Na co warto się zdecydować, gdy szuka się używanego auta segmentu B - na Forda Fiestę, czy zdecydowanie ciekawszego stylistycznie Peugeota 206? Spora grupa Polaków powie, że nie kupuje się żadnych samochodów na „f”, ale „Motor” postanowił sprawdzić, która z dwóch wspomnianych wyżej propozycji okaże się ciekawsza. A my sprawdzimy, do jakich wniosków doszedł (dojechał?) „Motor”.
„Motor” nr 07 (2956) z 15.II.2010
Stron: 56 (z okładką)
Cena: 1,99zł
Koszt 1 strony: ponad 3,5 grosza
Warto kupić? Można
O jakich markach francuskich piszą: Citroën, Peugeot, Renault (+Dacia)
Jakim modelom poświęcono choćby odrobinę miejsca: Berlingo, C1, C2, C3, C3 Picasso, C4, C5, C-Crosser, Xsara Picasso, 107, 205, 206, 206+, 207, 307, 308, 309, 406, 407, 4007, 5008, 607, Partner, Clio, Kangoo, Koleos, Laguna, Megane, Modus, Scenic, Thalia, Twingo, Logan, Sandero
Zanim jednak dojdziemy do Citroënów, Peugeotów, czy Renault, krótka wzmianka o Michelin. Na stronie 6 znalazłem małą informację o wprowadzeniu do sprzedaży najnowszej, już trzeciej generacji opon Pilot Sport.
Strona 7. przynosi trochę statystyki i informacje serwisowe. Znajdziecie tam bowiem tabelkę z wynikami sprzedaży nowych aut w styczniu 2010 roku, z której wynika, iż Renault dzięki zbyciu 1.614 samochodów uplasował się na pozycji szóstej, dwa oczka przed Peugeotem (1.340sprzedanych samochodów osobowych) i Citroënem, który z wynikiem 944 sprzedanych pojazdów znalazł się na miejscu dwunastym.
Informację o wezwaniu do serwisów sporej ilości Toyot, ale także około 100 Citroënów C1 i 226 Peugeotów 107 zamieszczono na marginesie strony 7.
W dziale Wiadomości na stronach 8-9 również nie zabrakło informacji związanych z interesującymi nas tematami. Pojawił się tam krótki materiał o planowanym na początek marca debiucie najnowszego Renault Megane CC, a także krótka wzmianka o trzeciej odmianie Renault Kangoo Express - Maxi. Szeroko zaprezentowaliśmy to dostawcze auto (oraz nowego Mastera) w nocy z niedzieli na poniedziałek.
Citroëna C-Crossera i Peugeota 4007 wspomniano na stronie 17. przy okazji omawiania wyników sprzedaży aut „bliźniaczych”. W tekście odnajdziecie też wzmianki i Citroënach C4 i C5, Peugeotach 308 i 407 oraz Renault Lagunie
Peugeota 309 można dostrzec na niewielkim zdjęciu ilustrującym artykuł zamieszczony na stronie 29.
Całą - nomen omen - masę samochodów, w tym również francuskich, znajdziecie w tabelach zamieszczonych na stronach 32-33, w których zawarto dane dotyczące różnicy w masie własnej samochodu podawanej przez producenta i zmierzonej przez „Motor”. Okazuje się, że pomiary własne zwykle wskazują większą wartość, niż deklaracje producentów, a w efekcie na pokład można zabrać mniej ciężaru. Jednym z nielicznych chlubnych wyjątków jest Peugeot 308CC, który okazał się o 49 kg lżejszy, niż zadeklarował Peugeot. W tabeli znalazły się jeszcze cztery inne takie przypadki, a podano wartości dla dobrych kilkudziesięciu aut!
Z dziennikarskiego obowiązku wymieńmy modele francuskich marek, które pojawiły się w tabeli:
Citroëny - C3, C3 Picasso, C4, C5
Dacia - Sandero
Peugeot - 308, 308CC, 5008, Partner
Renault - Twingo, Clio, Modus, Grand Modus, Grand Scenic, Megane, Laguna, Kangoo
Tekst o akcjach serwisowych znajdziecie na stronach 34-35. Wśród ośmiu przypomnianych tego typu zdarzeniach wymieniono to dotyczące Renault Koleosa.
Na stronach 44-47 znajdziecie materiał poświęcony utracie wartości przez samochody. Wśród przykładów analizowanych bardziej szczegółowo wymieniono Renault Megane, za to w tabeli z cenami rynkowymi różnych aut wymieniono:
Citroëny - C1, C2, C3, C4, C5, Berlingo, Xsara Picasso
Dacia - Logan
Peugeot - 107, 206, 207, 307, 406, 407, 607
Renault Twingo, Clio, Thalia, Megane, Scenic, Laguna
Ostatnim materiałem, w którym znaleźć można coś o samochodach francuskich jest ten zamieszczony na stronach 48-51 w dziale Używane. Chodzi o wspomniane już na wstępie porównanie Peugeota 206 z Fordem Fiestą. Francuskie autko jest o 10 cm wyższe, o 2 cm szersze, przy zachowaniu identycznej długości całkowitej i rozstawu osi, jak w Fieście. Przekłada się to wszystko dość wyraźnie na przestronność wnętrza, które w Peugeocie jest lepiej zagospodarowane.
Francuski samochód został całkiem nieźle zaprezentowany, ale trudno mi się zgodzić z opinią, że prędzej czy później konieczna będzie wymiana belki tylnej. Jeśli się zadba o odpowiednio wczesną wymianę łożysk igiełkowych, to i belka posłuży wiele lat. Proszę nie robić ludziom wody z mózgów!
Mimo to Peugeot 206 wygrał to porównanie - oceniono go na cztery gwiazdki (na pięć możliwych), gdy Fieście przyznano jedynie trzy. Przyznam szczerze, że się zdziwiłem...
W tekście wspomniano jeszcze inne modele Peugeota z gamy segmentu B: 205, 206+ i 207.
I to już wszystko, co o samochodach francuskich napisał w tym tygodniu „Motor”. Według mnie można ten numer kupić.
Krzysiek Gregorczyk
|