MOTOR idzie w ślady AUTO ŚWIATA – również całkowicie ignoruje istnienie francuskich samochodów na okładce aktualnego numeru. Pokazuje na niej głównie samochody marek niemieckich dorzucając odrobinę dalekowschodnich i ze dwa włoskie – na małych zdjęciach. Nad Sekwaną się aut najwyraźniej nie produkuje.

 

MOTOR nr 30 (3344) z 24.VII.2017
Wydawca: Bauer Sp. z o.o. Sp. k.
Stron: 56 (z okładką)
Cena: 1,99 zł
Koszt 1 strony: ponad 3,5 grosza
Warto kupić? Można
O jakich interesujących nas markach piszą: Citroën, DS, Peugeot, Renault, Alpine, Dacia
Jakie modele opisano/pokazano/wspomniano: Berlingo, C1, C2, C3, C4, C4 Cactus, C4 Picasso, C5, C8, Saxo, Xsara Picasso, 3 Crossback, 106, 206, 207, 208, 2008, 306, 307, 308, 3008, 406, 407, 508,  5008, Partner, 5, Captur, Clio, Espace, Fluence, Kangoo, Laguna, Megane, Modus, Scenic, Talisman, Twingo, A110, Dokker, Duster, Logan, Sandero

 

„Wstępniak” niemal całkowicie poświęcono Audi A4. Staremu, średnio 12-letniemu. Ciekawe, czy to średnia zwykła, czy ważona ;-) Najbardziej mi się podoba stwierdzenie, że „można przejechać takim autem 300 tysięcy kilometrów bez nagłej awarii”. Pewnie można, ale już to widzę w polskich realiach. MOTOR pojechał po prostu po bandzie. Już widzę te „średnio” 12-letnie w chwili rejestracji Audi, które bez poważnych awarii jeżdżą kolejnych 15-20 lat po polskich drogach. Kwestia tego, co uzna się za „nagłą awarię”. Dla mnie jednak MOTOR po prostu robi Audi i naszym zachodnim sąsiadom dobrą prasę – niech Polacy kupują dość mocno wyeksploatowane A4-ki z Niemiec, niech one tu u nas trują czarnymi spalinami z kopcących wydechów, i niech rodacy czują się świetnie wierząc, jaką to okazję trafili. Zwłaszcza, gdy MOTOR pisze, że „różnica w poniesionych kosztach pomiędzy używanym A4 B7 a najtańszym nowym autem jest tak przepastna”. Przepastna na korzyść czego? No tak, jak się takie A4 „serwisuje” u Zenka w stodole drutując, co się da, po najniższych kosztach, i potem wyjeżdża takim czymś na drogi… Bez cienia bezpieczeństwa, bo samochód już jest przegniły, zawieszenie ma w fatalnym stanie, a o skutecznych hamulcach dawno zapomniano. Dlaczego? Bo wsadza się tam najtańsze możliwe zamienniki. Premium za dychę z hakiem do ciągnięcia przyczepki z burakami z pola na targ.

Peugeota 508 wspomniano na stronie 4. publikując zdjęcia zamaskowanego auta nadesłane przez czytelnika tygodnika MOTOR.

Tygodnik z tym swoim A4 jest wręcz nachalny. Poświęcił mu aż osiem stron! (6-13) niby podsumowując wielki test polegający na zakupie i eksploatacji takiego samochodu. Kurczę, ileż można! Przecież pisano o tym w wielu poprzednich numerach. A MOTOR, to podobno pismo motoryzacyjne. Co odczytuję, jako poświęcone motoryzacji w ogóle, a nie motoryzacji niemieckiej ze szczególnym uwzględnieniem koncernu VAG. Tragedia.

Na stronie 16. pojawiła się krótka wzmianka o tym, że jeszcze przed końcem bieżącego roku ruszy w Polsce salon marki Alpine. Pokazano obecne A110 i wspomniano A110 sprzed pół wieku.

