Nowy DS 3 Crossback miał swoją oficjalną prezentację w Polsce. Samochód można było podziwiać na specjalnym pokazie w DS Store w Krakowie, poznaliśmy także cenę pojazdu. Elegancki crossover zrobił pozytywne wrażenie, przede wszystkim oryginalnym wyglądem zewnętrznym, kolorystyką nadwozia i przepięknym wnętrzem. Wśród głosów zachwytów pojawiało się też jednak pewne „ale”.

Awangarda jest słowem, które przedstawiciele marki DS Automobiles lubią powtarzać przy opisywaniu swoich samochodów i DS 3 Crossback nie jest tutaj żadnym wyjątkiem. Samochód, który mieliśmy okazję podziwiać minionego wieczoru w Auto Centrum Golemo w Krakowie, faktycznie zasłużył na to określenie i raczej możemy być pewni, że drugiego takiego pojazdu na rynku nie znajdziemy. Samochód wpada w oko, a zasługą tego jest charakterystyczny duży grill, wyraziste reflektory i falista linia świateł LED do jazdy dziennej. Na prezentacji pojawiały się również liczne pochwały wyróżniającego się koloru nadwozia. Samochód podobał się głównie paniom, panowie byli nieco bardziej sceptycznie nastawieni do następcy DS 3. W profilu pojazdu zwraca uwagę płetwa rekina oraz schowane klamki, które wysuwają się gdy tylko sięgamy w ich kierunku. System otwierania drzwi daje świetny efekt wizualny i do tego działa szybko i sprawnie.

Gdy już pobawiliśmy się automatycznymi klamkami, trzeba w końcu zajrzeć do środka DS 3 Crossback, a jest co podziwiać. Wnętrze prezentuje się pięknie i prawie każdy, kto zajmował miejsce w nowym crossoverze DS Automobiles nie szczędził słów pochwały, zwłaszcza dla miękkiej i przyjemnej w dotyku skóry Nappa oraz delikatnego obicia deski rozdzielczej. Fotel kierowcy bardzo dokładnie obejmuje, wręcz otula ciało kierowcy i na kilka chwil, jakie spędziliśmy w samochodzie, wydaje się bardzo wygodny. Materiały są bardzo dobrze spasowane, zadbano tutaj o każdy szczegół wykończenia, pomyślano nawet o wygrawerowaniu przycisków i pokręteł.

Nowoczesna technologia i duże ekrany

Według przedstawicieli marki DS Automobiles klienci premium potrzebują technologii i dużych ekranów i tych elementów w DS 3 Crossback nie zabrakło. W środkowej części deski rozdzielczej umieszczono 10,3-calowy wyświetlacz dotykowy, służący do obsługi multimediów. Pod nim zlokalizowano fantazyjny panel obsługi w kształcie rombów, który skomponowano z nawiewami o podobnym charakterze. Stylistom wnętrza DS 3 Crossback należą się słowa uznania. Wystarczy lekko dotknąć dotykowej płytki odpowiedzialnej za daną funkcję, by w błyskawicznym tempie uzyskać odpowiedź na ekranie. W samochodzie zainstalowano także wyświetlacz head-up oraz wirtualne zegary, których wygląd oraz rodzaj informacji, jakie wyświetlają, możemy regulować według własnych upodobań.

Na pokładzie DS 3 Crossback znajdziemy liczne systemy bezpieczeństwa, a w śród nich m.in. system utrzymujący pojazd w wyznaczonych liniach na asfalcie, rozpoznawanie znaków drogowych, awaryjny system hamowania, a także asystent parkowania DS Park Pilot, dzięki któremu samochód wykona manewr w naszym imieniu.

Czy w DS 3 Crossback wystarczy przestrzeni?

Jak dla osoby mojego wzrostu (172 cm) miejsca za kierownicą jest wystarczająco, aczkolwiek gdy na przednim fotelu zasiadł wysoki, postawny mężczyzna, nie można było oprzeć się wrażeniu, że wpasował się „na styk”. Na tylnej kanapie nie odczuwałam żadnej ciasnoty, nad moją głową pozostało jeszcze sporo przestrzeni, a kolana i stopy miały w samochodzie trochę luzu. Cztery osoby średniego wzrostu powinny podróżować DS 3 Crossback w komforcie.

