Za nami kolejny wyścig Formuły 1, którego wyniki, póki co, pozostają nieoficjalne. Wszystko to za sprawą zjazdu do alei serwisowej kilku kierowców, w tym Kubicy i Pietrowa, tuż po ogłoszeniu neutralizacji spowodowanej wypadkiem Marka Webbera.
Przyjrzyjmy się, jak rozwijała się sytuacja w dzisiejszym wyścigu.
Robert Kubica wystartował raczej średnio – tuż po starcie został wyprzedzony przez Jensona Buttona, ale na szczęście niebawem odzyskał szóstą pozycję. Zaraz potem Polak awansował o jeszcze jedno miejsce dzięki problemom Marka Webbera.
Doskonale jechał SebastianVettel. Niemiecki kierowca Red Bull-Renault prowadził całą stawkę i od razu pokazał, jak bardzo jest szybki.
Mniej więcej kwadrans po starcie Mark Webber znowu miał pecha – wjechał w Heikki Kovalainena, po czym wypadł z toru i zakończył zmagania na bandzie z opon. To właśnie wtedy kilku kierowców odwiedziło aleję serwisową, co zostanie zbadane przez Zespół Sędziów Sportowych.
Pół godziny po rozpoczęciu wyścigu z toru zjechał safety car i zmagania rozpoczęły się na nowo. Na czele wciąż był Sebastian Vettel. Robert Kubica zajmował niezłą szóstą pozycję. Polak próbował atakować poprzedzającego go Rubensa Barichello, ale na torze pod Walencją niełatwo się wyprzedza.
Po godzinie wyścigu Kubica wciąż był szósty za prowadzącym Vettelem. Witalij Pietrow zajmował dwunastą pozycję.
Cztery okrążenia przed końcem wyścigu do serwisu zjechał Kamui Kobayashi. W efekcie Robert Kubica awansował na piąte miejsce, bo Japończyk opuścił pit lane na dziewiątej pozycji. Żeby było ciekawiej – Kobayashi wyprzedził jeszcze niemal na samym końcu Fernando Alonso i Sebastiena Buemi!
A tak wyglądają wyniki Grand Prix Europy:
1. Sebastian Vettel, Red Bull-Renault, 57 okrążeń
2. Lewis Hamilton, McLaren-Mercedes, +5,0s
3. Jenson Button, McLaren-Mercedes, +7,6s
4. Rubens Barichello, Williams-Cosworth, +20,6s
5. Robert Kubica, Renault, +22,1s
6. Adrian Sutil, Force India-Mercedes, +25,1s
7. Kamui Kobayashi, BMW Sauber-Ferrari, +30,9s
8. Sebastien Buemi, STR-Ferrari, +31,2s
9. Fernando Alonso, Ferrari, +32,8s
10. Pedro de la Rosa, BMW Sauber-Ferrari, +42,4s
11. Witalij Pietrow, Renault, +43,2s
12. Nico Rosberg, Mercedes, +44,3s
13. Vitantonio Liuzzi, Force India-Mercedes, +45,8s
14. Felipe Massa, Ferrari, +46,6s
15. Jaime Alguersuari, STR-Ferrari, +48,2s
16. Michael Schumacher, Mercedes, +48,8s
17. Lucas di Grasi, Virgin-Cosworth, +1 okr.
18. Timo Glock, Virgin-Cosworth, +1 okr.
19. Karun Chandhok, HRT-Cosworth, +1 okr.
20. Bruno Senna, HRT-Cosworth, +1 okr.
21. Jarno Trulli, Lotus-Cosworth, +4 okr.
Jak widać, Witalij Pietrow nie obronił pozycji wywalczonej w kwalifikacjach i zakończył kolejny swój wyścig bez dorobku punktowego. Coś czarno widzę przyszłość Rosjanina w F1. Tym bardziej, że na padoku mówi się już coraz śmielej o Ho-Pin Tungu, który ma – bazując na tymczasowej superlicencji – jeździć dla Renault F1 Team podczas piątkowych treningów. Jeśli do tego dojdzie, Tung zostanie pierwszym Chińczykiem w Formule 1. A więc Renault znowu przeciera ślady – ma już pierwszego Polaka w F1, pierwszego Rosjanina w F1, czy więc sięgnie po pierwszego Chińczyka?
Po dzisiejszym wyścigu Robert Kubica przesunął się o oczko w górę w klasyfikacji kierowców – ma już 83 punkty i o 9 oczek wyprzedza Nico Rosberga.
Renault F1 Team umocnił się na piątej pozycji z dorobkiem 89 punktów i traci do Mercedesa – dziś bez punktów – 21 oczek.
Kolejny wyścig – o Grand Prix Wielkiej Brytanii – już za dwa tygodnie.
KG
|