Strony 16-17 wykorzystano do podsumowania pierwszego półrocza sprzedaży nowych aut w Polsce. Renault zajmuje miejsce szóste, Dacia ósme, Peugeot czternaste, Citroën dziewiętnaste, a DS trzydzieste trzecie. Wynika z tego, że podsumowano sprzedaż wyłącznie aut osobowych. W pierwszej dziesiątce modeli znalazły się Renault Clio (pozycja ósma) i Dacia Duster (miejsce dziewiąte). W Top50 znalazły się jeszcze Megane (23.), Sandero (27.), Captur (36.), C3 (39.), 208 (46.), Logan (48.) i 308 (50.).

Na marginesie strony 17. wspomniano o wprowadzeniu na polski rynek Renault Twingo GT.

W dziale Przyszłe premiery (margines strony 18.) ponownie wspomniano Peugeota 208, Renault Clio, Citroëna Berlingo, Peugeota 508, Citroëna C4 Cactusa i DS 3 Crossbacka.

Renault 5 wspomniano na początku materiału opisującego nowego Forda Fiestę (strony 20-21).

Peugeota 3008 pokazano w roli rywala dla opisanej na stronach 22-24 Mazdy CX-5.

Klękanie przed Grupą Volkswagena (albo brak obiektywizmu – co kto woli) widać wyraźnie na stronie 25. Opisano tam Volkswagena up!-a TSI 90 KM. Piszą tam m.in., że w aucie „nie ma śladu oszczędności”. Tak – przejawem luksusu wręcz są wcale niemałe połacie blachy (dobrze, że chociaż polakierowanej) po wewnętrznej stronie drzwi. Jakoś to jednak umknęło tak dokładnym obserwatorom, jakich zatrudnia MOTOR. Nie skomentowano ceny. Taki up! kosztuje 50.290 zł, a to nieco tylko nieco ponad 5,5 tys. zł mniej od 109-konnego Twingo GT! Gdzie Twingo ma tylny napęd! I choć – mam wrażenie – nierzadko w odniesieniu do autek francuskich z pięciobiegowymi skrzyniami jest to uznawane za wadę, tak w przypadku Volkswagena „pięć biegów wystarcza w zupełności”.

Jednostronicowy test Renault Megane GrandCoupe, dokładnie tego samego, które ja testowałem pod koniec ubiegłego roku, znajdziecie na stronie 31. Na początku przywołano Fluence – poprzednika opisywanego modelu. I choć stylistykę Megane GrandCoupe Redaktor Sobolewski uznał za atrakcyjną, to marudził na szerokie słupki C i wysoko poprowadzoną linię bagażnika, a w efekcie niespecjalną widoczność przez tylną szybę. Autor pochwalił przestronność samochodu, ale skrytykował brak miejsca na stopy dla pasażerów jadących z tyłu. Szkoda, że nie dodał, iż ten problem występuje tylko przy maksymalnie opuszczonych do dołu fotelach przednich. Niespecjalnie spodobała się obsługa wielu elementów wyposażenia za pomocą dotykowego ekranu – Redaktorzy w tygodniku MOTOR (i nie tylko tam) wciąż mają problemy z podzielnością uwagi ;-)

Na szczęście pochwalono wyposażenie, układ kierowniczy, zawieszenie, pojemność i wykończenie bagażnika, dobry silnik (1.2 TCe) i atrakcyjne ceny. Wspomniano też podobieństwo stylistyczne do Talismana, co należy uznać za zaletę.

Materiał poświęcony prześwitom samochodów MOTOR opublikował na stronach 36-39. Napisali, jak to mierzą, co potencjalnie może być problemem, wspomnieli nawet, że duży rozstaw osi „zwiększa ryzyko kontaktu z podłożem na tzw. progach”. I zilustrowali to zdjęciem jakiegoś Audi. Śmiech na sali, bo akurat Audi nigdy nie słynęły z dużych rozstawów osi w swoich segmentach!

