Zaloguj
Zarejestruj się »
 
48395965 odsłon od września 2004 roku Subskrybuj RSS
   
Testy
Test: Citroen C4 1.6HDi MCP - ciągle chcesz jechać
12.02.2007 r.

Piątkowy poranek w listopadzie, to nie jest najcieplejszy dzień w roku.
Szczególnie w stolicy, gdzie oprócz niezbyt przyjaznej aury mamy jeszcze ogromne korki. Mimo chłodnego dnia emocje sięgają zenitu, bowiem za chwilę odbierzemy do testowania Citroëna C4 z nowym silnikiem 1.6 HDi oraz z nową automatyczną skrzynią biegów MCP. Chwila oczekiwania i już wyjeżdżamy z salonu tym pięknym samochodem. Trudno jest nie zakochać się w nim od pierwszego wejrzenia. A po przejechaniu 2 tysięcy kilometrów po miastach i w trasie nie chcemy się w ogóle z autem rozstawać. Tydzień mija jednak zbyt szybko i samochód musi wrócić do firmy Citroën Polska. Zacznijmy jednak od początku.

Citroen C4 MCP


Obecnie w motoryzacji panuje tendencja do zmniejszania wszystkiego, co generuje koszty i kosztuje kierowcę. Samochody są więc coraz większe, ale napędzają je coraz mniejsze pojemnościowo silniki. Gdyby postawić Citroëna C4 przed kimś 30 lat temu, to myślałby zapewne, ze jest to sporych rozmiarów limuzyna. Dzisiaj to jednak auto klasy kompaktowej, jest duże, wymaga więc sporego silnika. A jednak pod maską pracuję zaledwie 1,6-litrowy silnik HDi. Jednak ta nowoczesna jednostka dysponuje sporym momentem obrotowym i dużą mocą, jak na swoją pojemność. I może starczy na razie tych dywagacji technicznych, bo przecież w swoich testach staramy się bardziej przekazać emocje i wrażenia, niż opowiadać o danych technicznych. Najważniejsze jest bowiem to, jak samochód się prowadzi i jakie są wrażenia z jazdy, a nie to, ile ma wpisane kilowatów w dowodzie rejestracyjnym.

Citroen C4 MCP


Dostaliśmy do ręki elegancki składany kluczyk, taki jak w tej chwili obecny jest w prawie wszystkich modelach; naciskamy odpowiedni klawisz i już C4 staje przed nami otworem. Pierwsze pozytywne wrażenia zaczynają się na etapie otwierania drzwi. Otwiera się je łatwo i – takie jest odczucie – miękko. Zupełnie jak w samochodzie klasy znacznie wyższej. Wsiadamy do środka, a tam wita nas bardzo przyjemne, a co najważniejsze, bogato wyposażone wnętrze. Wysmakowane, wiele dopracowanych detali, przyjemne materiały. To kolejny naprawdę duży duży plus. Co najważniejsze, wnętrze jest przyjazne. Siadamy w fotelach i teraz chwila na zapoznanie się z samochodem. Takiej ilości przełączników w innym aucie klasy kompaktowej trudno szukać. Na początku wygląda to może nieco zawile, ale potem okazuje się, że obsługa takich przyjemności jak tempomat, ogranicznik prędkości czy konfiguracja samochodu jest banalna oraz intuicyjna. Jest to ważna cecha samochodu, ponieważ wiele osób przesiada się do nowego auta nie czytając oczywiście instrukcji.

Citroen C4 MCP


Kolejna pozytywna cecha to fotele i zagłówki. Fotel świetnie trzyma nawet rosłego pasażera, nie jest przy tym ani za twardy, ani za miękki. W sam raz zarówno na miejskie wojaże, jak i dalekie trasy za miasto. Zagłówek został świetnie pomyślany – odpowiednio podpiera głowę osoby siedzącej. Przed pasażerem mamy duży schowek, rozmiarów XXXL. Zmieści się tam sporo rzeczy a przecież mamy jeszcze małe schowki w przedniej konsoli (jeden z lewej, jeden w środku, jeden po prawej), które wysuwają się z prędkością godną najwyższej klasy limuzyny, do tego schowek w podłokietniku i parę miejsc na drobiazgi. Ogólnie pod względem możliwości przechowywania różnych rzeczy jest dobrze.

