Zaloguj
Zarejestruj się »
 
48620353 odsłon od września 2004 roku Subskrybuj RSS
   
Wiadomości
Filtr: Ciekawostki, Citroen, Dacia, Felietony, Peugeot, Przegląd Prasy, Renault, Sport, PSA, Wszystkie
Stronniczy przegląd prasy: „Motor” nr 32/2010
10.08.2010 r.

Citroën C3 Picasso i Peugeot Partner są jedynymi francuskimi samochodami pokazanymi na okładce przez aktualny „Motor”, na którego przegląd niniejszym serdecznie Was zapraszamy. Miejski van Citroëna musiał się zmierzyć z Kią Vengą i Oplem Merivą, zaś kombivan Peugeota pojawił się w dziale Używane. Oczywiście poszukamy również wzmianek o innych samochodach budowanych przez francuskie koncerny motoryzacyjne.

 



„Motor” nr 32 (2981) z 09.VIII.2010
Stron: 56 (z okładką)
Cena: 1,99zł
Koszt 1 strony: ponad 3,5 grosza
Warto kupić? Można
O jakich markach francuskich piszą: Citroën, Peugeot, Renault (+Dacia)
Jakim modelom poświęcono choćby odrobinę miejsca: C3, C3 Picasso, 206, 207, 308, Partner, Clio, Fluence, Megane, Sandero


Warto na początek przeczytać tekst Redaktora Burmajstera, Naczelnego „Motoru”, który opublikowano - ja zwykle - na stronie 3. Z tekstu owego można sobie wyciąć jedno zdanie, które po powiększeniu przydałoby się powiesić na przykład na łóżkiem. A już obowiązkowo wszystko to, z wyjątkiem lokalizacji, powinni to zrobić dziennikarze polskiej (czy raczej polskojęzycznej) prasy motoryzacyjnej. Jakie to zdanie? Cytuję: „Samochody ze sztywnym zawieszeniem i szerokim ogumieniem kompletnie nie sprawdzają się na naszych drogach z głębokimi koleinami”. No właśnie - czemu więc Pan Redaktor pozwala na totalną krytykę komfortowych zawieszeń i puszcza teksty stawiające znak równości między dwiema cechami - „sztywny” i „dobrze się prowadzi”?...

Pierwszy materiał poświęcony francuskiej motoryzacji znaleźć można dopiero na stronie 9. To krótka notatka poświęcona roli, jaką odegrał Peugeot RCZ na planie filmu „Och, Karol 2”.

Francuskie samochody wspomniano również w podsumowaniu sprzedaży nowych aut na polskim rynku w pierwszym półroczu br. Integralną częścią tego materiału jest bowiem tabelka z 50 najchętniej kupowanymi modelami aut osobowych, w której możemy znaleźć:
17. Renault Megane - 2.019 sztuk, spadek o 3,9% w stosunku do I półrocza 2009
18. Renault Clio - 1.948 sztuk, spadek o 16,5% w stosunku do I półrocza 2009
26. Peugeot 207 - 1.193 sztuk, spadek o 20,0% w stosunku do I półrocza 2009
28. Peugeot 308 - 1.093 sztuk, spadek o 34,9% w stosunku do I półrocza 2009
31. Renault Fluence - 998 sztuk, (nowy model) www.francuskie.pl/testy/5622
33. Citroën C3 - 881 sztuk, wzrost o 39,0% w stosunku do I półrocza 2009
42. Peugeot 206 - 627 sztuk, wzrost o 122,3% w stosunku do I półrocza 2009
49. Dacia Sandero - 590 sztuk, wzrost o 113,8% w stosunku do I półrocza 2009
50. Citroën C3 Picasso - 586 sztuk, wzrost o 270,9% w stosunku do I półrocza 2009

Jeśli chodzi o „top 3” w poszczególnych klasach, to znowu Škodę Octavię umieszczono w segmencie D, zamiast wśród kompaktów.