Jak łatwo się domyślić, MOTOR wyszczególnił 234 samochodów podając dla nich wartości prześwitów. Podzielił je na segmenty, ale dość płynne, prawdę mówiąc. Wśród tych 234 aut znalazły się też samochody pozostające w kręgu naszych zainteresowań. Oto one:

Peugeot 206 – 11,0 cm
Peugeot 207 – 11,0 cm
Citroën C1 – 12,0 cm
Citroën C2 – 12,0 cm
Citroën C3 – 12,0 cm
Citroën Saxo – 12,0 cm
Renault Clio II – 12,0 cm
Renault Clio III – 12,0 cm
Renault Modus – 12,0 cm
Renault Twingo I – 12,0 cm
Peugeot 106 – 13,0 cm
Dacia Sandero – 16,5 cm
Renault Twingo I – 17,0 cm
Peugeot 308 I – 10,0 cm
Citroën C4 I – 12,0 cm
Peugeot 306 – 12,0 cm
Peugeot 307 – 12,0 cm
Renault Megane I – 12,0 cm
Renault Megane II – 12,0 cm
Renault Megane III – 12,0 cm
Renault Laguna II – 12,0 cm
Renault Laguna III – 12,5 cm
Citroën C5 II – 13,0 cm
Peugeot 406 – 13,0 cm
Peugeot 407 – 13,0 cm
Citroën C5 II CrossTourer – 15,0 cm
Dacia Duster – 20,5 cm
Citroën C4 Picasso – 12,0 cm
Renault Espace IV – 12,0 cm
Renault Scenic I – 12,0 cm
Renault Scenic II – 13,0 cm
Peugeot 5008 I – 13,5 cm
Citroën Berlingo I – 14,0 cm
Citroën Berlingo II – 14,0 cm
Citroën C8 – 14,0 cm
Peugeot Partner I – 14,0 cm
Renault Kangoo I – 14,0 cm
Citroën Xsara Picasso – 15,0 cm
Dacia Logan MCV II – 15,5 cm
Peugeot 2008 – 16,5 cm
Renault Kangoo II – 18,0 cm
Dacia Dokker – 19,0 cm

I jak zwykle zastanawia nieobecność paru modeli, choćby Peugeota 308 drugiej generacji, Peugeota RCZ, czy Renault Talismana. Brakuje jakiegokolwiek DS-a, czy to jako samodzielnej marki, czy modelu z gamy Citroëna. Nie ma też żadnego SUV-a francuskiej marki, nawet popularnych Kadjara, czy Koleosa I generacji. Skoro sięgamy również dość mocno w przeszłość, to czemu zabrakło np. Citroëna C6, Peugeota 607, czy Renault Vel Satisa? Czy zrobiono to po to, by zasugerować, że klasa wyższa i auta luksusowe, to domena jedynie Niemców? Tylko że to bzdura i zwyczajna manipulacja!

Zastanawia mnie jednak o wiele bardziej, skąd MOTOR wziął Citroëna C5 II w roku 2006, zwłaszcza w wersji CrossTourer, skoro takie auto zaprezentowano dopiero w lutym 2014 roku. W 2006 nie było jeszcze Citroëna C5 II, była „Ce-piątka” pierwszej generacji po liftingu.

I dlaczego Dacia Logan MCV II generacji oraz Peugeot 2008 trafiły do minivanów i kombivanów?

Citroën i Peugeot uległy tylko Toyocie pod względem najlepszej obsługi w ASO. Japońska marka uzyskała wynik 76,0%, Citroën 68,4%, a Peugeot 65,4%. Żadna inna marka nie przekroczyła poziomu 60%. Renault uplasowało się na pozycji 9. (46,9%), tuż za Škodą. Dacii ani DS nie wyróżniano. To Wybór Kierowców 2017. Możecie o tym poczytać zaglądając na strony 42-43. W materiale pojawiły się wzmianki i/lub zdjęcia Citroëna C5 i Peugeota 308. Z nieukrywaną radością dodam, że Volkswagen zajął miejsce szesnaste (41,0%), Audi siedemnaste (38,2%, a Seat (pozycja 22., 30,1%) zamyka tabelę. VAG i tyle ;-)

Na stronie 47. opublikowano pytanie czytelnika tygodnika MOTOR odnośnie Citroëna C5. Mechanik straszy czytelnika problemami z zawieszeniem hydropneumatycznym. MOTOR słusznie odpowiada, że tego zawieszenia nie należy się obawiać, a jeśli nawet, to są też wersje z klasycznym „zawiasem”. A ja bym radził człowiekowi – weź Pan zmień mechanika na takiego, który się zna i kup Pan Citroëna ;-)

