Zaloguj
Zarejestruj się »
 
48618534 odsłon od września 2004 roku Subskrybuj RSS
   
Wiadomości
Filtr: Ciekawostki, Citroen, Dacia, Felietony, Peugeot, Przegląd Prasy, Renault, Sport, PSA, Wszystkie
Dacia zwiększa zyski z eksportu
23.07.2010 r.

Piszemy co jakiś czas o wielkim handlowym sukcesie Dacii na rynkach Europy Zachodniej. Za sukcesem tym idzie - co ważne - zadowolenie klientów kupujących Logany, Sandero, czy Dustery. Dacia zaś zwiększa produkcję i liczy na jeszcze większe zyski. Nie da się ukryć, że zyskują na tym również pracownicy firmy.


Firma, która jeszcze przed dekadą z trudem walczyła o przetrwanie, teraz osiąga wielką dodatnią dynamikę sprzedaży, nawet w czasach kryzysu zwiększając produkcję, a jej zdecydowaną większość przeznacza na eksport, za ważne dla Rumunii euro. Niewykluczone, że tylko z eksportu Dustera do Mioveni wpłynie ok. 1,5 miliarda euro (w przyszłym roku), a wyniki finansowe związane ze sprzedażą pozostałych modeli mogą tę kwotę podwoić.

Na początku produkcji z taśm fabryki pod Pitesti zjeżdżało 20 Dusterów na godzinę. Dość szybko ich liczba wzrosła do 25, a na początku przyszłego roku powinno to być 35 samochodów na każdych 60 minut. Taki wzrost trzeba jednak dobrze przygotować - nie zależy jedynie od wydajności załogi zakładu w Mioveni, ale trzeba zaplanować właściwą logistykę - zwiększyć dostawy od kooperantów, przygotować miejsce zarówno na podzespoły, produkcję, jak i gotowe wyroby. Choć z tym ostatnim nie powinno być problemu - nikt nie będzie magazynował samochodów, na które już w tej chwili sprzedawcy zaczynają wyznaczać półroczny czas oczekiwania!

To właśnie ogromny popyt na rynkach Europy Zachodniej (na eksport trafia ok. 90% całej produkcji zakładu pod Pitesti) powoduje wzrost wydajności rumuńskiej fabryki.     Jej bramy do końca roku powinno opuścić nie mniej, niż 330.000 samochodów. Z kolei na przyszły rok planuje się produkcję nawet 120.000 samych tylko Dusterów, a przecież fabryka produkuje także inne modele z najlepiej się sprzedającym Sandero na czele.

Dacia Duster, pierwszy SUV marki, już w tej chwili zajmuje drugie miejsce, jeśli chodzi o popularność modeli rumuńskiej firmy - ustępuje jedynie Sandero (i Sandero Stepway). W związku z wciąż rosnącym popytem mówi się o zwiększeniu produkcji dziennej Dusterów z 260 obecnie do 460 w przyszłym roku.

Zarówno w Rumunii (do końca czerwca wydano tam 1.500 Dusterów, na realizację czeka jeszcze drugie tyle zamówień), jak i w krajach Europy Zachodniej, klienci wybierają najchętniej wersję napędzaną spełniającym normę Euro5 1,5-litrowym silnikiem dCi o mocy 110 KM i z napędem na cztery koła w cenie rzędu 15.000 euro. To i tak ok. 7.500 euro taniej, niż jakikolwiek konkurent z podobnym silnikiem i napędem.

Grupa Renault ma jednak dylemat - czy zwiększać produkcję w Mioveni do maksymalnej możliwej, obliczanej na ok. 360.000 aut rocznie, czy przenieść część produkcji do budowanego jeszcze zakładu w marokańskim Tangerze. Nie zapadła jeszcze decyzja w tej sprawie, a jest tym trudniejsza, że prawdopodobnie już do roku 2012 Dacia zaprezentuje trzy kolejne modele, w tym siedmiomiejscowego vana oraz auto klasy mini, mniejsze od Sandero, typowy produkt miejski, na który istnieje duże zapotrzebowanie w zachodnioeuropejskich metropoliach.

Aktualna produkcja Dacii w Casablance (Maroko) wynosi ok. 20.000 sztuk. Nowy zakład w Tangerze, po jego uruchomieniu, produkować powinien mniej więcej dziesięć razy tyle samochodów, a docelowo osiągnąć poziom produkcji rzędu 400.000 aut rocznie. Co więc zrobi Grupa Renault? Czy rozbuduje zakłady w Mioveni, czy będzie rozwijać eksport z północnej Afryki? Rozważając rzecz geograficznie jasne wydaje się, że eksport do Francji, Włoch, czy zwłaszcza Hiszpanii jest z Maroka wręcz oczywisty. Będzie krócej, szybciej, taniej, bo można to rozwiązać statkami, które zabiorą na swój pokład znacznie więcej samochodów, niż jakikolwiek pociąg, nie wspominając już o lorach do transportu drogowego.

