Kontynuujemy cykl naszych relacji z Salonu Samochodowego w Genewie. Co pokazuje Dacia w halach Palexpo zlokalizowanych praktycznie tuż przy genewskim lotnisku? Cóż – jakichś spektakularnych nowości na stoisku rumuńskiej marki wchodzącej w skład Grupy Renault nie ma, ale to tylko dlatego, że Dacia jest świeżo po zmianach modelowych.

Najświeższym, co pokazuje Dacia w Genewie, jest nowy Duster. Druga generacja bestsellerowego SUV-a miała światową premierę podczas ubiegłorocznych targów we Frankfurcie. To było już prawie pół roku temu, ale najświeższa wersja SUV-a Dacii nie na wszystkie rynki jeszcze trafiła. Nic więc dziwnego, że na salonie w Genewie Duster robi za gwiazdę stoiska.

Dacia Duster drugiej generacji wygląda ciekawiej. Ma też zauważalnie bogatsze wyposażenie. Samochód otrzymał elementy dotychczas w nim niedostępne. To m.in. automatyczna klimatyzacja, kamery dookólne, czy system bezkluczykowy. W znacznym stopniu zmieniono deskę rozdzielczą. Dotykowy ekran przeniesiono wyżej, dzięki czemu zerkanie na niego nie wiąże się już z bardzo mocnym odrywaniem wzroku od sytuacji na drodze.

Kokpit jest dojrzalszy, wykonany z lepszych materiałów, choć nie jest to jeszcze poziom wielu droższych marek. Cóż – bardzo atrakcyjna cena nie bierze się znikąd. Gdzieś trzeba zaoszczędzić. Ważne, że materiały są wystarczająco estetyczne i z pewnością będą dość trwałe. A że ceny niemal utrzymano na poziomie poprzedniego modelu (niektóre wersje delikatnie zdrożały, inne lekko staniały, część pozostała bez zmian), więc można spokojnie przymknąć oczy na drobne niedoskonałości.

Zresztą wielu użytkowników Dacii jest w pełni świadomych pewnych ograniczeń związanych z wybranymi autami. Co ważniejsze – decydowali się na to świadomie. A to postawa o wiele rozsądniejsza, niż to, co przez parę lat prezentowała niemała grupa polskich dziennikarzy. Krytykowali Dacię za to, co było jej nieodłączną cechą. Za drobną siermiężność, za świadome stosowanie tanich, ale trwałych materiałów wykończeniowych, czy niewyszukaną, ale zamierzoną stylistykę. Klienci zaakceptowali Dacię taką, jaka miała być. Liczni dziennikarze się na to przez lata zdobyć nie potrafili.

Sukces sprzedażowy Dacii na kilkudziesięciu rynkach, na których jest oferowana, musiał zweryfikować podejście żurnalistów. Dziś Duster, nawet ten pierwszej generacji, jest powszechnie chwalony. Jego druga generacja zdobywa takie plusy w wielu testach, że aż w to nie wierzę. Ba – uważam, że deska rozdzielcza wcale nie jest taka rewelacyjna, jak ją niektórzy opisują! Owszem, jest OK, ale nie przesadzałbym z zachwytami. To wciąż ta sama dobra, solidna, ale rozsądna cenowo Dacia. Samochód bardzo solidny, ale i tani. I to widać. Przy czym nie traktujcie tego jako krytyki. Ja bardzo cenię Dacię za to, co zrobiła. Twierdzę, że te samochody są bardzo dobre, niczego nie udają, są bezpretensjonalne. Ale jak czasem czytam, jaki to rzekomo skok stanowi druga generacja Dustera wobec pierwszej, to pusty śmiech mnie zbiera. Owszem, widać poprawę, ale to raczej ewolucja, a nie rewolucja.