MOTOR pokusił się o karkołomne porównanie – chce wskazać mistrza funkcjonalności w trzech segmentach. Niestety ogranicza się do oceny jedynie wymiarów bagażników i szerokości tylnej kanapy (w przypadku Komiaków segmentu D). W przypadku minivanów i kombivanów dorzuca jeszcze dodatkowe punkty (żenująco mało) za dodatkowy rząd siedzeń, ale o tym za chwilę

Jednakże funkcjonalność, to dużo szersze pojęcie, niż tylko gabaryty kufra. A zwykłe zsumowanie długości, szerokości, głębokości i pojemności niewiele może dać, gdy bagażnik jest nieforemny, niepraktyczny, nieustawny po prostu. W efekcie wśród dziewięciu aut kombi segmentu D Peugeot 407 zajął dopiero szóste miejsce, a i tak wyprzedził Lagunę III i Citroëna C5. Najgorzej wypadła Toyota Avensis. Wśród siedmiu minivanów najlepiej wypadł – a jakże! – Volkswagen Touran, którego nawet zwolennicy niemieckiej motoryzacji niekoniecznie wybierają na minivana marzeń! Ma jedną wersję nadwoziową i opcjonalnie wciska dwa dodatkowe fotele. W przypadku C4 Picasso pokazano krótką wersję i napisano, że opcjonalnie może mieć siedmiomiejscowe nadwozie. Debilizm! Siedem foteli może mieć Grand C4 Picasso, który wówczas ma inne wymiary bagażnika i zjada Tourana na śniadanie, nie tylko zresztą pod względem funkcjonalności. Jednakże Citroëna umieszczono na dopiero trzecim miejscu. Podobna sytuacja jest z czwartym w stawce Scenic’iem – ma on wersję Grand, która jest dłuższa i w efekcie auto byłoby wyżej, gdyby to uwzględnić.

W dodatku dodawanie po 10 lub 20 punktów za wersję siedmioosobową (opcjonalną lub seryjną) jest chore, bo auta uzyskiwały po mniej więcej 2.500-3.000 punktów za centymetry/litry, więc tak ważna opcja została sprowadzona do realnie nic nieznaczącej pozycji.

Podobnie rzecz się ma z kombivanami. Tu wprawdzie wygrało Doblo przed Caddym, Berlingo i Kangoo. Zastanawiam się jednak, skąd taka wysoka pozycja Volkswagena. Zerknąłem więc na wymiary i już wiem. Doblo ma wyższy, i głębszy bagażnik przy takiej samej jego szerokości, także po złożeniu kanapy (zwłaszcza wtedy!), a pojemność kufra – mniejszą. Albo więc MOTOR ordynarnie kłamie, albo wziął pojemność bagażnika z dłuższej wersji Caddy’ego, albo nie sprawdza, co pisze i się „tylko” zwyczajnie pomylił. Berlingo ma – wg opublikowanych danych – o 1 cm niższy bagażnik od Volkswagena, szerokość jest taka sama, a głębokość o 2 cm krótszą. Po złożeniu kanapy jednak głębokość owa jest o 44 cm (!) większa. Szerokość kanapy w obu autach jest taka sama. A mimo to MOTOR pisze, że bagażnik Caddy’ego jest o 270 litrów większy od kufra Berlingo. Nie, to nie może być błąd. Ono zwyczajnie kłamią!

I tym mało optymistycznym akcentem kończymy dziś przegląd prasy. To już wszystko, co MOTOR napisał o francuskich samochodach w aktualnym wydaniu.

