsche to oszuści

Wildthink
Gość
Wildthink

Ale cena (nie patrząc na markę, bo coraz więcej samochodów tej klasy tyle kosztuje) jest absurdalnie wysoka (jak na samochód segmentu D). Tutaj niestety patrzymy przez pryzmat naszych zarobków. Nawet zarabiający 6-7 tys. PLN będzie długo zbierał na takie auto. Tylko nie piszcie o kredycie.

Adam
Gość
Adam

Akurat mając 200 tys zł, to nawet biorąc pod uwagę kiepską ofertę kredytów w PL, kupowanie auta za gotówkę jest nieporozumieniem. Nie trzeba byc geniuszem inwestowania, żeby wyciągnąć z tego zwrot lepszy niż oprocentowanie kredytu.
No i jak napisał E D, nikt zarabiający w granicach 2 tys € nie porywa sie na samochód za 50tys €. To, że u nas dużo osób wychodzi z założenia, że po co komu Clio czy inna Corsa jak za te pieniądze kupi kilkuletni segment D w stanie ‚jak nowy’, to temat na cały elaborat.

Łukasz
Gość
Łukasz

Oczywiście, kupmy sobie nowego kibla, bo mało zarabiamy… Niektórzy po prostu nie są w stanie jeździć małym autem, bo mają na przykład rodzinę, albo często wożą większe rzeczy. Ja wolę swoje nawet 19 letnie Mondeo niż 15 letni samochód segmentu C, bo prostu nie mam dyskomfortu biorąc znajomychi ich bagaże na wyjazd, bądź pakując nagłośnienie. Skoro nie zarabiam wystarczająco dużo by kupić sobie nowe auto to jestem godny pogardy? Co za czasy… Po to jest rynek aut używanych, żeby korzystać.

Piotr001
Gość
Piotr001

Z drugiej strony po to jest rynek pierwotny, żeby korzystać. I jak mnie stać to kupuje, to na co mam ochotę, bo taką mam fantazje. Bez oglądania się na sąsiada, czy kogoś z rodziny, który nigdy francuskiego auta nie miał, ale „wie”. Kolega z dziwnym nickiem wspomniał: „tylko nie piszcie o kredycie” i „zbieraniu” na samochód. Czy rozsądnym jest „zbierać” kilka lat na auto i potem zastawić całe te środki w komisie, czy salonie? Sam sobie odpowiedz. Form finansowania auta jest mnóstwo i zapewniam cię, że korzystają z nich nie tylko ludzie, którzy mają firmy.

Adam
Gość
Adam

@Łukasz Tak jak pisałem to temat rzeka. Nie mówię, że każdy tak działa, ale w temacie dużych aut, proszę sie kiedyś rozejrzeć w ilu siedzi więcej niż jedna osoba. Wśród znajomych widzę często panikę pt. Bede mial dziecko, czas na kombi. A potem pytam z ciekawości, kiedy ostatni raz wkladal wózek do bagażnika – no w sumie w zeszłym roku, a i tak bez sensu bo go nie wyciagalismy, dziecko było w nosidelku. Nie mówię, że Pan tak ma, tylko o moich doświadczeniach. Nie gardzę jak Pan to napisał, ludźmi w starszych autach, choć szczerze przyznam, że czasem jak widzę/slysze… Czytaj więcej »

E D
Gość
E D

chłopaki, ale ja kompletnie nie rozumiem argumentu „Naszych zarobków” – przecież Francuza czy Niemca, który też ma z 2 tyś Euro nie stać na samochód za 50000 Euro. Tylko Niemiec, który ma 2000 kupuje Fiestę, bądź coś w ten deseń i nie patrzy na auto za 50000… a u Nas jest wielki ból dupy, że Peugeot czy inny producent powinien dostosować cenę do zarobków, itp itd. przecież są inne Dacie, Fiaty, Polo itp tylko na to nikt nie patrzy lepiej kupić używkę Premium z przebiegiem ok 150000 km zamiast nowy samochód dostosowany do zarobków

Max
Gość
Max

A smiech był z ceny kia stinger V6/370km 4×4
grin

passeratti
Gość
passeratti

Nowy Peżolot, nie dość, że drogi to jeszcze wolny… https://www.youtube.com/watch?v=qJfwizMZnLo
Biorąc pod uwagę jaki z tej „topowej” benzyny jest demon szybkości (i… awaryjność samego silnika w poprzednich wersjach wink ) to lepiej brać sprawdzone 2.0 180 w klekocie. Co prawda potem po europejskim mieście na piechotę, ale przynajmniej spalanie i trwałość zostaną wink

