W samochodzie do gustu może przypaść wiele elementów: wygląd nadwozia, komfortowe wnętrze, czy też niczym niezmącona radość z jazdy, jaką dostarcza swojemu właścicielowi. DS 7 Crossback potrafi pobudzić wiele posiadanych przez człowieka zmysłów, a w dodatku ma coś, co zastępuje ten szósty. Do testów otrzymaliśmy model w wersji Grand Chic z jednostką napędową 2.0 BlueHDi 180.

Gdy DS 7 Crossback pojawił się w parku prasowym: wcześniej, czy też później, ale po prostu musiał trafić do naszej redakcji, no i wreszcie się doczekaliśmy. Otrzymaliśmy model zaledwie na trzy dni, ale już na wstępie mogę zdradzić, że było warto i mam nadzieję, że francuski SUV nie z tej Ziemi, trafi do nas jeszcze na troszkę dłużej.

Radość dla oczu

SUV segmentu premium musi wyglądać dobrze, ale DS 7 Crossback jest samochodem francuskim, a co za tym idzie, powinien mieć w sobie odrobinę szaleństwa, na którą bardziej konserwatywni producenci nigdy by się nie zdecydowali. Być może profil nie wnosi niczego rewolucyjnego do motoryzacyjnego designu, ot elegancki SUV o świetnych proporcjach, ale gdy staniemy z DS 7 twarzą w twarz, trudno będzie oderwać od niego spojrzenie. Istnieje ryzyko, że SUV rzuci na nas swój francuski urok, od którego trudno będzie się uwolnić, ale może warto odpowiedzieć sobie na pytanie, czy faktycznie tego chcemy? wink

DS Automobiles dużą uwagę poświęciło efektom świetlnym. Poruszające się soczewki przednich reflektorów potrafią wręcz zahipnotyzować osobę w nie spoglądającą. Doskonale prezentują się również tylne lampy. Przecinające się LED-owe linie sprawiają złudne wrażenie wypukłości i po dotknięciu powierzchni reflektorów możemy być lekko rozczarowani, że powierzchnia pod palcami pozostała gładka.

…i dotyku

Wnętrzem SUV-a rządzi geometria i ostro nakreślone linie. Drzwi DS 7 przenoszą nas wręcz w zupełnie inny wymiar: wymiar, który do tej pory znali wyłącznie projektanci marki DS. Gdy siedzimy wewnątrz pojazdu nie możemy oprzeć się wrażeniu, że właśnie znajdujemy się w machinie należącej do obcej cywilizacji. Gdy jednak przypomnimy sobie, że przed chwilą oglądaliśmy ten wehikuł z zewnątrz, chcąc nie chcąc wraca świadomość, że znajdujemy się na Ziemi i DS 7 Crossback, choć wciąż trudno w to uwierzyć, jest wytworem rąk ludzkich.

Wszystko w tym samochodzie stara się być inne, aczkolwiek nie robi tego na siłę. Nikt przecież nie powiedział, że zegary muszą być okrągłe a przyciski płaskie i bez wyrazu. Kanciasty charakter znajdziemy nie tyko na wirtualnych tarczach wyświetlających podstawowe informacje dla kierowcy, ale również w kształcie głośników, nawiewów i przycisków. Niektóre z przełączników zamiast gładkiej powierzchni mają fakturę gadziej łuski, która jest przyjemnie wyczuwalna przy każdym dotyku. Zresztą większość materiałów wykorzystanych w DS 7 Crossback pozytywnie oddziałuje na ten zmysł. Tapicerka jest połączeniem skóry i alkantary, jest miękko i gładko, a poszczególne elementy wykończenia idealnie do siebie przylegają. Wnętrze pojazdu robi niesamowite wrażenie i dostarcza przyjemnej atmosfery podczas jazdy.

W środkowej części deski rozdzielczej DS 7 Crossback znajduje się zegar, tuż pod nim podświetlony na czerwono przycisk Start&Stop, a jeszcze niżej czytelny 12-calowy ekran do obsługi multimediów. Aby uruchomić poszczególne funkcje wystarczy jedno muśnięcie na podłużnym dotykowym panelu. Wyświetlacz bardzo sprawnie reaguje na polecenia i z łatwością łączy się z urządzeniem mobilnym. Dostępne są również komendy głosowe. Do wyboru mamy różne wersje szaty graficznej ekranu, które dostosujemy do własnych upodobań lub nastroju.

