Trzeba nieco wytężyć wzrok, żeby znaleźć na okładce kwietniowego „Auto motor i sport” zdjęcia francuskich samochodów, ale po chwili uwagi na pewno Wam się to uda. Powinniście bez większego trudu dostrzec Citroëna C3, Peugeota 308 i 5 by Peugeot, choć niestety, co stało się normą, dominują fotografie modeli marek niemieckich. Cóż - popyt na te auta jest duży, a reklamodawców też trzeba jakoś zachęcać...
„Auto motor i sport” nr 04 (227) z IV.2010
Stron: 108 (z okładką)
Cena: 8,50zł
Koszt 1 strony: blisko 7,9 grosza
Warto kupić? Można
O jakich markach piszą lub choćby wzmiankują: Citroën, Peugeot, Renault (+Dacia)
O jakich modelach piszą lub choćby wzmiankują: Berlingo, C3, DS3, DS High Rider, 207, 308, 407, 5 by Peugeot, 607, Alpine A110, Clio, Dauphine, Espace, Koleos, Megane, Wind, Duster, sportowe
Citroën pojawił się w tabelce prezentującej skrócone wyniki plebiscytu „AMiS”. Szewrony pojawiły się na pierwszym miejscu kategorii Sukcesy w sportach motorowych z 54% wskazań. W efekcie Citroën zdeklasował rywali z dalszych miejsc - Subaru (38,1%) i Forda (34,7% wskazań). Całość znajdziecie na stronie 18.
Peugeota 207, Renault Megane i Clio wymieniono na stronie 19. w tekście poświęconym najlepiej sprzedającym się modelom na polskim rynku w styczniu br.
Obok znajdziecie krótką informację o przygotowaniach Michelin do 24-godzinnego wyścigu w Le Mans, który w tym roku planowany jest na 12-13 czerwca.
Zdjęcie Peugeota 207 S2000 zdobi zamieszczony na stronach 20-21 materiał poświęcony pierwszej imprezie zorganizowanej w Rallylandzie Tomka Kuchara.
Segment C, czyli aut kompaktowych, jest bardzo ważny - to lokomotywa napędowa sprzedaży wielu światowych koncernów. W Polsce opowiada się od lat, że niekwestionowanym królem tej klasy samochodów jest nijaki Volkswagen Golf, a z nijakości robi się zbiór zalet - skoro jest nijaki, to znaczy, że nie jest zły, a suma „niezłości” kumuluje się na dobry pojazd. Nam w redakcji Francuskie.pl takie podejście się nie podoba, dlatego tym chętniej sprawdzimy, czy porównanie Golfa z Hyundaiem i30, Oplem Astrą i Peugeotem 308, jakie zamieszczono na stronach 26-32, było dokonane całkowicie bezstronnie...
Niestety po lekturze opisywanego tekstu daleki jestem od wydania werdyktu o obiektywizmie piszącego. Wszystko, dosłownie wszystko, porównywane jest właśnie z Golfem, co samo w sobie nie byłoby może przestępstwem, ale niestety Volkswagen występuje zawsze w roli wzorca. Stwierdzenia, że „z Golfem da się nawet wygrać” od razu sugerują zwycięzcę porównania.
Praktycznie w każdej konkurencji Golf ma mocnego rywala, ale zawsze w końcu wychodzi obronną ręką i to on zyskuje najwięcej punktów. Volkswagen w punktach zdeklasował rywali zbierając aż 411 oczek. Druga w stawce Astra uzyskała jedynie 386 punktów, co i tak jest dużą różnicą nad trzecim Peugeotem (370). Hyundai najwyraźniej powinien wycofać się z Polski - przyznano i30-tce tylko 345 punktów, czyli o 66 oczek mniej, niż Golfowi. Czy to w ogóle możliwe?
Dawno już nie analizowałem przyznanej punktacji, ale tym razem chyba nie mogę tego pominąć. Osobiście skorygowałbym następujące pozycje:
- bagażnik - W 308-ce jest tylko o 2 litry mniejszy, ale otrzymał 1 punkt mniej, niż ten w Golfie; owszem - po złożeniu kanapy kufer VW rośnie, ale jak często korzysta się z tego wariantu?
- możliwość aranżacji wnętrza - zupełnie nie wiem, w czym Golf może tu być lepszy od konkurentów;
- zegary - przewaga Volkswagena wynika chyba tylko z logo na grillu - napaćkane cyferki moim zdaniem wręcz zaciemniają obraz przekazywany przez szybkościomierz;
- widoczność - Golf zdobył 10 punktów, i30 jedno oczko więcej, a Opel z Peugeotem - tylko po 7! uważajcie na drzewa i słupy, bo możecie ich nie zauważyć prowadząc Astrę, bądź 308-kę...
