Zaloguj
Zarejestruj się »
 
41732489 odsłon od września 2004 roku Subskrybuj RSS
   
Wiadomości
Filtr: Ciekawostki, Citroen, Dacia, Felietony, Peugeot, Przegląd Prasy, Renault, Sport, PSA, Wszystkie
Najważniejsze na świecie...
31.05.2010 r.

Mam znajomego, którego miłość do motoryzacji jest tak wielka, że zmienia samochody, jak rękawiczki. Złośliwi twierdzą, że dlatego, że nie może zmieniać kobiet, a jako facet coś zmieniać musi. Czym to on już nie jeździł... i fordami i volkswagenami i oplami, mercedesami, volvo, peugeotami, renaultami, fiatami, alfa romeo, citroenami itd.
Każdy samochód przeżywa. Najpierw szaleje, że auto jest najlepsze na świecie potem... powolutku odkrywa w nim masę straszliwych wad, które stara się usuwać zamęczając warsztaty samochodowe i znajomych.


- Piekarka, słyszysz to?
- Co mam słyszeć?
- Tam z prawej, tak stuka...
- Nic nie słyszę.
- Nic nie słyszysz, czy tak przez grzeczność mówisz?
- Nic nie słyszę
- Ale tam stuka!
No i znajomy jedzie do warsztatu i obwozi autem wszystkich mechaników, każąc im wsłuchiwać się w rytm pojazdu i wyłapywać stukanie. Kilka razy okazało się, że to coś w bagażniku Raz apteczka, a raz parasol. Bywało jednak, że jakaś drobna usterka była. Znajomy naprawiał i... sprzedawał samochód, bo to już nie było to. Samochód okazywał się wadliwym. 
O każde swoje auto znajomy dba wprost niesamowicie. Gdy spadnie deszcz to chwilę po ustaniu wyciera karoserię specjalną tetrową pieluchą. Jego samochód wygląda zawsze jakby dopiero wyjechał z myjni. Oczywiście nikomu poza nim nie wolno go prowadzić... Gdy jest się pasażerem w aucie nie wolno nawet żuć gumy ani jeść cukierka. Jak wyjaśnił wszystko po to, by lepka ślina nawet przypadkiem nie spadła na tapicerkę (sic!). Prawdziwą zmorą dla niego jest wożenie dzieci. I nie ma tu znaczenia czy to cudze czy własne. Opowiadał kiedyś jak mało nie zszedł na zawał, bo żona zaproponowała, by pojechali do McDrive'a.
- Jak sobie wyobraziłem ketchup na tapicerce to zrobiłem jej awanturę! - opowiadał.
- No i co? - spytaliśmy, bo było nas kilka osób, które wysłuchiwały kolejnej historii o samochodzie. Wszyscy mieliśmy nadzieję, że żona wzięła wreszcie parasol i zdzieliła motoryzacyjnego despotę w łeb. Niestety... 
- No nic – odparł znajomy, wysiedliśmy, zjedliśmy na miejscu i dzieciaki umyły ręce.
W sumie to ładnie, że tak uczy dzieci czystości, ale lepiej byłoby uczyć mycia rąk z innego powodu niż tapicerka auta.
Innym razem opowiedział, że jest zmęczony, bo wczoraj wymył auto wewnątrz.
- Przecież myłeś w niedzielę – zauważył jeden z kumpli.
- No to kiedy to było!
- Pięć dni temu. Mamy piątek – stwierdził kumpel pomagając sobie w liczeniu palcami.
- No dobra, ale po co nam to opowiadasz? - spytałam wietrząc już jakąś mrożąca krew w żyłach historię.
- No bo wczoraj matka chciała, bym zawiózł ja do lekarza.
- No i co? - spytaliśmy chórem, spodziewając się co usłyszymy.
- No nic. Musiałem gazety na podłodze położyć, by nie wybrudziła. A ona i tak wybrudziła i znów musiałem myć.
- Czym wybrudziła? - zainteresował się ktoś.
- No jakieś liście wbiły jej się w obcas i zostawiła mi na tej gazecie i podczas wyrzucania jej z auta liście i trochę ziemi spadło na podłogę.
- Od ciebie to warto kupować auta – stwierdził kolega, a ja szybko dodałam.
- Ale sprzedawać mu nie warto. Nawet jeśli jest to nowe i z salonu. I tak będzie mu w nim co chwila coś stukać.
A znajomy fan motoryzacji obraził się. Na szczęście nie na długo. Po kilku dniach znów woził nas i kazał słuchać, czy coś tam nie trzeszczy. No i obowiązkowo musieliśmy wypluć gumy, wytrzeć buty i tak dalej... Bo to co jest dla niego najważniejsze na świecie to samochód. No przecież nie dzieci, które brudzą jedzeniem, nie matka, która brudzi butami, no i nie znajomi, którzy się ciągle podśmiewają.