Część obsługi funkcji należy do konsoli centralnej. To właśnie na niej znajdują się przyciski do ustawienia trybu jazdy oraz otwierania szyb, do czego moja lewa ręka uparcie nie chciała się przyzwyczaić. Przy przejeżdżaniu przez kolejne bramki autostradowe odruchowo wędrowała w kierunku wyimaginowanego przycisku, który w tym samochodzie jest zarezerwowany dla ręki prawej. W końcu przyszło mi jednak zaakceptować i tę inność DS. Trochę nietypowa ergonomia obejmowała również panel dotykowy głównego ekranu. Wciąż wydawało mi się, że częściej sięgam do przycisków zlokalizowanych w większej odległości ode mnie.

A dla uszu: cisza

Gdy zamkniemy za sobą drzwi DS 7 Crossback do naszych uszu dobiega… przyjemna cisza. Po włączeniu silnika i ruszeniu z miejsca, to wrażenie wciąż nie chce nas opuścić. Wnętrze jest znakomicie odizolowane od niechcianych dźwięków z zewnątrz, które nie staną muzyce na drodze do naszych uszu, nawet przy wyższych prędkościach.

Dla kierowców, którzy preferują nieco inne wrażenia dźwiękowe, a także bardziej dynamiczną jazdę, na pokładzie znalazł się system DS Sensorial Drive, który włącza rasowe brzmienie podczas dodawania gazu i dostarcza sprawniejszej reakcji na naciśnięcie prawego pedału. Pozytywne doznania dla naszych uszu zapewni również nagłośnienie marki Focal, choć do ideału, jeśli w ogóle takowy istnieje, jeszcze mu odrobinę brakuje. DS Automobiles oferuje jeszcze system Focal Electra z 14 głośnikami i subwooferem, być może ten dodatkowo płatny (5000 zł) zestaw jest bardziej zbliżony do perfekcji wink

Komfort na pokładzie DS 7 Crossback to także zasługa m.in. zawieszenia. W samochodzie wykorzystano DS Active Scan Suspension, czyli system, który w trybie jazdy Comfort skanuje powierzchnię znajdującą się przed pojazdem i dostosowuje ustawienia zawieszenia do nawierzchni, na którą zaraz wjedziemy. Czy to działa? Podróż nowym SUV-em DS okazała się niezwykle komfortowa, zawieszenie pojazdu znakomicie niwelowało nierówną nawierzchnię i dziury, było miękko i sprężyście. Jeśli chodzi o jazdę przy wyższych wartościach prędkościomierza, DS 7 Crossback prowadził się bardzo dobrze i całkiem stabilnie.

Miejsca nad głową… pod dostatkiem

Wnętrze pojazdu jest przestronne, a fotel kierowcy pozwala na komfortowe pokonywanie dalekich kilometrów. Zapewnia dobre trzymanie boków oraz spory zakres elektronicznej regulacji. W samochodzie znajdziemy głębokie schowki, przestronny jest również bagażnik, który oferuje od 555 litrów do 1.752 litrów pojemności. Aby otworzyć tylną klapę wystarczy ruch stopy pod tylnym zderzakiem.

Peugeot 508 – polska premiera na Poznań Motor Show

Jedno z pytań, które często zadajecie w komentarzach, brzmi: „A jak się siedzi z tyłu. Czy panoramiczny dach nie obniża podsufitki, czy wysokie osoby będą miały z tyłu komfortowo?”. Pytania są zasadne, zabrałam więc na pokład DS 7 wysokiego testującego. 188 centymetrów wzrostu powinno dać odpowiedź na pytanie jak jest. Był to jego pierwszy kontakt z DS 7 Crossback, więc przy okazji zebrałam inne wrażenia, dotyczące tego auta. Ale zacznijmy od kluczowej kwestii: miejsca na tylnej kanapie. Oddajmy głos naszemu testującemu:

DS7 jest z tyłu wyjątkowo przestronny pod każdym względem. Mimo szklanego dachu mam nad głową bardzo dużo miejsca. Na każdym kroku czuje się tutaj wysoką jakość. Firma musiała włożyć dużo wysiłku w te wszystkie drobne, ale przyjemne dla oka detale. No i komfort jazdy!”

