„Motor” na okładce aktualnego numeru zignorował istnienie francuskiej motoryzacji. Oczywiście królują na niej zdjęcie samochodów niemieckich, choć i Japończykom się coś dostało, a nawet Włochom. My sprawdzimy, już tradycyjnie, czy miłośnicy samochodów francuskich mogą oszczędzić niemal 2 zł, czy lepiej będzie, gdy kupią sobie ten tygodnik.
„Motor” nr 50 (2946) z 07.XII.2009
Stron: 56 (z okładką)
Cena: 1,99zł
Koszt 1 strony: ponad 3,5 grosza
Warto kupić? Raczej nie
O jakich markach francuskich piszą: Citroën, Peugeot, Renault
Jakim modelom poświęcono choćby odrobinę miejsca: C3 Picasso, C4 Picasso, C6, 207, 3008, 607, Megane, Vel Satis, Zoe, sportowe
Nieco zbyt daleko idący tytuł, rodem z „Faktu”, czy innego tabloidu, nadano krótkiej notatce zamieszczonej na stronie 6. Napisano bowiem, że „Francuzi nie chcą Zoe”, co sugerować może, że naród, który stworzył koncepcyjne auto o napędzie elektrycznym, pokazane na wrześniowej wystawie branżowej we Frankfurcie, nie chce tego samochodu. Prawda jest jednak inna - Zoe, to dość popularne we Francji imię żeńskie (17. na liście najchętniej nadawanych obecnie imion dziewczęcych) i właśnie młodzi rodzice wyrazili swój sprzeciw związany z nazwą konceptu Renault.
Na tej samej stronie znajdziecie też notatkę poświęconą wynikom konkursu COTY’2010, a tam - na dwóch ostatnich miejscach w ścisłych finale - dostrzec można Citroëna C3 Picasso i Peugeota 3008. Test tego drugiego auta zamieściliśmy niedawno na naszych łamach.
Strona następna przynosi krótki materiał o wynikach Roberta Kubicy startującego samochodem Renault Clio R3 w Rajdzie du Var.
Wprawdzie nie wspomniano o bliźniakach Mitsubishi Outlandera, czyli Citroënie C-Crosserze i Peugeocie 4007, w teście najpopularniejszego SUV-a w Polsce, ale przyznam się szczerze, że na ten materiał chętnie rzuciłem okiem. I krew mnie zalała, bo moje sarkastyczne powiedzenie, że „Škoda jest dobra na wszystko” znowu okazało się prawdą. Bo wyobraźcie sobie, że Yeti pokonało Outlandera!!! Ech...
Peugeot 207 SW, to auto segmentu B, ale oferujące naprawdę sporo miejsca i funkcjonalności. Samochód mający niewielu rywali w klasie został poddany testowi przez Redakcję „Motoru” i zdobył nawet nieco przychylności testerów. Plusy przyznano za niskie zużycie paliwa wersji napędzanej 90-konnym silnikiem 1.6 HDi, atrakcyjne wnętrze, dobre osiągi, ciekawą stylistykę i... komfortowe zawieszenie! Nasze odczucia z testu 207-ki SW potwierdzają tą ostatnią opinię tylko w przypadku dość konkretnego dociążenia auta - „na pusto” jest zbyt sprężyście, by mówić o komforcie zawieszenia!
Po stronie wad wymieniono stosunkowo niewielki bagażnik (moim zdaniem 335 litrów w standardzie, to w tej klasie całkiem niezły wynik), skomplikowaną obsługę radia i wysoką dopłatę za klimatyzację (z tym ostatnim jestem gotów się zgodzić).
Z dziennikarskiego obowiązku wspomnę jeszcze, że w pierwszym akapicie znalazła się wzmianka o... Citroënie C6, Peugeocie 607 i Renault Vel Satisie, a całość znajdziecie na stronie 21.
Po przekręceniu kartki natraficie zaś na rubrykę „Plus-minus”, w której tym razem wspomniano dwa samochody francuskich marek., oba po stronie plusów. Pochwalono bowiem zagłówki Renault Megane oraz schowek na roletę w Citroënie C4 Picasso.
Wśród propozycji prezentów pokazanych na stronach 32-37 znaleźć można polar Peugeot Sport, który kosztuje „jedyne” 349 zł...
I to już wszystko, co o samochodach francuskich napisał w tym tygodniu „Motor”. Według mnie kupno tego wydania nie jest specjalnie uzasadnione.
Krzysiek Gregorczyk
|