Citroen C4 MCP


Nasz samochód wyposażony jest w automatyczną skrzynię biegów MCP. Jej należy się oddzielna, dłuższa część tej opowieści… Jeden z nas musi się tu wypowiedzieć oddzielnie, bo to był jego tak naprawdę pierwszy kontakt ze skrzynią, w której biegi zmienia automat. Wcześniejsze próby jazdy z różnymi wynalazkami, zamiast zwykłego kompletu – skrzynia manualna + pedał sprzęgła – były raczej średnio wspominanymi zdarzeniami. Z niemałą więc obawą siadałem na miejscu kierowcy. Okazało się jednak, że zupełnie bez potrzeby się stresowałem ;-)

Citroen C4 MCP


Pierwszy kontakt z wnętrzem C4 był bardzo miły – piękna welurowa tapicerka w kolorze cafe latte. Dwukolorowe wykończenie deski rozdzielczej, chromowane dodatki – pięknie to wszystko wygląda. A jak jeździ? Gdy już się dowiedziałem, co zrobić, by ruszyć ;-) (naprawdę jestem, a raczej byłem zagorzałym zwolennikiem manualnej zmiany biegów), to bardzo ostrożnie rozpocząłem manewry tym autem. To były zresztą jedyne chwile, gdy jeździłem nim wolno – mimo diesla pod maską i zautomatyzowanej skrzyni biegów – naprawdę sympatycznie się tą C4ką przyspiesza!

Citroen C4 MCP


Parędziesiąt metrów zrobione po parkingu przed lubelskim salonem Renault Carrara (testowaliśmy C4 w tym czasie, gdy robiliśmy tam zdjęcia z Kają i Anetą) i już wiedziałem, że tym autem da się jeździć. Przypominam, że skrzynia MCP może pracować w trybie w pełni automatycznym, lub manualnym (choć śledzonym przez komputer, który nie da zarżnąć silnika). I naprawdę – zanim siadłem za oryginalnym kółkiem C4 z taką skrzynią, nie sądziłem, że spodoba mi się automat. A już nie przyszłoby mi do głowy, że moja lewa noga potrafi jednak uleżeć spokojnie na wybrzuszeniu nadkola. Spodziewałem się, że będę musiał ją wystawić przez otwarte okno samochodu, a nie lubię tak jeździć...

Citroen C4 MCP


Okazało się, że C4 z dieslem (wcale przecież nie tak dużym – miał jedynie 1.6 litra pojemności!) i skrzynią MCP, to bardzo fajne rozwiązanie. Samochód dobrze przyspiesza, skrzynia nie szarpie, a czas potrzebny na zmianę przełożeń jest jak najbardziej akceptowalny. Nie mierzyłem osiągów ze stoperem, ale sądzę, że proces zmiany biegu w skrzyni manualnej (sięgnięcie nogą i ręką, wysprzęglenie, zmiana biegu, zapięcie sprzęgła, powrót kończyn na swoje miejsca) nie będzie trwał specjalnie dłużej, niż zmiana przełożenia przez MCP. Lewa noga wprawdzie po jakimś czasie zacznie cierpieć na zanik mięśni, ale cóż – automatyzacja, panie...