 

 

Krzysztof Gregorczyk; grafika: MOTOR

Galeria

Dodaj komentarz

48 komentarzy do "Stronniczy przegląd prasy: MOTOR nr 30/2017"

Powiadom o
avatar
  
smilegrinwinkmrgreenneutraltwistedarrowshockunamusedcooleviloopsrazzrollcryeeklolmadsadexclamationquestionideahmmbegwhewchucklesillyenvyshutmouth
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Michał Z.
Gość

Kompletnie nie rozumiem ludzi kupujących używane A4. Za te pieniądze można mieć młodszy, równie (albo i bardziej) niezawodny i bardziej funkcjonalny pojazd. I niech nikt mi nie mówi, że chodzi o prestiż, bo jak dla mnie kilkunastoletnie Audi prestiżu nie ma żadnego;)

W „Motorze” znalazłem jeszcze jeden samochód powiązany z Francją;) W teście Mazdy CX-5 na obrazie z tylnej kamery widać Dacię Logan MCV;)

pawelhks
Gość

moda, po prostu moda.

pawelhks
Gość

co jeszcze ciekawe, ze to moda: zwroccie Szanowni Panstwo uwage, jakie repliki, zabawki, modele sa popularne – np. eletryczne autka dla dzieci: Audi, BMW, Fiat 500, Mercedes, Mini, Porsche, Rolls-Royce, VW Beatle (kolejnosc alfabetyczna), moze jeszcze jakis Hummer lub Jeep. Widzial ktos w jakims popularnym sklepie taki gadzet francuskiej, wloskiej (poza Fiat500), japonskiej marki?

Sagotten
Gość

tata mial kiedys Audi a4 b7 z rewelacyjnym silnikkiem 1.8T (jeden z najlepszych silnikow Turbo) beżowe skóry wszystko w prądzie siedzenia itd navi . Bardzo dobrze wspominam ten samochod i nie zamienilbym go na zadne mondeo,407,avensis. Audi przynajmniej w srodku nie ejst takie plastikowe jak 407 i widac ze nie oszczedzano na materiałach bo spasowane wszystko idealnie nic nie trzeszczy jak w tych budżetowych badziewiach. +quattro ahh bardzo fajny samochód to był jednak trzeba bylo zmienic na suva. XC90

Sagotten
Gość

no ok wyposażenie ale chodzi mi o jakośc wykonania i audi daje więcej frajdy z jazdy + mozna ddać fajny alus i wszystko pasuje i mozna lekko wycisnąć z 1.8 turbo ponad 350koni bez zakucia silnika i mozna kręcic bączki na parkingu pod biedronką :D

pawelhks
Gość

Pan Krzysztof sie czepia jak Redatkor Naczelny francuskie.pl pisma Auto Świat, a na argument:
” mozna kręcic bączki na parkingu pod biedronką :D” juz Pan nie raczyl znalezc zadnego kontrargumentu
PS prosze nie wciagac do batalii innych sieci handlowych

pawelhks
Gość

„Nie lubię Biedronki, ale mam parę takich sklepów w okolicy i wiem, że parkingi mają z reguły dość ciasne, małe i bączków się tam kręcić nie da”
jakby Pan mial A4 to by sie dalo!!!!!!!

Red
Gość
ja miałem A4 2.8 quattro 193KM i do kręcenia bączków to się nie nadawało. Te nowe A4 też się zresztą nie nadają, bo raz, że masz niewyłączalne ESP, a dwa, że masz elektroniczny ręczny i nie ma jak podciąć samochodu. A trzy – jeśli ktoś ocenia frajdę jazdy samochodem przez pryzmat kręcenia bączków na parkingu pod Biedronką, to znaczy że ma 12-20 lat i czerpie radość z rzeczy wydających się absurdalnych dla panów w średnim wieku (tak, chciałbym ruszyć z piskiem opon spod świateł i mieć z tego frajdę jak czterolatek. Niestety, przestało mnie to bawić odkąd stać mnie na… Czytaj więcej »
Piotr001
Gość

Mam dokładnie takie samo zdanie! Dla mnie auto ma startować jak rakieta i najlepiej w zupełnej ciszy. Smarki w hondach bez tłumika, jeszcze nawet nie wiedzą że tak się da.

Jeck
Gość

Podnieta nastolatka….

Piotr001
Gość

Plastikowe 407? Miałem w najbogatszej wersji, po liftingu- skóry grzane, listwy ze szczotkowanego aluminium, wszystko na guzik i wszystko do końca działało, no i oczywiście panoramiczny dach, bo to SW wersja była z automatyczną, genialną skrzynią. Audi A4 i genialny 1.8.T? To badziewie co tak żłopie olej? Ten syf co remont silnika robi się przy 100 tys km? Jakość w Audi? O jakiej jakości mówisz? Fotele skórzane w moim 407 przy 200 tys były jak nowe- bo stać mnie na konserwacje, nie tylko finansowo. Wystarczy po prostu ruszyć zadek i dobrym preparatem regularnie przetrzeć fotele.