Rzeczywiście, jeździliśmy dużo po ulicach raczej gorszej jakości, pełnych drobnych uskoków i nierówności. W wielu autach z tyłu jakość nawierzchni odczuwa się zdecydowanie bardziej, jako nieprzyjemną i twardą. Wygląda jednak na to, że w DS 7 jest inaczej.

„Zawieszenie DS 7 jest wyraźnie komfortowe. Wszelkie nierówności są izolowane wyjątkowo skutecznie. Jeśli miałbym to do czegoś porównać, jest to ten rodzaj sprężystego komfortu, który dają najlepsze meble. Czuć, że jedziesz, ale i zawieszenie i pianka foteli izoluje Cię od wszelkich nieprzyjemnych wstrząsów. Wrażenie pogłębia tapicerka, która jest bardzo przyjemna w dotyku”.

Ten szósty

Zmysłów nigdy za wiele, niektóre sytuacje na drodze powodują wręcz, że przydałby się nam ten szósty i ten samochód oferuje coś, co potrafi go zastąpić. Gdy pod wieczór trafiliśmy na wąską drogę, jakby znikąd zaczęli pojawiać się rowerzyści i piesi. Nasz wzrok był wspomagany systemem DS Night Vision wyposażonym w kamerę na podczerwień. Miłośnicy jednośladów oraz spacerowicze, na ekranie pojazdu byli bardzo dobrze widoczni, zaznaczani żółtą lub w przypadku bliższej odległości od pojazdu, czerwoną ramką. Nie jest to jedyny system, który pomaga kierowcy w nowym SUV-ie. W samochodzie znalazł się m.in. DS Connected Pilot, który utrzymuje pojazd w wyznaczonych liniach pasa ruchu i potrafi dostosować prędkość do pojazdu poprzedzającego z zaledwie minimalnym udziałem uwagi kierowcy.

Ile pali DS 7 Crossback?

Pod maską pojazdu znalazła się 2-litrowa jednostka BlueHDi generująca 180 KM mocy oraz maksymalny moment obrotowy 400 Nm przy 2.000 obr/min. SUV bardzo sprawnie wyprzedza i zapewnia dynamiczną jazdę już od samego startu. Aby na liczniku pojawiło się 100 km/h SUV potrzebuje 9,4 sekundy. Maksymalna wartość, którą zobaczymy na wirtualnej tarczy wynosi 215 km/h.

Silnik współpracuje z 8-biegowym automatem, który bez zastanowienia i wręcz niewyczuwalnie przestawiał kolejne przełożenia. Przy mocniejszym wdepnięciu pedału gazu skrzynia od razu odgadywała intencje kierującego i przygotowywała odpowiedni bieg dla sprawniejszego przyspieszenia. Podczas trzech dni testu pokonaliśmy 705 km, które w 90 proc. biegły przez autostradę, ale nie ominęliśmy również dużego zatłoczonego miasta, korków i bezdroży. Spalanie, które wskazywał komputer po zakończeniu testu wyniosło 8,3 l/100, czyli zauważalnie więcej niż średnia 4,9 l/100 km podawana przez producenta. Samochód służył jednak w większości do jazdy dynamicznej, bez specjalnego przejmowania się ekologią.

Ile kosztuje DS 7 Crossback?

Za podstawowy model w wersji Chic z jednostką PureTech 1.2 o mocy 130 KM zapłacimy w polskich salonach 124.900 zł, ale jeśli preferujemy mocniejszy silnik oraz ostatnie zdobycze technologii, musimy sporo dopłacić. Samochód w wersji Grand Chic z testowaną jednostką BlueHDi 180 kosztuje prawie 200 tys. zł, a za samochód ze wszystkimi opcjami, które znalazły się na pokładzie testowego modelu, trzeba zapłacić 226.050 zł. Wszystkie opcje znajdziecie poniżej.

Jaki jest francuski SUV premium?