Citroen C4 MCP


No ale wróćmy do C4 i jego wnętrza. Samochód klasy kompaktowej, wcale nie szokujący na ulicy swoimi gabarytami, zapewnia naprawdę sporą ilość miejsca w środku. Być może odbyło się to kosztem przestrzeni bagażowej, ale ta nie jest znowu taka mizerna – spokojnie da się zabrać bagaże dla podróżujących C4 pasażerów. Trzeba się tylko umieć pakować ;-) A poważniej – miejsca zabraknąć nie powinno, jeśli któryś z Waszych pasażerów (pasażerek?) nie ma zamiaru zabrać ze sobą całej szafy. Miejsca na nogi na wszystkich siedzeniach jest sporo – wystarczy dla ludzi o wzroście przeciętnym, ale i dla tych, co w starych dowodach mieli wpisany wzrost wysoki. Ekstremalnie wysocy powinni siadać raczej na prawym fotelu, ale oni, to mają przechlapane w niemal każdym aucie – nawet karawan musi być specjalny ;-)

Citroen C4 MCP


Zawieszenie C4 jest od zawsze dość sprężyste, ale zapewnia sporą dozę komfortu. Skażony hydrauliką zawsze mam na zwykłym zawieszeniu dziwne odczucia, ale C4 naprawdę da się jeździć. Zawieszenie zestrojone jest dość przyjemnie, jedynie nasze polskie drogi nie zawsze to rozumieją. W takich sytuacjach jednak i hydraulika czasem nie wystarcza. I nie jest to wina zawieszenia... Możemy porównać to zawieszenie do konkurencji z innych marek. I tak na przykład wychwalany pod niebiosa (zupełnie niesłusznie) Ford Focus II ma chyba nieco bardziej sprężyste zawieszenie, natomiast Honda Civic zdecydowanie mniej sprężyste. C4 sprawuje się jednak bardzo przyjemnie i daje dużą tolerancję na dziury.

Citroen C4 MCP


Bardzo dobrze wykonana i ciekawe zaprojektowana deska rozdzielcza niektórych dziennikarzy przytłacza liczbą wyświetlaczy. Dla normalnego człowieka doby przełomu tysiącleci nie jest to jednak żaden problem. Wyświetlacze mamy dziś wszędzie – w zegarkach, kalkulatorach, nawet w pralkach i lodówkach. O wszechobecnych telewizorach i monitorach komputerowych trudno nawet wspominać. Cóż więc stanowi te trzy, czy cztery wyświetlacze, jakie możecie zobaczyć w C4? Ich czytelności też trudno coś zarzucić. Owszem – ten umieszczony centralnie na podszybiu rzeczywiście przekazuje sporo informacji, ale nie trzeba kończyć szkoły, żeby się w tym wszystkim połapać. Mam wrażenie, że część polskojęzycznych dziennikarzy miała problem z ukończeniem przedszkola... ;-)

Citroen C4 MCP


Oczywiście nasz testowy model ma dodatkowe elementy obsługi – chromowane łopatki pod kierownicą, którymi można manualnie zmieniać biegi. Prawdę mówiąc – średnio mi one przypadły do gustu. Tak mi się spodobała automatyczna zmiana biegów, że łopatki po prostu były mi zbędne. Nie byłbym sobą, gdybym się nimi nie pobawił, ale szybko tych zabaw zaprzestałem. Rozleniwiony automatyką spróbowałem łopatkowej ;-) zmiany biegów i... nie byłem zadowolony. Przyzwyczajenie do manuala najwyraźniej dało o sobie znać – biegi się zmienia dźwignią, a nie poprzez ciągnięcie za wąsy. Gdy zmieniałem przełożenia podczas wyprzedzania (redukcja, a więc łopatka lewa) – jakoś dziwnie mi było obsłużyć naraz kierunkowskaz i skrzynię biegów. A przecież wciskając mocno pedał przyspieszacza i tak spowodujecie redukcję biegu (w trybie automatycznym), więc lewa ręka może się spokojnie zająć obsługą dźwigni kierunkowskazów. W związku z powyższym – zaraz po zakończeniu przyspieszania przestawiłem skrzynię w tryb całkowicie automatyczny i jechałem już dostojnie, jak na naczelnego przystało ;-)

