Fabryki Grupy PSA w Sochaux i Miluzie mają powody do radości. Właśnie przedstawiono pracownikom tych zakładów średnioterminowe plany rozwoju. Obie fabryki mogą być spokojne o swój byt w nadchodzącej dekadzie. Wybrano je do produkcji najnowszych modeli koncernu. Jakie to będą modele? Z powodów strategicznych jeszcze tego nie ogłoszono, ale będą to nowoczesne konstrukcje oparte o platformę EMP2. Tak więc Sochaux i Miluza mają przed sobą dobre perspektywy.

Sochaux i Miluza leżą niedaleko od siebie. Te dwie fabryki Grupy PSA dzieli niespełna 70 km. Pozwoli to wykorzystać efekt skali. Już wkrótce w obu zakładach produkowane będą wyłącznie samochody oparte o modułową platformę EMP2. Z uwagi na to, że produkuje się tu auta popularne na rynku, a ich jakość jest bardzo wysoka, zapotrzebowanie na produkcję właśnie tutaj jest wysokie.

Są już realizowane programy modernizujące oba zakłady. Sochaux i Miluza wdrażają procesy, odpowiednio Sochaux 2022 i Mulhouse 2020. W Sochaux lada chwila rozpocznie się budowa tłoczni blach. Dzięki tym pracom obie fabryki Grupy PSA staną się wkrótce jednymi z najlepszych w Europie, a jednocześnie zwiększą swoją wydajność.

Citroen C4 Picasso w teście down under - Francuz oczami Australijczyków

Dzisiaj kadra kierownicza ogłosiła w obu zakładach, że od sezonu 2020/2021 obie fabryki rozpoczną produkcję nowych modeli. Jak wspomniałem wcześniej nie ujawniono, co to będą za samochody. Z pewnością jednak z tej decyzji zadowoleni będą nie tylko pracownicy fabryk PSA, ale i poddostawcy, zwłaszcza ci, którzy swoje biznesy mają zlokalizowane w Alzacji i okolicach. Będą dostarczać podzespoły do obu zakładów, a fabryki będą się mogły dzielić produkcją podzespołów osiągając dzięki temu zadowalający efekt skali.

Tak mi przyszło do głowy, że może to jednak oznaczać także ograniczenie produkcji w niektórych zakładach Opla i przeniesienie ich do Francji. Ale to tylko takie moje gdybanie, choć jednak chyba nie całkiem pozbawione sensu wink Wszak wiosną prezes Tavares wspominał, że wcale nie wszystkie fabryki Opla są nowoczesne i mało która pracuje naprawdę wydajnie. Pod tym względem zakłady francuskiego koncernu okazują się dużo lepsze.

 

 

Krzysztof Gregorczyk; zdjęcie: PSA

Galeria

10
Dodaj komentarz

avatar
1024
  
smilegrinwinkmrgreenneutraltwistedarrowshockunamusedcooleviloopsrazzrollcryeeklolmadsadexclamationquestionideahmmbegwhewchucklesillyenvyshutmouth
2 Wątki komentarzy
8 Odpowiedzi na wątki
0 Obserwujący
 
Komentarz z największą ilością reakcji
Najciekawszy wątek komentarza
7 Autorzy komentarzy
pawelhksRomanPiotr001prndtexas910gus Autorzy ostatnich komentarzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
marek
Gość
marek

Francuzi juz dawno prześcigneli Niemców w koncepcji i produkcji samochodów. Niemcy by chcieli ciągle jechać na legendzie, a robić dobrych aut nie ma komu.

tester
Gość
tester

Nie za bardzo w wiem w czym prześcignęli – proszę o przykład.

prnd
Gość
prnd

Choćby silniki benzynowe – francuzi mają za sobą cała serię udanych konstrukcji (no chyba że Niemcy brali udział w ich psuciu – vide pierwsze 1.6 THP) z którymi generalnie nie ma problemów. Jeden z głównych niemieckich koncernów czyli VAG nadal nie potrafi wyprodukować udanego silnika szesnastozaworowego i chyba już mu się to nie uda. O turbodieslach z litości nie będę wspominał. Design? Niemcy dopiero doganiają francuskie rozwiązania, w końcu można patrzeć na te wszystkie nowe Passaty i A4 bez łez w oczach. Francuzi byli w tym miejscu wieeele lat temu. Bezawaryjność? Mit niemieckiej trwałości już upadł dawno temu i tu już nawet zagorzali fani niemieckiej… Czytaj więcej »

tester
Gość
tester

Proponuję choć troszeczkę obiektywizmu. A jeśli chodzi o TD to prosze przejechać się najnowszym silnikiem 2.0 w MB.
I trochę powagi w życiu życzę

Piotr001
Gość
Piotr001

Jak już jeżdzę to autem z silnikie, a nie silnikiem, ale to już jak kto lubi. Mercedes to temat na bardzo długą książkę o awariach, więc nie wyjeżdżaj proszę z takimi hasłami. I nie mowię o starym badziewiu, lecz o nowych autach.

tester
Gość
tester

Widzę, że kolega złośliwy jest.

Piotr001
Gość
Piotr001

Nie jestem złośliwy, lubię po prostu ekspresyjną dyskusję. Jestem też zdania, że posiadanie auta na dłużej- 2-3 lata, to zupełnie coś innego, niż chwilowa frajda podczas przejażdżki, czy robienia testu.

texas910gus
Gość
texas910gus

Fabryki PSA są jednymi z lepszych w branży. Zgodnie z obecnymi stosunkami Francja-Niemcy, pozbycie się Opla było na rękę Niemcom a nie PSA. Poza tym wciąż (tylko w Europie!) daje się fory niemieckim producentom, co nie tłumaczy jakim cudem do licha, silniki 500 i 600 konne spełniają normę euro 6.1.

Roman
Gość
Roman

Opla i Vauxhalla pozbył się amerykański General Motors bo on był właścicielem obydwóch marek, a nie Niemcy czy Brytyjczycy! Opel/Vauxhall od szeregu lat przynosił straty ale że jednak miały całkiem spory udział w rynku sprzedaży samochodów to koncern PSA je wykupił licząc, że po wprowadzeniu swoich metod produkcji, silników, platform podwoziowych utrzyma, a może też i rozwinie udział marki Opel/Vauxhall w sprzedaży nowych samochodów w Europie i w świecie, a że przy tym trzeba będzie zwolnić część pracowników zakładów Opla/Vauxhalla to już inna bajka.

pawelhks
Gość
pawelhks

Wydaje mi się, że strata Opla generowana byla przez opłaty licencyjne na rzecz Gm. Zatem zwolnienie 400 osob z fabryki kolo Liverpool jest pewnie papierkiem lakmusowym jak wladze UK przyjma decyzje nowego właściciela. Jak się nie postawią to los fabryk w UK jest przesądzony, wydajność tym bardziej będzie usprawiedliwieniem dla decyzji. Oprócz ekonomii wazna jest polityka niestety.