I właśnie 50 na wyżej cytowanej liście samochód jest jednym z zawodników, którzy stanęli do porównania, którego wyniki opublikowano na stronach 16-20. Citroën C3 Picasso, Kia Venga i Opel Meriva, jako miejskie mikrovany, próbowały dowieść swoich zalet. Który dokonał tego w najlepszym stylu?
Jeśli myślicie, że designerskie C3 Picasso miało szanse w porównaniu, to jesteście w głębokim błędzie. Po pierwsze autko jest na rynku już od niemal dwóch lat, a Venga i Meriva, to jeszcze ciepłe nowości. Po drugie - francuskie samochody nigdy nie miały lekkiego życia w polskiej prasie motoryzacyjnej. Po trzecie - gdy się dobrze zmanipuluje faktami, to można z nich niemało wyciągnąć... Czy nie przesadzam? Nie! Na przykład bagażnik C3 Picasso zmierzono jedynie przy maksymalnie cofniętej kanapie, czyli przy jego najmniejszej objętości nie zająknąwszy się nawet słowem o tym, że można jego pojemność regulować nie tylko przez składanie owej kanapy. Po drugie przy omawianiu przestronności na tylnej kanapie przy fotelu przednim cofniętym o metr, prawidłowe wartości podano tylko przy Citroënie i Kii, a w przypadku Opla zawyżono ten gabaryt. O 3 cm, ale to sporo w tak małym samochodzie. Przy omawianiu przestronności kabiny jednoznacznie stwierdzono, że najwięcej miejsca oferuje Meriva (jest też sporo dłuższa od konkurentów - o ponad 20 cm!), ale nie wspomniano o szerokości wnętrza, która jest najmniejsza w przypadku właśnie Opla. Najszersze wnętrze oferuje bowiem C3 Picasso.
Do tego dochodzą bardziej subiektywne, już mające mniej wspólnego z mierzalnymi faktami opinie, jak na przykład „konieczność przyzwyczajenia się do umieszczenia zegarów na środku podszybia” w Citroënie, gdy konkurenci oferują tradycyjne rozwiązania.
W efekcie tego typu zabiegów C3 Picasso z kretesem przegrało porównanie zbierając tylko 103 punkty, o 2 mniej o Opla i aż o 13 mniej od Kii. Jak na 150 możliwych do zebrania oczek, to spore różnice. Czy słuszne?...
Chyba nie do końca, bo na przykład Citroën jest ciut lepiej wyposażony od Opla (ma komputer pokładowy i tempomat, których brakuje Merivie, ale to Opel dostał więcej punktów za wyposażenie! I nie ma znaczenia, że testowy Opel miła automatyczną skrzynię biegów - taką wybrano do testu, więc trudno tu krytykować rywali. No chyba, że to rywal z Francji...

Wakacje już powoli zmierzają ku końcowi, ale lato może jeszcze trochę potrwać. A jeśli nawet nie, to... zamkniecie dach i jedziecie dalej. Zwłaszcza, gdy potrzeba na to jedynie 20 sekund, jak w Peugeocie 308 CC. Test właśnie takiego auta znajdziecie na stronie 25. aktualnego „Motoru”. Nie wnosi on w zasadzie niczego nowego, czego o tym aucie nie wiedziałby nawet przeciętny miłośnik motoryzacji, ale to miłe, że pokazano to auto.

Szkoda natomiast, że w tekście poświęconym elektronicznym systemom ratunkowym montowanym w samochodach nie wspomniano o tym, co od dawna proponuje swoim klientom Peugeot. W tekście zamieszczonym na stronie 44. napisano tylko o Volkswagenie i Subaru. Może tylko dlatego, że ograniczono się do rynku polskiego, ale można byłoby wspomnieć o doświadczeniach francuskich w tym względzie.

