Škoda Octavia cudem jest i koniec. Nie dość, że wygrywa niemalże zawsze i wszystko, co jest do wygrania w polskiej popularnej prasie motoryzacyjnej, to jeszcze sprzedaje się rewelacyjnie. Mam oczywiście na ten temat swoje zdanie i pewnie nie zajmowałbym się tym zupełnie, bo nie lubię drażnić jątrzących się ran, ale jak zobaczyłem, że już zabrakło rywali i aktualny „Motor” postanowił wybrać „najlepszą odmianę” tego czeskiego kompaktu, to mi szczęka opadła. Škoda prześcignęła już Volkswagena i może rywalizować tylko sama ze sobą, bo przecież konkurentów wciąż dołować nie sposób – trzeba im czasem miłosierdzie jakoweś okazać...
„Motor” nr 04 (3057) z 23.I.2012
Stron: 56 (z okładką)
Cena: 2,20 zł
Koszt 1 strony: ponad 3,9 grosza
Warto kupić? Można
O jakich interesujących nas markach piszą lub choćby wzmiankują: Citroën, Peugeot, Renault, Dacia
Jakim modelom poświęcono choćby odrobinę miejsca: Berlingo, C3, Xsara Picasso, 207, 208, Clio, Kangoo, Laguna, Megane, Twingo
Renault Twingo Redakcja „Motoru” wspomniała na stronie 4. w odpowiedzi na list swojego czytelnika zawierający pytanie o nowego Smarta Forfour.
Wyniki sprzedaży, a właściwie rejestracji dwudziestu najpopularniejszych marek w Polsce obrazuje zamieszczona na stronie 6. tabelka. Wynika z niej, że Renault zajmuje siódme miejsce z wynikiem 16.936 aut, Peugeot i Citroën otwierają drugą dziesiątkę (z wynikami odpowiednio 11.170 i 10.544 samochodów), zaś osiemnaste miejsce, przed Mercedesem i BMW ;-) zajmuje Dacia, która sprzedała 4.867 samochodów notując przy tym przeszło 12-procentowy wzrost w stosunku do roku 2010.
O delikatnym liftingu Renault Megane wspomniano na dole tej samej strony oznaczonej numerkiem 6.
Renault Megane oraz Citroëna Berlingo można wypatrzeć na zdjęciu zamieszczonym na stronie 7.
Peugeot 208 jawi się jedną z ważniejszych premier wiosny, a może i całego roku. „Motor” również podgrzewa atmosferę artykułem zamieszczonym na stronach 14-15. Podgrzewa do tego stopnia, że przesadza lekko (moim zdaniem) z maksymalnym odleżeniem 208-ki w stosunku do modelu 207. Napisano bowiem, że niektóre wersje są lżejsze nawet o 173 kg, choć pewnie chodziło tylko o 137 kg. To i tak znakomity wynik, ale 173, to byłaby już przesada ;-)
Nie wiem też za skarby świata, gdzie w 208-ce odnaleziono stylistykę Citroëna... Dobrze, że ją chociaż pochwalono ;-)
Reszta tekstu, to znane już fakty i oczywiście własne oceny, choć z niektórymi nie do końca się zgadzam. Zainteresowanych wyrobieniem sobie własnej opinii na podstawie zdjęć ;-) zachęcam do zajrzenia do omawianego artykułu.
Czy lepiej kupić auto marki Premium, bądź niszowej, czy może popularnej, skoro oferują one podobne wyposażenie i zbliżone jednostki napędowe? To dylemat przede wszystkim ludzi mających pieniądze, ale że porównano pokrótce Alfę Romeo Giuliettę z Peugeotem 308, więc musiałem zajrzeć na strony 16-17.
Peugeota pochwalono za prowadzenie, ale już za osiągi i komfort – nie bardzo. Cóż – 235-konny silnik Alfy na pewno zadba o większe emocje, niż 200-konna jednostka THP Peugeota, zwłaszcza przy niemal identycznej masie własnej obu aut. Mniej więcej sekundę szybciej do setki, to dla wielu powód do wydania blisko 15.000 zł więcej, choć przyznać muszę, że Giulietta mi się podoba. I nie będzie tu miał znaczenia fakt, że 308-ka spala mniej więcej 3/4 litra benzyny mniej na każdą setkę. Kto by liczył paliwo w takich samochodach??? ;-)
Niemniej jednak na ewentualnych dodatkach w wyposażeniu da się oszczędzić niemałe pieniądze i pod tym względem zakup Peugeota będzie lepszym wyborem.
Wiele osób w naszym kraju wychodzi z założenia, że serwisowanie samochodu w autoryzowanej stacji obsługi (ASO) jest koszmarnie drogie i po gwarancji jeżdżenie tam, to idiotyzm. Materiał zamieszczony na stronach 34-37 dowodzi jednak, że w przypadku np. Renault (zwłaszcza Laguny) części w ASO mogą być tańsze, niż markowe odpowiedniki w dużych hurtowniach!
Wśród wielu innych aut przedstawiono tam sytuację dla Citroëna C3, Renault Clio i Renault Laguny. Dziwnym trafem całkiem pominięto Peugeota.
Renault Lagunę i Citroëna Xsarę Picasso można dostrzec na dwóch z kilkunastu zdjęć prezentujących sytuacje, gdzie można, można warunkowo, bądź nie można w ogóle parkować. Materiał ten znajdziecie na stronach 44-45.
O potencjalnych problemach z silnikami 1.5 dCi i 1.9 dCi montowanych w Renault, Daciach i Nissanach możecie poczytać w dziale Porady na stronie 47.
Rzadko kto, szukając auta napędzanego na cztery koła, szuka Renault Kangoo. A była taka wersja (z dołączanym napędem kół tylnych), bardzo funkcjonalna (jak przystało na kombivana) i do kupienia na rynku wtórnym za nieduże pieniądze. Przypomniano ją pokrótce na stronie 51.
I to już wszystko, co o samochodach francuskich napisał w tym tygodniu „Motor”.
Krzysiek Gregorczyk
|