FioleK
Gość

Pomyliłeś 1.8T z 1.8TSI. 1.8T to był udany silnik (przynajmniej te pierwsze wersje…) (cewki tylko padają i o napędzie pompy trzeba pamiętać) aczkolwiek bez zakucia to wytrzymywało koło 200KM przy ciągłej pracy… 350KM to do chwilowego upalania na parkingu…

Piotr001
Gość

Aaaa! To było mówić od razu, że mówimy o erze kamienia łupanego. Wyrosłem z upalania na parkingu. Mam też piękną żonę, która lubi francuskie rzeczy, więc i na ręcznym nie muszę, ale ty jak lubisz to powodzenia.

ŁukaszWwa
Gość

Pokłosie legendarnej niezawodności Audi z końcówki XX w. Plus fetysz czterech kółek i powiązany z nim szacunek na dzielni / na zagrodzie.
Zresztą uczciwie trzeba przyznać, że 1.9 TDI to była udana i trwała konstrukcja.

Adam
Gość

Cennik 407 da sie nawet jeszcze znaleźć ;-) najdroższa wersja czyli 3.0 V6 z automatem to katalogowo 125 220 zł :-)
A czarno-biala nawigację można było mieć juz za jedyne 6 tys zł, kolorową za rozsądne 8,7 tys zł ;-P
cennik z 2004 roku

Juhas
Gość

8 tyś to duzo za nawigacje . a mozna znalezc cennik RCZ? chetnie bym zobaczył

Adam
Gość

Znajduje mi jedynie cennik RCZ R, na stronie dealera z Gdyni. Moze jakby bardziej pogrzebać to by sie znalazło :-)
Dużo, ale 13 lat temu mało kto mial dotykowy ekran w telefonie ;-) nie dziwi mnie już czemu tak mało aut z tamtego okresu posiada nawigację.
W P2008 nawigacja w pakiecie ze szklanym dachem i alarmem kosztowała mnie po rabacie chyba 2 tys zł…

Juhas
Gość

wklej link chetnie zobacze rcz r cennik

Adam
Gość

https://www.google.pl/url?sa=t&source=web&rct=j&url=http://peugeot.jdkulej.pl/download/cenniki/06-2015/Cennik_Klienta_Peugeot_RCZ_03_06_2015_RP2015.pdf&ved=0ahUKEwi02MvE7qvVAhXrK5oKHQ1WDfoQFggcMAA&usg=AFQjCNEcxqDtO5czu2I3KQorvg3C_n6ZMg
Nie wiem czy to zadziala, ewentualnie wystarczy wpisać rcz cennik – pierwszy link.
A no i można było poprosić ;-)
@Sagotten
Czy naprawdę tak ciężko to zrozumieć? Nikt nie stwierdzi ze Audi robi fatalne auta, ale tam gdzie kończy sie cennik za najdroższe Peugeot/Renault/Fiat/Mazda itp. To cenniki marek premium, dopiero nabierają rozpędu. Takie porównanie nie ma jakiegokolwiek sensu. Chyba, ze te tańsze marki zaczynają wyprzedzać jakością premium, wtedy dochodzi do dziwnej sytuacji. Ale kiedy płacę za auto 200/300 tys i więcej to chyba wiadomo, ze oczekuje czegoś ponadto co oferuja marki tanie.