Modelowi DS 7 Crossback zalet nie brakuje. Jeśli miałabym określić ten samochód jednym słowem byłoby to: komfortowy, aczkolwiek jedno słowo, to dla tego SUV-a o wiele za mało. Na pochwałę zasługuje zawieszenie, które dobrze radzi sobie w różnych warunkach zarówno na wybojach, jak i gładkim asfalcie, a wręcz potrafi się do rodzaju nawierzchni dostosować. SUV prezentuje się znakomicie i już z daleka przyciąga spojrzenia, a fantazyjne i eleganckie wnętrze wykonane z przyjemnych w dotyku materiałów, robi niesamowite wrażenie. Samochód dostarcza dużo satysfakcji zarówno dla oczu, jak i ducha, może nieco mniej dla portfela, ale nie możemy przecież wymagać od samochodu premium, by był tani. W porównaniu do konkurencji i tak pod tym względem wypada bardzo dobrze.

Cena dodatkowych opcji w testowym egzemplarzu DS 7 Crossback Grand Chic:

– Lusterka składane elektrycznie + SAM 1.000 zł
– DS ConnectNavi 3D on-line, NAC B3 DAB 800 zł
– DS Connected Pilot + Advanced Safety Pakiet 2.750 zł
– DS Night Vision Pakiet 6.500 zł
– Lakier metalizowany 3.000 zł
– ADML + Sterowanie pokrywą bagażnika (otwieranie bez użycia rąk) 2.000 zł
– Klimatyzacja automatyczna dwustrefowa z filtrem AQS (CO/NO) 1.000 zł
– DS ConnectedCAM 1.700 zł
– Podgrzewane fotele przednie i szyba czołowa 1.700 zł
– Przeszklony dach panoramiczny 5.000 zł
– DS Sensorial Drive 500 zł
– Alarm + Superzamek 1.600 zł
– Inspiration DS 2 – DS Performance Line 3.100 zł

 

Tekst: Małgorzata Kozikowska
Zdjęcia: Jędrzej Chmielewski

Galeria

PRZEGLĄD RECENZJI
Ocena samochodu

22
Dodaj komentarz

avatar
1024
  
smilegrinwinkmrgreenneutraltwistedarrowshockunamusedcooleviloopsrazzrollcryeeklolmadsadexclamationquestionideahmmbegwhewchucklesillyenvyshutmouth
5 Wątki komentarzy
17 Odpowiedzi na wątki
0 Obserwujący
 
Komentarz z największą ilością reakcji
Najciekawszy wątek komentarza
17 Autorzy komentarzy
KrzyśAdamMaturzystapracownik vwKrzysztof Autorzy ostatnich komentarzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
C4 picasso 2017
Gość
C4 picasso 2017

Rzeczywiście pobudza zmysły swą szkaradnością.

cindar
Gość
cindar

Na zewnątrz wyglada podobnie jak inne SUVy premium. Zachowawczo. W środku jest bajkowo. No i te wszystkie detale, są dopracowane do perfekcji. Nie stać mnie na ten samochód i pewnie nigdy go nie kupię jako nowy ale ma w sobie coś

Honig
Gość
Honig

Tak. Po prostu jest perfekcyjny. Śnię o nim po nocach. A w oczach mam rombiki, takie, jak te w jego wnętrzu.

Piotr001
Gość
Piotr001

Są tacy co podobnie mówią o aucie, którym się podpisałeś. Gust ma to do siebie, że każdy ma inny-z cyklu mądre cytaty.

Maturzysta
Gość
Maturzysta

A czy można po polsku?

Roman
Gość
Roman

Też czekam na możliwość odbycia tzw. próbnej jazdy DS7 Crossback ale wersją z silnikiem benzynowym 1,6 z automatyczną skrzynią biegów. Napisałem w tej sprawie dwa uprzejme maile do Pani MK (podaję tylko inicjały w trosce o ochronę danych osobowych) z salonu DS w Warszawie, pierwszy jeszcze 28 lutego, a drugi ponad miesiąc temu ale pozostały bez odpowiedzi. Widocznie jest „zawalona robotą” nie ma czasu na odpowiadanie na takie maile. Wypełniłem więc elektroniczny formularz p.n. Zapytaj o jazdę próbną i tym razem komputer odpowiedział standardową informacją o zarejestrowaniu mojego zgłoszenia i że wkrótce odezwą się ale na razie minął jeden miesiąc… Czytaj więcej »

Andre
Gość
Andre

Czyżbyś pracował dla VW? Ja odbyłem taką jazdę już dwa dni po wysłaniu zgłoszenia.