Za to ogólnie o samochodach francuskich napisano w dziale Porady na stronie 45. Niestety formuła wypowiedzi stanowi de facto opinię, co nie uchodzi w piśmie udającym bezstronne. Dlaczego? Bo na przykład za wzorzec postawiono znowu konstrukcje niemieckie i to do nich odniesiono trwałość jednostek napędowych chociażby. Z kolei stwierdzenie, że samochody francuskie kupują często osoby bardziej oszczędzające na samochodzie, więc i na serwisie, co przekłada się w pewnym stopniu na zwiększoną usterkowość, jest co najmniej krzywdzące. Dlaczego? Bo to niemieckie samochody często kupuje się z uwagi na tańsze części (zamienniki) i możliwość dokonania wielu napraw poza autoryzowaną siecią serwisową, u przysłowiowego już kowala we wsi. Auta francuskie, zwykle stanowiące awangardę motoryzacji, często mają bogate wyposażenie elektryczne i elektroniczne, które czasem szwankuje. W niemieckich, gdzie tego nie ma, po prostu nie ma co ulegać usterkom. I taka jest prawda, a nie bzdury o oszczędniejszych klientach salonów marek francuskich!

Przykładem takiej awangardy, co przyznaje sam „Motor”, jest Peugeot Partner, który wraz z Citroënem Berlingo, stał się prekursorem jakże popularnych dziś kombivanów. Samochodów bardzo funkcjonalnych, które chętnie skopiowali Niemcy.
Partnera generalnie pochwalono. Nawet kwestię ułożyskowania belki tylnego zawieszenia wspomniano, jako zwykłą czynność serwisową, a nie wielką bolączkę, jak to zwykle się odbywa. Ogólnie tekst jest całkiem sensowny, Redaktor Ambrozik nie szukał czegokolwiek, do czego można by się było przyczepić, tylko wskazał najczęstsze usterki, ale i mnóstwo zalet francuskiego kombivana. A wszystko to znajdziecie na stronach 46-47.

Dacię wspomina importer samochodów... z Chin cytowany w artykule zamieszczonym na stronie 54.

I to już wszystko, co o samochodach francuskich napisał w tym tygodniu „Motor”. Można ten numer kupić.



Krzysiek Gregorczyk




drukuj poleć
Dodaj komentarz

Przepisz kod z obrazka:  


Komentarze
gość dnia 12-08-2010 o godz. 23:27:05

no coz....

i wcale na pierwszym nie sa auta niemieckie ;)

http://www.samar.pl/__/__la/pl/__ac/sec,4/new/59100/__Auto-Bild-Raport-Jako%C5%9Bci-2010.html
gość dnia 12-08-2010 o godz. 13:09:11

uważam że nie powinieneś porównywać ix35, bo jest to auto drogie, porównywać trzeba i30 i Cee'da do 308 i Megane w wersjach podstawowych.
gość dnia 12-08-2010 o godz. 11:33:07

Siedzialem w ix35 i jest na poziomie c-crossera [albo na odwrot hehe] ;) No ale to zaden wyznacznik, c-crosser to mitsu bardziej niz cytryna.
gość dnia 12-08-2010 o godz. 10:01:32

popieram wybór tańszych aut. Jedno tylko mnie razi u koreańczyków, kiepskie wykonanie wnętrza i plastiki, które nie mogą się równać z francuzami.
gość dnia 12-08-2010 o godz. 09:44:46

Koreanczycy rozumieja, ze jedyna strategia jest startegia ucieczki do przodu. Tak jak oni podgryzaja teraz skutecznie zasiedziale, rozmemlane i zgnusniale firmy typu fiat, psa, renault (ktore wola uciekac na niewymagajace rynki BRIC) tak beda podgryzani za gora 10 lat przez chinczykow majacych proces sprawnej i taniej (nie znaczy ze niskiej jakosciowo!) produkcji opanowany jeszcze lepiej niz koreanczycy teraz. Rubikon zostal przekroczony zakupem Volvo.