Sagotten
Gość

No nei wiem czy kogos ze wsi / zagrody stać np na RS7 albo S8. Gdyby Auddi bylo takie wiesniackie tyle ludzi nie kupowalo za granicą. jest multum filmikow gdzie ludzie szpanią sie po mieście RSkami po 700 tyś i im powiesz ze są wiesniakami z zagrody? :P

Jeck
Gość

Szpanują… Czyli jest wieśniackie i tylko wieśniaki się tym czymś podniecają. 4 zera tylko dla frajera

Juhas
Gość

tak wieśniaki z londynu i innych miast +500tyś

pawelhks
Gość

powtorze jeszcze raz, moda, po prostu moda, za ktora trzeba slono placic. Kilka tygodni temu w Londynie rzucilo mi sie w oczy, ze nowych, wypasionych Audi jest zauwazalnie wiecej niz innych drogich marek. Auta staly na bogatym osiedlu, w bogatej dzielnicy, wiec jak naczej wytlumaczyc zjawisko jak nie moda?

pawelhks
Gość

PS doszly mnie sluchy, ze BMW juz nie sa szpanerskie

Piotr001
Gość

Ale ty nie masz RS 7. Dziękuje! Nowego francuza za 150 koła też nie. Dziękuje! Kolega kupił Golfa R, nowiutkiego, z doposażeniem jakieś 170 tys złoty, około 30 tys km wymieniał DSG. Prestiżowe Audi pewnie też to potrafi.

Jeck
Gość

Uczciwie to w służbowej NOWEJ skodzie 0,9 L oleju dolewane na 1000 km więc, legenda bardziej bajką

Michał
Gość

U nas jest tak ze stare audi czy cokolwiek z tym powiązane jest bardzo dobre i świadczy o statusie i sprycie właściciela a kupno nowej np. Dacii świadczy o nieudolności i braku zaradności bo w cenie takiego auta można kupić takie auto że łeb urywa przy samej d..pie:-)

bart_zs
Gość

Buahahah, no to walnąłeś, jak łysy grzywą o beton. Człowieku, auto nie jest wyznacznikiem statusu społecznego. Wbij to sobie do łba. Mam znajomego, co obraca milionami a jeździ po polach Dusterem, bo to trwałe auto. Koleżanka ma nowe Cayenne – po roku szlag trafił szybę i skrzynię biegów. Auto od miesiąca stoi w serwisie….

Michał
Gość

Nie zrozumiałeś sensu wypowiedzi kolego ja przedstawiłem sytuację z punktu widzenia dużej części naszego społeczeństwa a nie swojego. Sam jestem posiadaczem dwóch starych renowek i nowej Dacii.

bart_zs
Gość

Pardą ;) No niestety masz rację, takie jest zapatrywanie naszego społeczeństwa (a przynajmniej sporej jego części). Ciebie przepraszam za omyłkę i cieszę się, że myślimy podobnie :)

Red
Gość
ten numer, gdzie bagażnik krótkiego Picasso i krótkiego Scenica wykorzystany jest już drugi raz. Zresztą, ten cały ‚test’ już kiedyś był, wynik był identyczny, Touran musiał wygrać. Natomiast Grand Picasso i Grand Scenic były tylko wspomniane w ramce. Ogólnie to mocno dziwne, bo ceny Picasso i Grand Picasso są w zasadzie identyczne, dostępność również. Z tym fenomenalnym Audi to trochę przesadzili. Legendarne 2,0TDI wydrenowało portfel niejednej polskiej rodziny. Oczywiście awaria dwumasu, pęknięta głowica, czy uszkodzenie turbiny nie ma charakteru nagłego, nie unieruchamia auta, więc użytkownicy nie narzekają (słynne powiedzenia użytkownika-sprzedawcy dymiącego TDI: Panie, jak tak jeżdżę już pół roku i… Czytaj więcej »
pawelhks
Gość

co do niezawodnosci: znajomi maja szpanerska Panamere, kupiona jako nowa w salonie w Polsce, nie wiem jaki silnik i wersja, nie interesuje mnie to – wazne ze robi wrazenie i kiedys jadac 150 km/h Picasso na autostradzie wyprzedzili mnie jakbym stal w miejscu. Ale…
dzis rano chcac wyjechac z garazu, po przekreceniu kluczyka zobaczyli choinke na desce i jakis dym spod maski. Wspolczuje im, bo weekend za pasem, a nie wiadomo co z autem, aktualnie czekaja na lawete.
Nie wszystko zloto co sie swieci, choc samochod piekny, nie powiem.