Gdzie tu się otwiera bagażnik?

DS 3 Crossback jest znakomicie wyglądającym i świetnie wyposażonym i wykończonym pojazdem, ale praktyczność jest w jego przypadku rzeczą drugoplanową. Płetwa rekina, która znakomicie prezentuje się na zewnątrz, gdy siedzimy na tylnych fotelach, zmniejsza tylną szybę i ogranicza pole widoku. Podczas wsiadania do tyłu, przeszkadzał mi również zbyt wysoki próg, ale być może jest to kwestia nieodpowiednich butów ;-) A bagażnik? Według danych producenta pomieści 350 litrów, nie jest więc źle jak na segment B. Podczas prezentacji przewijało się jednak kluczowe pytanie: jak w tym samochodzie otwiera się bagażnik? Tajemniczy przycisk w końcu znalazł się tuż nad tablicą rejestracyjną. Jak dla mnie jego położenie znajduje się trochę zbyt nisko. Aby otworzyć tylną klapę, trzeba się nagimnastykować, aczkolwiek w ofercie DS Automobiles dostępne będzie otwieranie bagażnika ruchem stopy pod tylnym zderzakiem, co jest przydatną i ułatwiającą pakowanie bagaży funkcją.

Co pod maską?

W ofercie DS 3 Crossback znajdziemy trzy jednostki benzynowe PureTech o mocy 100, 130 oraz 155 KM, a także wysokoprężne silniki BlueHDi generujące 100 i 130 KM mocy. Wkrótce do oferty trafi również wersja całkowicie elektryczna DS 3 Crossback E-Tense.

DS 3 Crossback – cena w Polsce

Cena modelu w Polsce rozpoczyna się od 94.900 zł. Nie jest to mało, ale za francuską awangardę, eleganckie wykończenia i zdobycze technologii trzeba w końcu swoje zapłacić. Samochód lada chwila trafi do polskiego konfiguratora DS Automobiles i producent rozpocznie przyjmowanie zamówień. Pierwszy DS 3 Crossback w naszym kraju można podziwiać przez najbliższy tydzień w salonie DS Store w Krakowie przy ul. Opolskiej 9, w późniejszym czasie model będzie prezentowany w Warszawie.

 

Małgorzata Kozikowska

Jeśli na powyższej liście nie ma Twojego wydarzenia zajrzyj tutaj

Galeria

Newsletter

4
Dodaj komentarz

avatar
 
3 Wątki komentarzy
1 Odpowiedzi na wątki
0 Obserwujący
 
Komentarz z największą ilością reakcji
Najciekawszy wątek komentarza
4 Autorzy komentarzy
DriverGodotKrzysztofpawelhks Autorzy ostatnich komentarzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
pawelhks
Gość
pawelhks

najdrozszy pojazd swiata za 94 miliony 900 tys zl – ilu znajdzie nabywcow? chyba, ze specjalnie kropke postawila Pani Małgoś między 4 a 9

Krzysztof
Editor

Dziękuję za zwrócenie uwagi – poprawiłem :-)

Godot
Gość
Godot

Jeny, jakie to brzydkie! Albo wy nie umiecie zdjęć robić. Wnętrze na zdjęciach wygląda wyjątkowo tandetnie – ponownie, na żywo może zachwycać, ale ze zdjęć wyłania się obraz czegoś co jest koszmarem kubistów. Przy tym S(z)kody to piękności. Nie mówiąc o nowym 208 na przykład.

Driver
Gość
Driver

Ten środek, może i wysokiej jakości materiały, nie wiem, ale stylistycznie to coś strasznego, szczególnie kokpit, zero pomysłu na samochód. DS7 to przy tym majstersztyk, chociaż też do piękności nie należy. Ten wyświetlacz też, ni przypiął ni przyłatał. Był na stanie to zamontowali, bo to takie modne obecnie. Samochód niezgrabny, z przełamaną dziwnie linią boczną, a przód to już karykatura DS7. Coś strasznego, równie brzydkie jak Citroen C3 aircross, Spacetourer czy nowe Berlingo. Zero lekkości, elegancji, jak ciosane siekierą klocki. Pomyśleć, że śmieliście się z Octavii, SuperBa, Passata czy Golfa, albo innego Arteona lub Audi. VAGi przy tym to piękności.… Czytaj więcej »