Mamy kolejny tydzień, za nami już 3/4 wakacji szkolnych, czas rodzicom wypełnia kompletowanie wyprawek dla swoich pociech, a pociechy sukcesywnie wracają z wakacyjnych wojaży. Czy w tym harmiderze znajdziemy trochę czasu na lekturę tygodników motoryzacyjnych? My znaleźliśmy i to nawet mimo kończenia kolejnego testu samochodu, o którym już wkrótce będziecie mogli przeczytać na naszych łamach, niedługo po zapiskach wrażeń z jazd Peugeotem 4007. Co testujemy teraz? To mała tajemnica, ale wkrótce wszystko się wyjaśni. A tymczasem spróbujemy Wam podpowiedzieć, czy warto w tym tygodniu kupić „Motor”.
„Motor” nr 33 (2982) z 16.VIII.2010
Stron: 56 (z okładką)
Cena: 1,99zł
Koszt 1 strony: ponad 3,5 grosza
Warto kupić? Nie
O jakich markach francuskich piszą: Peugeot, Renault
Jakim modelom poświęcono choćby odrobinę miejsca: 205, 308, Kangoo
Na okładce znowu zapomniano o francuskich samochodach, ale to nie pierwszy taki przypadek. Za to 4. strona przynosi fotkę ciekawego Kangoo - kombivana Renault pokryto sztuczną trawą. Żeby tylko krety tam ryć nie zaczęły ;-)))
Wyniki sprzedaży dziesięciu najpopularniejszych w Polsce marek, w tym Renault i Peugeota, opublikowano na stronie 9. W okresie od stycznia do lipca włącznie Renault sprzedał 10.794 samochody, wynik Peugeota zaś, to 7.865 aut. Co ważne - tylko ci dwaj francuscy producenci oraz zajmujący dziesiątą pozycję Hyundai mają powody do zadowolenia - w stosunku do analogicznego okresu roku 2009 zanotowali wzrost sprzedaży wobec spadku pozostałych siedmiu marek! Najwięcej - po ponad 22% - straciły Fiat i Toyota.
Wspominając Peugeota 205 GTI zaprezentowano - na stronie 15. - Peugeota 308 GTi. 128-konny hot hatch sprzed 30 lat dziś oddał swoją pałeczkę następcą, z których jednym jest o klasę większy 308. Dysponuje 200-konnym silnikiem 1.6, sześcioprzełożeniową skrzynią biegów, którą całkiem dobrze oceniono w „Motorze”, jeździ na 18-calowych kołach z lekkich stopów i przyspiesza do setki w 7,7 sekundy. Potrafi się do tego rozpędzić do 235 km/h, ale lepiej tego nie robić w Polsce ;-)
Skrytykowano nieduży komfort zawieszenia, więc po raz kolejny nie wiem, czego chcą Redaktorzy „Motoru” od idealnego samochodu. Jak twardo we francuskim, to źle, jak miękko - to jeszcze gorzej. Kompromisu francuscy producenci - zdaniem Redakcji - najwyraźniej uzyskać nie potrafią, choć ludzie znający się na motoryzacji i niezależni od linii programowych twierdzą zupełnie coś innego...
Logo Peugeota sprzed 200 lat pokazano na stronie 35. wśród innych logotypów, które wcale nie każdy miłośnik motoryzacji potrafi rozpoznać...
Opony Michelin Energy Saver wspomniano na stronie 45.
I to już wszystko, co o samochodach francuskich napisał w tym tygodniu „Motor”. Można sobie darować zakup.
Krzysiek Gregorczyk
|