Citroen C4 MCP


Jak się jeździ samochodem z taką dziwną kierownicą? Znakomicie! Nieruchomy środek z obracającym się wieńcem naprawdę nie sprawia żadnych problemów. No chyba, że ktoś ma chore przyzwyczajenia obracania kierownicy trzymając za jej centralną część. W dobie poduszek powietrznych takie pomysły mogą jednak mieć chyba głównie wielbiciele starych niemieckich samochodów. Nawet nie tak bardzo starych, bo airbag w Volkswagenach do niedawna nie był niczym oczywistym... Citroën oferuje poduszki powietrzne od dawna w standardzie, a prezentując C4 poszedł dalej – postarał się jeszcze bardziej zadbać o bezpieczeństwo, bo – jak wiecie – dzięki nieruchomemu środkowi kierownicy można dopasować kształt poduszki lepiej i w ten sposób poprawić bezpieczeństwo kierowcy.

Citroen C4 MCP


Jak się prowadzi C4? Cóż – wspominałem już o dość sprężystym zawieszeniu, ale to przecież nie wszystko. Kompaktowy Citroën dobrze się zachowuje na naszych dziwnych drogach. Pozwala na szybką, bezpieczną jazdę po drogach, nie wprowadza bez potrzeby nastroju niepewności, a i w zakrętach zachowuje się bardzo przyzwoicie. Szkoda trochę, że nie ma tu samoskrętnej tylnej osi, jaką mieliśmy w Xsarze, czy wcześniej ZXie, ale mimo to C4ką jeździ się miło. Moc oferowana przez silnik HDi jest wystarczająca, a moment obrotowy zapewnia całkiem przyzwoite wyprzedzanie. Jeśli zaś osiągi skrzyni Wam nie wystarczają, to zawsze możecie przełączyć ją w tryb sport, co sprawi, że autko będzie żywiej reagowało na polecenia Waszej prawej nogi.

Citroen C4 MCP


Czas na test drogowy. Auto ma spore wyzwanie przed sobą, bo wyposażone w dwójkę pasażerów musi jechać z Kraśnika, przez Warszawę, do Szczecina i z powrotem. Trasa wiedzie najpierw tradycyjną drogą z Lublina do Warszawy, tu krótki postój, zabieram pasażerkę, pasażer wysiada. Teraz, wczesnym porankiem, jedziemy na Bydgoszcz. Trasa do Płońska daje okazje sprawdzić możliwości C4 w zakresie tempomatu i prędkości maksymalnej. Ach, gdybyż to w naszym kochanym kraju chciałyby być autostrady.

Citroen C4 MCP


60 kilometrów mija błyskawicznie a my potwierdzamy dwie rzeczy. Po pierwsze nieprawdopodobne wręcz wyciszenie kabiny, bo nawet przy dużej prędkości jest po prostu cichutko, po drugie prędkość maksymalna jest nieco większa niż ta podawana przez producenta. Teraz trzeba skręcić w lewo na Bydgoszcz i tu już oczywiście jadę wolniej. Pasażerka śpi. Gdzieś w tle cicho gra radio, z kół nie dobiegają żadne odgłosy, po prostu pełna rozkosz jazdy. A lewa noga nadal nie ma co robić. Prawa też, większość drogi aż do Torunia udaje się jechać z użyciem tempomatu. To doskonały wynalazek.

Citroen C4 MCP


W Toruniu mamy krótką przerwę na kawę i ze zdziwieniem – pokonujemy tą trasę po raz któryś z rzędu – stwierdzamy, że nie czujemy zmęczenia. W baku jeszcze sporo paliwa. W końcu to HDi. Pasażerka zasypia a teraz na trasie Bydgoszcz (mijamy obwodnicą), potem Piła, Szczecinek … dojeżdżamy do Międzyzdrojów. 8 godzin w trasie, sporo jak na kierowcę, mało jak na polskie drogi. Jechało się super. Na miejscu dni mijają błyskawicznie i już trzeba z powrotem. Tankujemy tylko jeden raz!

Citroen C4 MCP




Powrót do stolicy i już trzeba się rozstać z C4 MCP. Jak ten tydzień szybko minął. Za szybko. Ale może wkrótce protestujemy kolejnego Citroena. Z C4 polubisz każdą drogę. Naprawdę.