- hamulce - skorygowałem (w dół) wyniki wszystkich trzech samochodów, oprócz Astry, żeby uwypuklić różnice;
- wyczucie pedału hamulca - to, to w ogóle kuriozum... ale pozwalające uzyskać przewagę Golfowi i Astrze, więc wiadomo, po co jest;
- resorowanie - Golf okazał się najlepszy przy braku obciążenia; po dołożeniu ładunku - przegrał, ale tylko z Astrą...
- siedzenia przednie - konkurenci spoza Niemiec się nie liczą...
- wrażenia akustyczne - zakres punktacji dwukrotnie większy, niż w przypadku wyposażenia dodatkowego, czy podatności na wiatr, ale dzięki temu Golf znowu mógł wykazać 2-3-punktową przewagę nad konkurentami...
- kultura pracy silnika - najgorsza okazała się w Peugeocie, choć w tekście napisano, że najlepsze pod tym względem są właśnie 308-ka i Golf...
- dynamika - nie mam pojęcia, co to jest, bo przyspieszenia, czy elastyczność są punktowane oddzielnie, ale tu Golf znowu wygrał;
- zestopniowanie/włączanie biegów - Volkswagen znów bezkonkurencyjny;
- elastyczność - gołym okiem widać, że najlepszy jest Peugeot, ale zrównano go wynikami z Oplem i Hyundaiem;
- prowadzenie - Francuzi w ogóle nie potrafią zrobić prowadzących się samochodów, przynajmniej w opinii „AMiS”... i to mimo tego, że zarówno trakcja w zimie, jak i podatność na wiatr, otrzymują tyle samo punktów, co reszta stawki;
- układ kierowniczy - patrz wyżej...
- średnica zawracania - Hyundai, choć zauważalnie lepszy od Golfa, uzyskał tyle samo punktów; analogiczna różnica w cm między 308-ką i Astrą przyniosła różnicę w punktacji...
- właściwości jezdne - bez względu na to, czy obciążony, czy nie, Golf prowadzi się najlepiej; zawsze;
- testy dynamiczne - Golf i Astra wygrywają, i30 najgorszy; sorry, ale bez podania mierzalnych wyników, to dla mnie to palcem na wodzie pisane.
Korygując punktację tylko części powyższych kategorii odebrałbym Golfowi co najmniej 6 punktów (tam, gdzie wartości są mierzalne, a nie subiektywne), Astra zyskałaby 3 oczka, 308-ka straciłaby 2 punkty (za drogę hamowania), ale jednocześnie zyskałaby co najmniej 13 i to tylko w zakresie pozycji, które można zmierzyć; Hyundaia specjalnie nie analizowałem - chyba za dużo musiałbym mu dodać ;-)))
W efekcie kolejność by się może nie zmieniła, ale po uwzględnieniu pozycji czysto subiektywnych - mogłoby się nieźle zakotłować w klasyfikacji. I mogłoby się okazać, że Golf wcale nie jest taki rewelacyjny...
Relację z Salonu Samochodowego w Genewie zamieszczono na stronach 38-44. Nie mogło tam zabraknąć akcentów francuskich, z których pierwszy - Renault Wind - pojawił się już na stronie 39. Przy okazji wspomniano (na tej samej stronie) o Renault Megane CC i Peugeocie 207 CC.
Kolejna strona została poświęcona SUV-om, nie mogło więc tam zabraknąć Dacii Duster, choć całość skierowanej na nią uwagi ograniczyło się do dwóch zdań i jednego zdjęcia - z materiałów prasowych oczywiście, a nie z salonu...
Lepiej wypadło to, co o autach francuskich napisano na stronie 42. - w sekcji poświęconej samochodom koncepcyjnym i przedprodukcyjnym. Zamieszczono tam po dwa zdjęcia Citroëna DS High Rider oraz 5 by Peugeot, a w tekście wspomniano jeszcze Peugeoty 407 i 607 oraz Citroëna DS3.
Kolejnego Citroëna opisano na stronach 46-50. To nowe C3, samochód segmentu B, jeszcze bardziej stylowy, niż poprzednik, pierwszy w tej klasie, który może mieć aż tak wielką szybę przednią.