Roman
Gość
Roman

Czy to był model z silnikiem benzynowym 1.6 PureTech? Bo jak wynika z publikowanych relacji z jazd próbnych to zawsze prezentowana jest wersja z silnikiem wysokoprężnym. Bo jak wspomniałem wcześniej model z silnikiem diesla mnie nie interesuje. Przez szereg lat jeździłem kolejnymi wersjami Peugeotów z silnikami benzynowymi aż do V6. Zaś dla VW ani żadnego innego producenta jakichkolwiek pojazdów nie pracuję. Jestem zwykłym użytkownikiem samochodów. Jeszcze tak dla zwykłego porównania. Z warszawskim tzw. salonem DS sąsiaduje dosłownie za płotem duży sprzedawca innego koncernu samochodowego, w którym możliwość uzyskania samochodu do odbycia jazdy próbnej jest dosłownie od ręki i dotyczy to… Czytaj więcej »

Krzysztof
Editor

Nie twierdzę, broń Boże, że mija się Pan z prawdą, ale zasięgnęliśmy opinii bezpośrednio u importera. Otrzymaliśmy odpowiedź sygnowaną przez baaardzo wysokiego managera, a z odpowiedzi tej wynika, iż mają kopie maili wysłanych do Pana, Panie Romanie. Informują w nich, że nie dysponują DS 7 Crossbackiem napędzanym silnikiem benzynowym, bo najpierw realizowana jest produkcja z dieslami.
Proszę sprawdzić, czy maile nie trafiły do SPAMu – to się wszak czasem zdarza. Poinformowano nas, że to były ODPOWIEDZI, a nie odpowiedź, więc maili było więcej.

Roman
Gość
Roman

Tak jest otrzymałem dwa maile od Pani MK w dniu 24 maja 2018 r. o godz. 10.30 i 10.38. Takie dane są przynajmniej w metryczkach maili. A więc reakcja była bardzo szybka. Dziękuję za interwencję.

Steve
Gość
Steve

Daruj to 1.6. To awaryjne thp.

pracownik
Gość
pracownik

Bo widzisz. To jest PREMIUM. Musisz im udowodnić, że w ogóle jesteś godzien tego, że oni Tobie ten samochód użyczą do jazdy testowej A tak na serio. To 1.6 225 to jest silnik, który jest tylko na papierze. W rzeczywistości go nie uświadczysz. Kiedy on był wprowadzony do 308 gt? Dobre pare miesięcy temu i co? Cisza. Żadnych testów. Więc tutaj to ds7 1.6 może za rok trafi do parku prasowego i ewentualnie dilerów. A co do awaryjności tej jednostki – temat rzeka. Z jednej strony niby coś tam poprawiali, z drugiej jest wada projektowa z rozrządem (w 1.6 270… Czytaj więcej »

Jacek
Gość
Jacek

W DS STORE Kraków, auto jest dostepne do jazd próbnych i nie ma problemu z umówieniem się z Panem Grzegorzem na jazdę próbna, a nawet przyjechał do mojej firmy, abym sam nie musiał się fatygować przez pół miasta, aby do niego dojechać. Mogę tylko na ten moment polecić i pogratulować pełnego profesjonalizmu ze strony DS STORE Kraków, który jest pod skrzydłami jak dobrze zrozumiałem Auto Centrum Golemo.

pracownik
Gość
pracownik

Ja mam pytanie. Dlaczego Państwo minusujecie? Czy w tym co napisałem, jest choć odrobina nieprawdy? Czy ktoś jeździł/widział na oczy auto z tą wersją silnikową? Czy fragment o awaryjności jest nieprawdziwy? Ludzie kochani, przecież to co się tutaj wyprawia przechodzi ludzkie pojęcie. Tylko napisać choć słowo, że jakiś francuski model ma defekt, czy jest w nim coś nie tak jak powinno być – od razu minusy, teksty o pracownikach wolkswagena, bóg wie co jeszcze i to nie tylko tutaj pod tym artykułem. Ja bardzo Państwa proszę o opamiętanie się, ponieważ to niestety źle o Państwu świadczy. Pozdrawiam.