Piotr001
Gość
Piotr001

Kiedy ostatnio byłeś w jakiejś europejskiej stolicy? Oczywiście autem…

Vernim
Gość
Vernim

Podobno w obecnych modelach Renault podczas docierania silnika auto nie ma pełnych osiągów i odblokowują się one z końcem okresu docierania. Może coś takiego wprowadzono też w Peugeot?

wykopek
Gość
wykopek

Auta do testów prasowych, powinny mieć już wstępnie dotarte silniki… u innych producentów jakoś się da. Po prostu Peugeot poza wersją 270 nie trzyma osiągów. Wersja peugeota 308 gt 205KM w realu wypluwała zaledwie 180.

cindar
Gość
cindar

Piękne jest wnętrze tego 508, po prostu cudo!

Piotr001
Gość
Piotr001

Był też śmiech z cen nowych 3008 i 5008. I skończył się czkawką! Auta są hitami! I ten model rownież będzie hitem, bo nie jest kolejnym bezsensownie napompowanym, korpo- wozidłem! Będą go wybierać klienci indywidualni!

MSZ
Gość
MSZ

Noo to ciekawe gdzie to się wyprzedało… Bo na bank nie w PL.

remington
Gość
remington

Tak czytam te komentarze i zastanawiam się nad ludźmi, którzy narzekają. Po co oni tutaj przychodzą?

remington
Gość
remington

Panie Krzysztofie, kiedy w salonach w PL będzie 508?

Krzysztof
Editor

Najprawdopodobniej na przełomie sierpnia i września.

Zyzio
Gość
Zyzio

Nowa c klasa kosztuje 30 tys euro z mocnym silnikiem bezyny jak i disla z dużą nawigacja i innymi pierdolami w standardzie wiedz bym się raczej zastanowił a moje 407 stoi znowu u mechanika przez rok czasu 4 miesiące jazdy a mercedes by pewnie jeździł

cindar
Gość
cindar

Wybacz panie kolego ale biedne wnętrze tego Mercedesa z odklejonym tabletem wygląda jakby składał je pijany projektant. Poza tym nie kupuje się aut od oszustów. Cenę też wziąłeś z sufitu, bo w cenniku to auto z bieda silnikiem kosztuje jednak sporo więcej.

Piotr001
Gość
Piotr001

Kto ci broni kupić sobie takiego Merca?

Ostry
Gość
Ostry

Za 200 tysięcy postawie dom w stanie surowym za 20 lat ten samochód będzie niewiele wart a za dom nadal dostanę ciepłą sumkę czyli dobrze że kupiłem nowe tipo bo chociaż nie żal że tu rysa tam rysa a dojechać wszędzie dojadę. Szerokość.

cindar
Gość
cindar

Odróżniasz inwestycje od wydatków związanych z bieżącymi potrzebami?

Sprzedawca Fiata
Gość
Sprzedawca Fiata

100 aut przeznaczonych do Polski trafiło oczywiście do 83 dilerow Peugeota i żaden Kowalski samochodu puki co nie zobaczy.

E D
Gość
E D

przeczytałem właśnie najgłupszy komentarz pod tym artykułem cool

Jerzy
Gość
Jerzy

200 tys za Peugeot to mimo wszystko lekka przesada ale kto bogatemu zabroni….. Za rok 100-ówka w plecy a jak ktoś ma wątpliwości niech zajrzy na mobile.de i zobaczy ile kosztują wypasione 508-ki z 17 roku ! Może jest ladnym autem ale poza wygladem i to na zdjęciach nic o nim nie wiemy a jak znam życie od dziesięcioleci każdy nowy francuz byl mocno chwalony ze ten juz bedzie synonimem trwałości a później po 20 tys wymiana tłumika , zawieszenia itp

Piotr001
Gość
Piotr001

Przejechałem francuzami milion kilometrów i nie było żadnych spektakularnych awarii! Jakieś sprzęgło, turbo, reszta to eksploatacja. A to są auta, które pracują i zarabiają dla mnie. Więc co mi jakiś smutny Jurek, będzie opowiadał historyjki jak w życiu nie miał auta francuskiego.