Redaktor Ziemek skrytykował zegary poprzedniego modelu, zbliżone zresztą do tych montowanych w mniejszym C2, uznając, że były nieczytelne. To bzdura!!! Wskazania prędkościomierza prezentującego aktualną szybkość w postaci cyfr są czytelniejsze - już kiedyś dowodziłem, dlaczego. Odczytanie wskazań obrotomierza też nie nastręcza problemów - wiem, bo jeżdżę co jakiś czas właśnie C2-ką należącą do mojej żony. I naprawdę analogowe zegary nie są „jedynym słusznym” rozwiązaniem!!!
Co do tak uwypuklonych wad szyby Zenith®, to wszystko, Panie Redaktorze, zależy od wzrostu kierowcy i pasażera. Nie jest tak, że każdy, co zdaje się Pan sugerować, będzie miał mało miejsca nad głową. Pewnie nawet stosunkowo niewiele osób poczuje związany z tym dyskomfort. Potwierdzają to dane dotyczące odległości siedziska od podsufitki - 990 mm, to całkiem przyzwoity wynik! W testowanym - również przez Pana - Hyundaiu i30 gabaryt ten wynosi tylko 955 mm, zaś w Peugeocie 308 - 1015 mm. Jedynie Golf zachęca do jazdy w kapeluszu proponując 1040 mm ;-) A są to auta z segmentu o oczko wyższego! Jako ciekawostkę dodam jeszcze (co znalazłem na stronie 83 tego samego numeru AMiS”), że dokładnie tyle samo - 990 mm - oferują na przednich fotelach takie samochody, jak Audi R8, czy Porsche 911 Turbo. Nissan GT-R proponuje jeszcze o 3 cm mniej...
Wróćmy jednak do Citroëna C3.Autor skrytykował silne wspomaganie układu kierowniczego w czasie postoju i podczas manewrowania (dlaczego???) uwzględniając wprawdzie, że siła ta maleje wraz ze wzrostem prędkości, ale i tak nie jest zadowolony i twierdzi, że kierowca niemal nie otrzymuje informacji o tym, co się dzieje z kołami. Oj, chyba napiszę na ten temat jakiś felieton, bo ten (i parę temu podobnych) temat wzbudza we mnie ostatnio sporą irytację...
Dostało się też zawieszeniu - niby komfortowemu, ale nie zawsze i nie do końca. Chwila moment - w tej klasie cudów nie ma, a jestem przekonany, że i tak milej się jeździ C3-ką, niż większością odpowiadających jej klasowo konkurentów niemieckich.
Nowe C3 uzyskało w teście „AMiS” cztery gwiazdki na pięć możliwych. Wśród wad wymieniono głośną pracę silnika przy wyższych prędkościach (i tak niedozwolonych w Polsce), za krótkie przełożenia skrzyni, zbyt mocne wzdłużne kołysanie nadwozia, głośną pracę zawieszenia i tylko dwa lata gwarancji mechanicznej. Jakby standardem w europejskich markach było więcej...
Zaletami nowej C3-ki są m.in. dobre osiągi, intuicyjna obsługa, wygodne fotele, bezpieczne właściwości jezdne, wydajne hamulce, atrakcyjna cena samochodu i opcji dodatkowych i spora ilość miejsca z przodu.
Na stronie 57. wymieniono Renault Koleosa jako konkurenta testowanego na tej i wcześniejszej stronie Hyundaia ix35.
W tej samej roli wystąpiło - na stronie 60. - Renault Clio, jako alternatywa dla Opla Corsy.
Kolejne Renault - Espace - występuje w roli konkurenta Forda S-Max na stronie 62.
Konkurentem Fiata Doblo uznano Citroëna Berlingo (strona 69.).
Na strony 76-79 powinni zajrzeć miłośnicy rajdowych doznań, ale w odniesieniu do samochodów historycznych. Można tam dostrzec prześliczne Renault Dauphine na trasie Rajdu Monte Carlo. Z kolei w tekście wspomniano takie legendy, jak Renault Alpine A110, czy Renault Gordini.
Rajdy nowożytne ;-) to coś, co wzbudza potężne emocje. Relację ze szwedzkiej rundy tegorocznego czempionatu znajdziecie na stronach 94-95, a nie zabrakło w niej wzmianek (i zdjęć) Citroënów C4 WRC oraz Peugeota 207 S2000 Michała Sołowowa.
Inny cykl, również mający wielu oddanych kibiców, to Formuła 1. Analizę sytuacji u progu sezonu znajdziecie na stronach 96-99 i oczywiście nie zabrakło tam bolidów Renault i Red Bull-Renault.
I to już wszystko, co o samochodach francuskich znalazłem w numerze miesięcznika „Auto motor i sport” datowanym na kwiecień 2010 roku.
Krzysiek Gregorczyk
|