Citroen C4 MCP


Tapety z testowym C4 i naszą modelką

  • Zestaw tapet ekranu.

    Testowany samochód:

    Citroen C4 1.6 HDi MCP
    Przejechany dystans: 2000 kilometrów
    Średnie spalanie podczas testu: 6,2 litra/100 km

    Samochód testowali: Krzysztof Gregorczyk, Radosław Laskowski
    Zdjęcia: Radosław Laskowski


    .


  • drukuj poleć
    Dodaj komentarz

    Przepisz kod z obrazka:  
    Pozostałe testy
    Peugeot 508 RXH - hybrydowy lew w najmniej znanym kraju Europy
    Tak się jakoś złożyło, że na południe Europy udaje nam się jeździć z Peugeotem. Tym razem udaliśmy się do Albanii, najmniej znanego kraju Europy, aby przetestować 508 RXH. Nasz testowy Peugeot to samochód hybrydowy. Wyposażony jest w dwa silniki. Z przodu diesel, o mocy 160 KM, z tyłu silnik elektryczny, do tego automatyczna skrzynia biegów MCP. Całością zarządza zaawansowany system teleinformatyczny, który dba o to, aby auto jeździło ekomicznie lub szybko - w zależności od wybranego stylu jazdy. Nie mogliśmy się doczekać testu! W końcu Albania to kraj, który stereotypowo kojarzy się nam z milionem bunkrów, fatalnymi drogami i bałaganem. A jak było naprawdę? Przekonajcie się sami. Zabieramy Was na wyprawę, w której wrażenia z testu 508 RXH łączymy z opisami Albanii. 
    06.05.2012 r.
    8 komentarzy więcej
     
    Test Citroen DS5 - Szybka jazda w wielkim stylu
    Citroen DS5, najnowsze dziecko Citroena z serii DS, może się podobać. Masywna sylwetka, stylistyczne smaczki na zewnątrz i dopieszczone, bardzo wygodne wnętrze, to cechy, które powodują, że chce się to auto mieć. W ciągu świątecznego wielkanocnego weekendu przejechaliśmy blisko 2 tysiące kilometrów, by dokładnie przetestować ten niezwykły samochód. Jak się jeździ i czy ma jakieś wady? Zapraszamy do lektury.  
    16.04.2012 r.
    16 komentarzy więcej
     
    Peugeot 208 – raport z jazd
    Jak już mieliście okazję przeczytać, na zaproszenie Peugeot Polska wziąłem udział w portugalskich testach najnowszego dziecka marki – modelu 208. Mieliśmy tam okazję pojeździć kilkoma różnymi wersjami tego ciekawego samochodu, a że trasy przygotowano nam szalenie interesujące, więc udało się sprawdzić 208-kę w różnych warunkach. Na szczęście zabrakło tylko mokrych i ośnieżonych asfaltów, jak podczas hiszpańskich jazd RCZ-em, ale za to przyjemności z jazdy nad Atlantykiem zaznaliśmy mnóstwo!
    07.04.2012 r.
    6 komentarzy więcej
     
    Krótki test DS3 Racing – 200 KM i niesamowita frajda z jazdy
    Wygląd tego samochodu mówi sam za siebie. Agresywne pomarańczowe wstawki na zewnątrz i w środku, stylizowany dach z wielkim napisem DS3 Racing i 200 koni pod maską . To wystarczy, by DS3 szybko znalazł sobie miejsce wśród aut, które służą głównie do szybkiej jazdy. A nawet bardzo szybkiej. Prezentujemy nasze pierwsze spojrzenie na szybkie DS3.
     
    03.04.2012 r.
    6 komentarzy więcej
    << poprzednie
    1 | 2 | 3 | 4 | 5 następne >>
    Forum
    przejdź
    Ankieta
    pozostałe
    Jaki masz telefon?

    Z systemem Android (np. Samsung Galaxy)
    Z systemem iOS (Ipone)
    Z systemem Symbian (np. Nokia)
    Inny
    Głosów: 152 | Wyniki