Jerzy
Gość
Jerzy

Faktycznie nie miałem francuskiego auta ale mieli znajomi i wiem jak często jakieś pierdoly się psuły ! Nie mam nic przeciwko francuzom ale nie za 200 tyś zł ! Poza tym tempo sprzedaży limitowanej serii świadczy jaki mają klienci stosunek do marki za taką cenę i śmiem twierdzić że do Audi 6 BMW 5 czy E klasy Peugeot nigdy nie doskoczy . Oczywiscie mam na myśli auta nowe lub prawie nowe a nie 15 letnie z małym przebiegiem.

arek
Gość
arek

no tak, słyszałem już takie historie, mój kumpel mówił że u niego w rodzinie wujek miał peugeota i się zepsuło coś, tylko nie pamiętam co, ale pamiętam że się psuło!
Idź Pan na inne forum się podniecać niemieckimi klockami.

Rav
Gość
Rav

Niestety miałem peugeota. Poprzednie 5008 z 1.6 THP nowe z 2012. W cztery lata przejechałem 100 tys. km. Dwa razy wymiana łańcucha rozrzadu, branie oleju, znikający płyn chłodniczy, jakiś zawór od pompy oleju, zawieszenie przednie, kilka razy choinka na desce i brak możliwości odpalenia auta no i kilka żarówek. Moim zdaniem trochę dużo jak na nowy samochod. Mniej awarii miała nawet Meganka Il. Po 5008 na zawsze wyleczyłem się z francuskiej motoryzacji. Choć piękne to nie na moje nerwy i straty czasu. Tylko Japonia :).

Adam
Gość
Adam

Nie ma co minusowac. Ale nie ma tez co po jednym przypadku stwierdzac, awaryjności danej marki.
Kiedyś znajomy miał Accorda, auto nie do zajechania, był zakochany w Hondzie. Następnie CR-V. Po wymianie wtryskow przy 120 tys, na własny koszt, bo gwarancja nie została uznana, wyleczyl sie z tej marki.
Właściwie z każdej marki znam osoby, które sa zadowolone i jeżdżą bezawaryjnie oraz takie które do jakiejś nie wrócą bo zdarzył się egzemplarz awaryjny.
Z resztą to postępowanie rozumiem, można sie zrazić, kiedy z nowym autem jeździmy co chwilę do serwisu.

arek
Gość
arek

dokładnie właśnie to samo miałem na myśli opisując mój przykład z dwoma hondami, tylko napisałem nieco sarkastycznie grin .

arek
Gość
arek

a ja mam 1.6 vti, ma 120 tyś km na liczniku i nie przytrafiła mu się żadna awaria, prócz wymiany nagrzewnicy w kabinie. Ale rozumiem Pana rozczarowanie, ja miałem hondę civic która po 6 latach była już zgnita. też się wyleczyłem, tyle ze z japońskiej motoryzacji.

kiko
Gość
kiko

Ja miałem mazde, ale ukradli. Też się wyleczyłem… smile

Piotr001
Gość
Piotr001

Wiesz @Jerzy prowadząc firmę kilkanascie lat i mając „kilka” aut potrafię odróżnić zepsutą pierdołę (problemy ze spryskiwaczami w Masterach, chłodnica klimatyzacji w Peugeot) od awarii- pęknięty blok, uszkodzona skrzynia DSG, problemy z elektryką, czytaj choinka na kilka dni po odebraniu VW z salonu,… Mogę ci takie przykłady mnożyć z autopsji, a nie zaszłyszane od znajomych. Oczywiście, że Peugeot nigdy nie doskoczy do Audi, czy BMW, ale poziomem usterek. Czepiliście się tych 200 tysięcy, a przecież ta cena to wysoki sufit i to za wersje First Edition, która rządzi się swoimi prawami. Już kiedyś podawałem przykład Volvo XC90 FE na Polskę… Czytaj więcej »

Krzysztof
Editor

Ale wie Pan, oczywiście, że 508 gra w innym segmencie, aniżeli wspomniane przez Pana niemieckie samochody?
I osobiście wolę, jak psują mi się „jakieś pierdoły”, niż zdycha jakiś kluczowy podzespół, który w dodatku kosztuje koszmarne pieniądze.

arek
Gość
arek

Panie Krzysztofie, obaj wiemy że nasilenie psucia się tzw pierdół nie jest wca;e we francuzach większe, niż w autach z trzeciej rzeszy. grin