Na razie mówi się o pozostawieniu w Rumunii produkcji wszystkich Dusterów i ewentualnym przeniesieniu produkcji części innych modeli do pozostałych fabryk firmy. To chyba niezłe posunięcie - wszak początek produkcji nowego zakładu zawsze jest obarczony choćby pewnym ryzykiem jakościowym, więc lepiej może produkować tam prostsze Logany, niż napędzane na cztery koła Dustery.

Dacia wyrasta więc - na naszych oczach - na ważnego gracza motoryzacyjnego rynku. Jest też firmą przynoszącą zyski. W ubiegłym roku zakłady w Mioveni odnotowały obroty w wysokości 2,1 miliarda euro, które wygenerowały 54 miliony euro zysku. Niewiele? Może faktycznie nie tak dużo, ale warto podkreślić, że średnia płaca w fabryce wzrosła na przestrzeni ostatnich pięciu lat trzykrotnie. Nie trzy razy, ale o 300%!!! Tylko ostatni wzrost w pierwszej połowie br. wyniósł średnio 300 lei, czyli niemal 290 zł na osobę. Na początku tego roku (czyli jeszcze przed podwyżką) średnia pensja netto wynosiła ok. 1.700 lei, co - biorąc pod uwagę rumuńskie realia - jest całkiem niezłym wynagrodzeniem. Inna sprawa, że w stosunku do fabryk samochodów we Francji, czy Niemczech, są to i tak nieduże koszty pracownicze...

I tylko łza się w oku kręci, że w Polsce tak nie można było...



KG




drukuj poleć
Dodaj komentarz

Przepisz kod z obrazka:  


Komentarze
gość dnia 23-07-2010 o godz. 18:13:23

To może Peugeot wypuści Talbota a Citroen coś swojego, pod swoim logo, do młodzieży.
KrzysiekG dnia 23-07-2010 o godz. 16:30:21

Mówi się o wskrzeszeniu marki Talbot, ale czy rzeczywiście do tego dojdzie?
gość dnia 23-07-2010 o godz. 15:48:08

A co z tym tanim Citroenem ? Podobno na bazie kaktusa ma coś być?
gość dnia 23-07-2010 o godz. 13:16:50

No i brawo Dacia :-)
Pozostałe wiadomości
Katarzyna Glinka ambasadorką Renault
Katarzyna Glinka, znana polska aktorka filmowa i teatralna, została ambasadorką Renault. W ramach współpracy Renault Polska przekazało artystce samochód Grand Scénic w wersji Privilege Energy dCi 130.
17.05.2012 r.
2 komentarzy więcej
 
Prezentacja Peugeota 408 w Rosji
Przedwczoraj podczas specjalnej konferencji prasowej pokazano w Rosji pierwsze produkcyjne modele Peugeota 408, który właśnie debiutuje na tamtejszym rynku. Cena podstawowej wersji tego samochodu w Rosji została skalkulowana na poziomie 549.000 rubli (równowartość 60.829 zł przy obecnym kursie).
17.05.2012 r.
3 komentarzy więcej
 
Stronniczy przegląd prasy: „Motor” nr 20/2012
Wiele różnych aut zagościło tym razem na okładce „Motoru”, a wśród nich aż cztery (choć to „aż” jest chyba przesadą w moim wykonaniu...) pochodzą z koncernu PSA – to dwa Citroëny (C4 i C5) oraz dwa Peugeoty (RCZ i 4008). Faktycznie – na 17 modeli, to niezbyt dużo, poniżej 25%, raptem tyle samo, co z pewnego koncernu o niemieckim rodowodzie, a przecież jest jeszcze cztery kolejne auta marek uznawanych za niemieckie. No ale dobrze, cieszmy się na razie z tego, co mamy i sprawdźmy, w jakim świetle francuskie auta zaprezentowano wewnątrz numeru. Bo przecież nie tylko ilość się liczy, ale i – a może przede wszystkim – jakość publikacji.
16.05.2012 r.
10 komentarzy więcej
 
Citroën DS5 HYbrid4 nowego prezydenta Francji
Tydzień temu poinformowaliśmy Was o tym, że świeżo wybrany prezydent Francji, François Hollande, postanowił wybrać na prezydencką limuzynę hybrydowego Citroëna DS5. Nie wiem, czy nie byliśmy przypadkiem pierwsi w polskim Internecie z tymi informacjami. Dziś kolejne wieści z tym związane.
16.05.2012 r.
6 komentarzy więcej
Forum
przejdź
Ankieta
pozostałe
Jaki masz telefon?

Z systemem Android (np. Samsung Galaxy)
Z systemem iOS (Ipone)
Z systemem Symbian (np. Nokia)
Inny
Głosów: 166 | Wyniki