gość dnia 11-08-2010 o godz. 22:34:13

Wiele lat jeździłem Renault. Chciałem dalej, ale realia to przekreśliły. Nie da rady kupić za 48 tyś auta z tak dużym wnętrzem i wyposażeniem. 6 poduszek, pełne audio z kierownicy, komputer pokładowy, klima, 5 systemów trakcji plus HAC, czujnik cofania, elektryka, przyzwoity alarm, 7 lat gwarancji. Z żalem pożegnałem francuskie, bo nierealne tak kupić Francuza. Od marca mam Vengę. Nie żałuje. Rodzina też zadowolona.
gość dnia 11-08-2010 o godz. 15:27:49

ix35, nowa sonata, nowe kia sportage. nie wiem czy mozna je nazwac stylistycznie nudnymi. technicznie tez nie  mozna nic im zarzucić (handsfree, navi i cala reszta tego czego sie oczekuje jest). zadziwia to, ze praktycznie do kazdego silnika mozna wziac sobie automat. w psa tego automata dorzucaja z laski.

predzej uzylbym okreslenia nudne dla ceeda czy i30, ale te auta powstaly zanim w Kii zapanowal Schreyer a Hyunai wymyslil sobie Fludic Sculpture.

No coz, producenci aut w eu cenia sie (jeszcze). taka sama rewolucje przeszla produkcja elektroniki, sam pamietam konferencje w bialym domu kiedy to Ronald Reagan nisczyl mlotkiem zestawy HiFi z Japonii.

Koreanczycy maja biznes na poziomie operacyjnym maja zoptymalizowany na maksa, nie maja problemow z rozbrykanmi zwiazkami zawodowymi jak psa/renault we francji. a projektantow i technologie mozna sobie kupic. Nic dziwnego, ze PSA/Renault ucieka na rynki rozwijajace sie (Chiny, Rosja) oddając miejsce w EU przybyszom z Azji.

Moje kolejne auto to bedzie pewno nowe sorrento/santa fe badz optima/i40. szkoda, wszystkie poprzednie byly znad sekwany. ale zycie toczy sie dalej... A ja nie zamierzam przeplacac.
gość dnia 11-08-2010 o godz. 13:00:39

koreańczycy oferuję auta dobre, ale stylistycznie i technicznie nudne. Aczkolwiek sprzedają je w naprawdę rozsądnej cenie. I to jest wązne, bo cokolwiek by nie mówić o pięknie peugeotów czy citroenów to ich ceny są po prostu beznadziejnie wysokie i sprzedaż francuskich aut spada na rynku polskim (np. peugeoty 207 i 308)
Sam jeżdże peugeotem 207 kupionym na wyprzedaży rocznika, ale normalnie nie kupiłyb takiego auta, bo to jest kpina, zeby auto klasy B z silnikiem benzynowym około 100km i klimatyzacją kosztowało blisko 60tys zł. Za taką cenę mam wypasionego i30 i jest to przecież klasa C!!!
gość dnia 11-08-2010 o godz. 10:58:55

Sorry, ale lajf is brutal. Kia/Hyundai staja sie coraz lepsze. Uwazam, ba, jestem tego pewien na 999%, ze tak jak Ceed i i30 ostro namieszal na rynku kompaktow tak nowy i40/i40cw oraz nowa optima namieszaja w segmencie reprezentowanym przez C5/mondeo/itd.

Niestety przez ekooszolomstwo nie sadze, by 2.0t gdi ktore w azji i usa jest obecne w optimie/nowej sonacie bylo dostepne w EU.
gość dnia 11-08-2010 o godz. 08:56:18

Ze spokojem. Zalezy czego sie szuka. Wy wybralibyscie Venge, dziennikarze Merive a jak pokazuje poprzedzajacy akapit, rosnaca ilosc klientow wybiera jednak Picasso. Bo jest ładniejsze bo jest bezpieczne bo jest sprawdzone bo jest wygodne. Osobiście uważam auta tego segmentu za bezuzyteczne ale to moje zdanie tylko.
A
gość dnia 10-08-2010 o godz. 23:30:41

nigdy nie wygrywły francuskie, a już na pewno nie z niemieckimi. le cóż, z tych trzech aut wybrałbym Vengę, a od Opla trzymał się jednak z daleka. Sorry, Citroen.
gość dnia 10-08-2010 o godz. 23:19:18