Krzysztof
Editor

Ależ Panie Arku! Ja jestem w stanie się zgodzić z faktem, że w samochodach francuskich psują się różne rzeczy. Przyczyna tego jest bardzo prosta – skoro coś jest na wyposażeniu, to ma prawo się zepsuć. Niemcy bardzo oszczędnie dozują wyposażenie standardowe, wymagają dopłat za elementy seryjne w autach francuskich, a skoro czegoś nie ma (bo klient oszczędził przy zakupie nowego auta, bądź nie było go stać), to się to później nie zepsuje. Ja jednak wolę coś na pokładzie mieć i nawet to czasem naprawić, niż nie mieć. Bawią mnie te (oczywiście nie aktualnie oferowane, tylko starsze) Audi A4 z centralnym… Czytaj więcej »

arek
Gość
arek

no to jest hit, swego czasu golf 4 w tzw wypasionej wersji Q miał własnie taki centralny, tylko że kluczyk trzeba było wcisnąć do zamka i otwierały się wszystkie drzwi. Miałem „przyjemność” w pracy takim autem jeździć przez 9 lat (szef rzadko zmienia pojazdy), zrobiłem nim 245tys km, potem odkupiłem go za darmo praktycznie i sprzedałem jeszcze za 9 tys zł zarabiając nieco na nim, auto było z 2003 roku, ostatnie czwórki, silnik 1.6 16v, auto skorodowane, psuło się mniej więcej od 160 tys przebiegu dosyć mocno (cewki, czyszczenie przepustnicy, awaria serwo, wycieki płynu hamulcowego, sonda lambda, i wiele innych… Czytaj więcej »

cindar
Gość
cindar

3008 jest lepiej zrobiony niż x1/X3

Grzegorz
Gość
Grzegorz

Cóż, nadal pokutuje w narodzie opinia, że „niemieckie” to lepsze, tak jak zakupy, to TYLKO w „polskich” sklepach – niewiedza i niechęć do jakiegokolwiek wysiłku intelektualnego utrwala stereotypy.

cindar
Gość
cindar

Słabo coś się pan przygotował. 508 ma najlepsze opinie jako używka.

Jacek
Gość
Jacek

200 000 za peugota to chora cena

Tomasz
Gość
Tomasz

A półtora miliona za Range Rovera w coupe jest ok.

Piotr001
Gość
Piotr001

Ooo! Bardzo słuszna uwaga @Tomasz!

Piotr001
Gość
Piotr001

@Jacek 200 tys.- taki rabat dał salon Mercedesa na S63 AMG z wyprzedaży rocznika 2017. Nowe 508 w tym przypadku jest gratis. Z pozdrowieniami!

Krzysztof
Editor

Chore, to jest krytykowanie ceny produktu tylko za markę, pod którą ten jest oferowany. Być może nawet bez zapoznania się z samym produktem.

Michał
Gość
Michał

Podwyżka ceny względem poprzedniej generacji o ponad 30 % nie jest chora z punktu widzenia aktualnego klienta ?
Peugeot postanowił że nowe 508 skierowane będzie do innego klienta niż poprzednie. Klienta ze znacznie grubszym portfelem.
Aha – wczoraj wypłynęły projekty zmian w przepisach podatkowych dotyczących zaliczenia wydatków na samochód w KUP. W pewnym uproszczeniu, granicą będzie cena 150 tys. Również w leasingu !
Niestety wygląda na to, że 508 w tej kwocie to będzie biedaedyszyn

Nikolai
Gość
Nikolai

Dlamnie cooll samochodzik smile

cindar
Gość
cindar

Tak działa świat. Marka, marka, marka … Ale nowy 508 jest udany a w tej wersji wygląda niesamowicie. Podoba mi się.

E D
Gość
E D

masz rację – kup sobie na kredyt za 40000 Audi A6 z 2008 roku na wypasie – szerokości cool

Siork
Gość
Siork

Ładny ale jednak to dalej Francuz… Jak nie wiem ile trzeba jeszcze czasu na to żeby marka zdobyła zaufanie niezawodności itd.

Piotr001
Gość
Piotr001

Jestem typowym hetero i zawsze wybiorę ładną, młodą Francuzkę, niż starego Niemca. Ale każdy ma inne potrzeby!

Rob
Gość
Rob

Przez jakieś 9 lat jeździłem 406, 1.8 benzyna. Kupiony używany, wtedy miał już chyba 7 lat. Gdy ja go miałem, padło tylko sprzęgło. Zero rdzy. Ten samochód był świetny.

Cytrynian
Gość
Cytrynian

Następny, który udowadnia wyższość pompo-wtryskiwaczy nad comonrail ?
No tak – trudno porównać wyposażenie i komfort francuza z innym „niemieckim cudem” z tego samego okresu produkcyjnego – boli, tak sądzę.