Adam
Gość
U znajomego w G klasie przy 10 tys padła pompa od AdBlue. Każde auto sie zużywa i psuje (może taka awaria w aucie za ponad 400 tys wkurzyłaby mnie bardziej niż w aucie za 80 tys). Każdy wydaje się też zauważać, że od kiedy w aucie jest więcej elektroniki, to więcej rzeczy się psuje, elektronikę o wiele łatwiej kontrolować kiedy ma się zużyć – co widać na przykładzie sprzętów RTV i AGD. Jednak można czasem odnieść wrażenie na forach czy w gazetach, że producenci aut niemieckich zupełnie nie stosują tej możliwości. Kochani są, że dalej zależy im tylko i wyłącznie… Czytaj więcej »
pawelhks
Gość

ponoc chlodnica peknieta – dziwna sprawa, bo jesli tak to jak wjechal do garazu? chyba, ze wjezdzajac uderzyl w sciane.

Pawello
Gość

Ja mam audi i jak dla mnie może być cały numer o nim:) bezawaryjne od kilku lat! jedyne co to czasami wiadomo, usterki sie zdarzają.. nie serwisuje w aso tylko sobie szukam konkretnego warsztatu pod konkretna sprawę, ostatnio modny mi.eu, i dobrze wychodzę cenowo i nigdy bez wtopy :)

Michał
Gość
A u mnie już drugi (oba z najnowszej generacji) Grand C4 Picasso. Serwisuję w ASO… miałem też Hondę Accord. No miał ten bolid kopyto (to był inny charakter pojazdu), ale w sumie zawsze też coś trzeba było na przeglądzie poprawić, też miał akcje serwisowe, tyle że za znaczek płaciło się 150-200% więcej, niż w Citroenie. To zależy, czego kto szuka. Niemca (w tym Skody, Seaty) nie kupię, bo to jednak morze szarego plastiku (poza premium, gdzie trzeba zabulić 2x ceny podstawowej). Japończyk – nie odmówię, ale to też wyłącznie urządzenia do przemieszczania się. Z kolei Citroen – uwierz mi –… Czytaj więcej »
Jeck
Gość

Dla mnie nawet Claudia to klasa golfa 😜

Michał
Gość

No Claudię to raczej bez golfa :D

Jeck
Gość

Uwielbiam te brednie o bezawaryjnych ałdicach😁 sypia się jak każdy niemiecki szmelc z grupy VałWeja, wiadomo każda sroczka swój ogon chwali…

Grycek
Gość

MotoIntegrator <3 Wybawca od wszystkich Mirków ktorzy ci licza po 7 stow za wachacz do E46.

Krzysiek
Gość

Audi, BMW czy Mercedes maja sens w bogatych wersjach lub w konfiguracjach niedostepnych w normalnych samochodach, typu 3.0 TDI quattro w Audi, 3.0d/3.0i z manualem w BMW, czy V8 w C Klasie. Typowe konfiguracje na rynku wtornym czyli podstawowy diesel 2.0 i przecietne wyposazenie, sensu nie ma zadnego jak porownamy to z francuzami czy z Fordem/Oplem. Bedzie o niebo drozej i o niebo bardziej ubogo.

ŁukaszWwa
Gość
Jeśli premium to albo 1) jak pisze Krzysiek – z mocnymi silnikami nie patrząc na cenę albo 2) względnie proste, promocyjne konfiguracje. Piszę to na podstawie niedawnej wizycie w salonie Audi. Dostałem na maila reklamę serii Audi Business Line, więc postanowiłem dla sportu sprawdzić ofertę ;) Moje spostrzeżenia: – jeśli korzysta się z promocyjnych/standardowych konfiguracji, cena jest w sumie rozsądna. Jest trochę drożej niż w segmencie marek popularnych (oglądałem A4 kombi), ale bez dramatu – czuć fajną jakość projektu, materiałów i montażu, choć A4 jest nieco ciasnawe jak na segment D – kłopot zaczyna się, gdy chcemy wyjść poza wyposażenie… Czytaj więcej »
Jeck
Gość

Doplaty w szmeltwagenie to norma, kurołap qodiak to niby 89 tysi po doposażeniu może wyjść nawet 202 tysie…

FioleK
Gość
wpDiscuz