Ta obrona Citroena w teście z Kia i Oplem też nie jest obiektywna. Na przykład autor pisze, że bagażnik Citroena można powiększyć poprzez przesunięci siedzenia. W KII też można i wtedy ma pojemność 570 litrów. Citroen może tylko pomarzyć o tym. W Kii w dodatku bagażnik ma dwa poziomy i ich stosunek można regulować, bądź połączyć w jeden. Jest to niebywale praktyczne, bowiem kierowca może klamoty i drobiazgi wozić w dolnej części a górna zawsze czyściutka i pusta. Jeśli chodzi o wyposażenie to Citroen też się kompromituje w porównaniu z Kią. O cenie nie wspomnę. Rożnica w długości gwarancji też żenująco duża. O stronniczości Motoru też nie można pisać "bo to z Francji" Nie raz wygrywały auta francuskie.
gość dnia 10-08-2010 o godz. 12:39:37

Sorry, ale ponizsze zdanie jest bez sensu.

"Auta francuskie, zwykle stanowiące awangardę motoryzacji, często mają bogate wyposażenie elektryczne i elektroniczne, które czasem szwankuje. W niemieckich, gdzie tego nie ma, po prostu nie ma co ulegać usterkom. I taka jest prawda, a nie bzdury o oszczędniejszych klientach salonów marek francuskich!"

Pozostałe wiadomości
Katarzyna Glinka ambasadorką Renault
Katarzyna Glinka, znana polska aktorka filmowa i teatralna, została ambasadorką Renault. W ramach współpracy Renault Polska przekazało artystce samochód Grand Scénic w wersji Privilege Energy dCi 130.
17.05.2012 r.
2 komentarzy więcej
 
Prezentacja Peugeota 408 w Rosji
Przedwczoraj podczas specjalnej konferencji prasowej pokazano w Rosji pierwsze produkcyjne modele Peugeota 408, który właśnie debiutuje na tamtejszym rynku. Cena podstawowej wersji tego samochodu w Rosji została skalkulowana na poziomie 549.000 rubli (równowartość 60.829 zł przy obecnym kursie).
17.05.2012 r.
3 komentarzy więcej
 
Stronniczy przegląd prasy: „Motor” nr 20/2012
Wiele różnych aut zagościło tym razem na okładce „Motoru”, a wśród nich aż cztery (choć to „aż” jest chyba przesadą w moim wykonaniu...) pochodzą z koncernu PSA – to dwa Citroëny (C4 i C5) oraz dwa Peugeoty (RCZ i 4008). Faktycznie – na 17 modeli, to niezbyt dużo, poniżej 25%, raptem tyle samo, co z pewnego koncernu o niemieckim rodowodzie, a przecież jest jeszcze cztery kolejne auta marek uznawanych za niemieckie. No ale dobrze, cieszmy się na razie z tego, co mamy i sprawdźmy, w jakim świetle francuskie auta zaprezentowano wewnątrz numeru. Bo przecież nie tylko ilość się liczy, ale i – a może przede wszystkim – jakość publikacji.
16.05.2012 r.
10 komentarzy więcej
 
Citroën DS5 HYbrid4 nowego prezydenta Francji
Tydzień temu poinformowaliśmy Was o tym, że świeżo wybrany prezydent Francji, François Hollande, postanowił wybrać na prezydencką limuzynę hybrydowego Citroëna DS5. Nie wiem, czy nie byliśmy przypadkiem pierwsi w polskim Internecie z tymi informacjami. Dziś kolejne wieści z tym związane.
16.05.2012 r.
6 komentarzy więcej
Forum
przejdź
Ankieta
pozostałe
Jaki masz telefon?

Z systemem Android (np. Samsung Galaxy)
Z systemem iOS (Ipone)
Z systemem Symbian (np. Nokia)
Inny
Głosów: 166 | Wyniki