 




Małgorzata Karolina Piekarska drukuj poleć
Dodaj komentarz

Przepisz kod z obrazka:  


Komentarze
gość dnia 03-06-2010 o godz. 15:35:44

WIERSZ
"Szacunek" Dominika Górnik

Szacunek powinien wam być znany
i rozprzestrzeniany.
Jest to bardzo miłe, gdy ktoś szanuje nas,
więc szanujcie też innych, proszę was!
Jest to wartość bardzo potrzebna
oraz chwalebna.
Szacunek to kultura, każdy o tym wie,
więc czy jesteście kulturalni?
Proszę o odpowiedź.
Bardzo proszę was,
szanujcie nas!!
Pio306 dnia 03-06-2010 o godz. 09:25:31

"Aleś się złośliwy zrobił z samego rańca, Piotrze" - no co Ty? Z jakiego rańca???
Toż to środek nocy, a o tej porze to  u mnie normalne:-))))))))))))))))))))))))))
KrzysiekG dnia 02-06-2010 o godz. 09:34:37

Aleś się złośliwy zrobił z samego rańca, Piotrze ;-)
Pio306 dnia 02-06-2010 o godz. 08:44:09

Znowu będę złośliwy:-) "kobietom zawsze będę okazywał należny im szacunek. o ile oczywiście nań zasłużą" - Pani Olu - szacunek zdobywa się dopiero po zasłużonym wręczeniu... np. orderu Virtuti Militari:-))))))
BTW: nie ma to jak... słowa wyrwane z kontekstu:-))))) wszystko można sobie... zmanipulować:-))))
KrzysiekG dnia 01-06-2010 o godz. 23:24:56

To nawet nie tyle w obronie kobiety, Pani Olu, co w obronie zdrowego rozsądku, wolności wypowiedzi i tego typu rzeczom. Acz kobietom zawsze będę okazywał należny im szacunek. o ile oczywiście nań zasłużą ;-) A oprócz szacunku zawsze staram się być wobec Was grzeczny :-)
Pio306 dnia 01-06-2010 o godz. 23:12:03

"Stawać w obronie kobiety, to piękna męska cecha.:)"  - Pani Olu... czy na pewno to taka męska cecha... w dzisiejszych POpapranych czasach???
Pozdrawiam,
Piotr
BTW: czekam na więcej Pani felietonów, wbrew wszelkim oponentom i "fachowym" regułom...
gość dnia 01-06-2010 o godz. 22:16:39

Stawać w obronie kobiety, to piękna męska cecha.:) Pozdrawiam Panie Pio 306, pozdrawiam Panie Krzysiu:) Ola
Pio306 dnia 01-06-2010 o godz. 10:56:43

gość dnia 31-05-2010 o godz. 17:32:35 - "zabawny" komentarz:-(((... a może by tak wykrzesać z siebie trochę więcej luzu(o czymś tak skromnym, jak podpisanie się nie wspomnę)??? W tym POpapranym kraju-raju nie da się wszystkim dogodzić:-)! Mam do Ciebie tylko jedno pytanie: jeżeli w gazecie znajdziesz artykuł który "nie pasuje" do twoich poglądów, lub Ci się nie podoba, to na podwórku układasz stos i wzorem dawnej inkwizycji zmuszasz wszystkich sąsiadów by patrzyli na... uroczyste spalenie CAŁEJ gazety???:-))))
gość dnia 31-05-2010 o godz. 21:31:17 - jedna jaskółka wiosny nie czyni:-))) więc o blogerstwie, moim zdaniem - mowy nie ma:-))) Zaś trochę rozrywki i humoru nikomu jeszcze nie zaszkodziło... no chyba... że czytać nie lubisz... a to już zupełnie inna bajka...
Moim zdaniem, to taka lekka odskocznia od... "fachowych" tematów, np. na forum:-))))))))))))) i pozwala na trochę relaksu... spróbuj - to nie boli;-)))... trochę prawdy o tzw. "samcach wojujących" - też nie zaszkodzi czasami fajnie jest poczytać jak na nas patrzy ta druga, bardziej krągła i podobno ładniejsza połowa(choć ma większość:-)!) ludzkości:-))))
gość dnia 01-06-2010 o godz. 07:02:47