Krzysztof
Editor

To ja pozwolę sobie odbić piłeczkę. A czy Pan jeździł autem z tym silnikiem? Widział Pan tę wersję silnikową? Na jakiej więc podstawie pisze Pan, jakoby wciąż miała to być jednostka awaryjna? To źle o Panu świadczy…

pracownik vw
Gość
pracownik vw

Panie Krzysztofie. Polecam Panu przeczytać jeszcze raz, na spokojnie to co napisałem w dwóch poprzednich postach, a potem będzie Pan „odbijał piłeczkę”… Co do silnika 1.6 thp (obecnie puretech) – czy silnik (dotychczas produkowane wersje) ten ma wadę rozrządu ujawniającą się przy przebiegu ok 40-50 tys? Ma. Powiedzą to Panu nawet w serwisie. Czy obecnie produkowane jednostki są dalej obarczone ów wadą? Napisałem, że może poprawili, z ww względów (w 1.6 270 rozrząd działa bez zarzutu, więc może psa przeniosło rozwiązanie zastosowane w tym silniku, na wersje o mniejszej mocy). Mniej zaklinania rzeczywistości Panie Krzysztofie.

Krzysztof
Editor

Napisał Pan dokładnie to: „A co do awaryjności tej jednostki – temat rzeka. Z jednej strony niby coś tam poprawiali, z drugiej jest wada projektowa z rozrządem (w 1.6 270 się z tym uporali, przy czym ta wersja to w zasadzie tylko nazwa się zgadza, reszta jest przerobiona i produkcja małoseryjna). Teraz zaś, biorąc pod uwagę, że oni ten silnik chcą dawać do takiego ds7, nowego 508 i przyszłych „topowych” modeli, w tym do wersji hybrydowych (gdzie umówmy się stopień skomplikowania, jest wyższy niż w przypadku tradycyjnych napędów), to może rzeczywiście uporali się z bolączkami tego silnika…”. Proszę wybaczyć, ale… Czytaj więcej »

Adam
Gość
Adam

No w sumie na portalu o motoryzacji francuskiej, ciężko oczekiwać, że krytykować będzie się auta francuskie, a chwalić auta niemieckie (i inne), tym bardziej, że raczej nie tak łatwo tu trafić wink
No i proszę zauważyć, że użytkownicy innych pojazdów nie są dłużni. Nikomu nie przeszkadzają stwierdzenia – nie kupuj tego bo to Renault; francuskie to jest dobre wino, a nie samochody itp. itd. Natomiast krytykowanie niemieckich samochodów generalnie jest uznawane w Polsce za herezje wink

Michał
Gość
Michał

To proszę jeszcze o rozszyfrowanie skrótów SAM, ADSL i kilku innych z listy wyposażenia dodatkowego. smile

Robur
Gość
Robur

stylistycznie udany, podobnie jak bliźniacy 3008, 5008,lub…opel grandland. Ale z ceną to zaszaleli-nie dość że wysoka to jeszcze sporo kosztują dodatki. Jak na debiutanta klasowego to mało skromne,, wejście „,

Red
Gość
Red

Cena jak cena – za mała na premium, za duża na zwykły segment. Bardzo brakuje tej 300-konnej hybrydy. Te 9,5 sekund do setki w najmocniejszym dieslu to osiągi słabsze niż kompaktowych benzyniaków 1,2 (Peugeot 308 1,2/130 ma chyba 9,5 sekund do paki). Być może DS7 urzeknie wnętrzem użytkowników oczekujących tylko poprawnych osiągów podczas jazdy. Odnieśmy to do rywali: Alfa Stelvio – najmocniejszy diesel 210KM, 6,5 sekundy do paki, najmocniejszy benzyniak 510KM i 3,9 sekundy do paki BMW X3 – najmocniejszy diesel 265KM, najmocniejsza benzyna 360KM Volvo V60 – najmocniejszy diesel 235KM, najmocniejsza benzyna 310KM, najmocniejsza hybryda 407KM. Chyba najbliższym rywalem… Czytaj więcej »

Krzyś
Gość
Krzyś

Prestiż nie jest dla każdego. …klepane za Odrą auta są tak banalne ze Q7 czy R8 rąk jak VW , mercedes i bmw wyglądają jak krasule czarno białe na zielonej łące.
Brawo Citroen, brawo Peugeot to jest jak rewia mody z najlepszych butików i chic a la france a nie choc na styl das auto.