Teksty sa fajne i luzne. Podoba mi sie
gość dnia 31-05-2010 o godz. 23:25:14

mnie się też nie podobają i to bardzo, ale jestem za tym, żeby nie wyrzucać, niech pisze, innym się podoba, to i dobrze
KrzysiekG dnia 31-05-2010 o godz. 22:34:12

To, że raz na jakiś czas pojawi się materiał luźno związany z motoryzacją, to jeszcze nie znaczy, że Francuskie.pl zmieniło profil.
A druga sprawa - zdajemy sobie sprawę z tego, że przynajmniej część z Was szuka u nas konkretnych tematów i wcale nie wszyscy czytają wszystko. Jeśli komuś nie odpowiadają teksty Małgosi, to naprawdę może je odpuścić. Są tacy, którzy czytają je chętnie.
gość dnia 31-05-2010 o godz. 21:40:35

Co za głupki się tu wpisują.
Nie podoba się- nie czytać :-)
Mi się podoba. Czytam.
gość dnia 31-05-2010 o godz. 21:31:17

No cóż, wortal z typowo motoryzacyjnego, stał się blogerskim.... Niestety :-(
gość dnia 31-05-2010 o godz. 17:32:35

Kolejna infantylna historyjka dla pensjonarek.
Panowie Redaktorzy...pomysł z felietonami tej Pani to strzał w kolano.
gość dnia 31-05-2010 o godz. 16:51:30

jak sie daje cala kase na wymarzone auto to sie potem dba. Jak auto jest nowe to prawie sie w miejscu staje przed przejechaniem progow zwalniajacych, natomiast po 10 latach to juz sie to samo auto traktuje jak bagazowke. Spodziewam sie, ze artykul jest troche "przerysowany", ale ladnie pokazuje, ze o auto mozna dbac... ciekawe czy ono sie za to odwdzieczy bezawaryjnoscia i brakiem stukow;)
Pio306 dnia 31-05-2010 o godz. 15:38:18

1) Piekarka  - ładny pseudonim:-)
2) niezły maniak samochodowy z tego pani kolegi, ale tacy muszą być, bo bez nich świat byłby... nudny:-)
3) bardzo jestem ciekawy czy Pani znajomy "samochodziarz" ma tak ze wszystkim???
Po cichu - założę się, że najlepszym momentem w seksie jest według niego... odpakowanie prezerwatywy:-)))
Pozdrawiam
Pozostałe wiadomości
Citroën C-Zero teraz od 16.300 euro (we Francji)
Jeden z głównych zarzutów pod adresem samochodów o napędzie elektrycznym, to cena zakupu. Eksploatacja jest tania, natomiast – jak przystało na nowinkę rynkową – kupno auta zasilanego z baterii obarczone jest sporym kosztem. Jest? W zasadzie było...
07.02.2012 r.
3 komentarzy więcej
 
Stronniczy przegląd prasy: „Auto Świat” nr 6/2012
Renault Clio III generacji można dostrzec na dole okładki aktualnego numeru tygodnika „Auto Świat”. To przyjemne francuskie autko porównano – w dziale Używane – z dwoma konkurentami – Fiatem Grande Punto oraz Volkswagenem Polo.
Wprawne oko dostrzeże jeszcze Renault Avantime’a na zbiorowym zdjęciu kilkunastu aut będącym zapowiedzią... testu drzwi samochodowych.
My zaś sprawdzimy, czy całe to wydanie warte jest wysupłania pieniędzy, jeśli szuka się w czasopismach przede wszystkim samochodów francuskich.
07.02.2012 r.
0 komentarzy więcej
 
Citroën DS3 znów wyróżniony!
W plebiscycie The Best Car 2011 ogłoszonym przez Onet.pl wyłoniono zwycięzców w ośmiu kategoriach. Za najbardziej designerskie auto Internauci uznali Citroëna DS3. Najmniejszy model z linii DS dostał 53% głosów i zdeklasował konkurencję!
07.02.2012 r.
0 komentarzy więcej
 
Walentynki z Citroënem (C for 2)
Z okazji Dnia Świętego Walentego, czyli popularnych Walentynek, Citroën, marka wzbudzająca wiele pozytywnych uczuć, postanowiła zaproponować swoim fanom coś specjalnego. Naturalnie łatwiej będzie, jeśli mieszka się w Paryżu, czy okolicach, ale w gruncie rzeczy wystarczy dostęp do Internetu, by skorzystać przynajmniej z części atrakcji.
07.02.2012 r.
0 komentarzy więcej
<< poprzednie
1 | 2 | 3 | 4 | 5 następne >>
Forum
przejdź
Ankieta
pozostałe
Czy odczuwasz podwyżkę VAT?

Tak, bardzo
Trochę
Nie
Głosów: 402 | Wyniki