Zresztą popatrzcie sami:

Dacia Duster, to dzielny samochód i uważam, że jeśli ktoś naprawdę potrzebuje SUV-a, to powinien rozpatrzyć tę propozycję. No chyba, że chce kłuć w oczy sąsiadów. Z drugiej strony jednak czyż bardziej ruszycie im nerwa drogim samochodem, czy autem, na które jakiś czas temu trzeba było czekać nawet pół roku? ;-) Dziś zamówienia są realizowane szybciej, acz nie wiem, jaki jest realny czas oczekiwania na drugą generację. Z tego, co wiem, zamówień przybywa dosłownie z dnia na dzień. Druga generacja Dustera zdecydowanie spodobała się polskim klientom. Czy można się temu dziwić? Chyba nie:

Ale Dacia, to nie tylko Duster. W różnych krajach różnie się to układa, ale nie wszędzie SUV jest najlepiej sprzedającym się modelem tej marki. Są rynki, gdzie bestsellerem jest na przykład Sandero. Sandero oferowane zarówno jako miejski, czy może subkompaktowy hatchback, jak i Sandero Stepway pełniący rolę crossovera. Sandero Stepway jest zwykle dobrze wyposażone, ma lekko podniesione nadwozie i pakiet stylistyczny charakterystyczny dla crossoverów właśnie.

W niektórych krajach wciąż bardzo dobrze sprzedaje się Logan. Zwłaszcza, że ma bardzo praktyczną odmianę MCV – przestronne kombi, które nie boi się naprawdę sporych ładunków. Logan MCV oferowany jest również w wersji Stepway. Taką właśnie odmianę pokazuje Dacia w Genewie. Auto wygląda dobrze, również ma zwiększony prześwit i plastikowe osłony w nadkolach.

Inny funkcjonalny model, który pokazuje Dacia w Genewie, to Dokker. Ten przestronny kombivan oferuje dużą przestrzeń ładunkową, przestronne wnętrze dla pięciorga pasażerów i wiele rozwiązań charakterystycznych do niedawna dla droższych konstrukcji. Brakuje wprawdzie wciąż kieszeni w tylnych, przesuwnych drzwiach, ale można liczyć na stoliki w oparciach przednich foteli. Nie brakuje schowków w przedniej części kabiny, w tym dużej półki nad głowami kierowcy i pasażera. Wyposażenie funkcjonalne zapewnia – jak to u Dacii – wszystko to, co jest przydatne na co dzień. Wodotrysków nie ma, ale i klienci marki Rzadko ich oczekują. Dokker ma dwuskrzydłowe drzwi tylne, przy czym lewe są nieco szersze. Prawe można otworzyć dopiero po otwarciu lewych.

Jeśli ktoś bardzo chciałby nowego minivana, to Dacia znowu ma coś w ofercie. Nie trzeba wydawać blisko 100.000 zł, albo nawet przekraczać tej kwoty. Na rynku jest bowiem Dacia Lodgy. Nie jest to model świetnie się sprzedający, a wielu dziennikarzy uśmiercało już Lodgy na łamach swoich tytułów. Auto jednak wciąż jest na rynku, a jeden egzemplarz pokazuje Dacia w Palexpo. Lodgy może nie ma idealnych proporcji, a jej koła mogą się wydawać odrobinę za małe, ale z roli kompaktowego minivana z pewnością wywiąże się dobrze. To przestronne auto wyposażone w to, co najważniejsze podczas rodzinnych podróży. Ma przy tym komfortowe zawieszenie, które wielu żurnalistów krytykuje. Dlaczego? Bo nie zapewnia sportowych wrażeń. A czy Porsche 911 zapewnia komfort? Nie! Nie do tego zostało stworzone. Tak, jak Dacia nie została stworzona do sportu.

Dacia znalazła na swoje „nowożytne” modele już przeszło pięć milionów klientów. Ludzie w kilkudziesięciu krajach docenili samochody tej marki. Mnóstwo klientów pokazało gest Kozakiewicza markom, które cenią się wysoko niekoniecznie wiele oferując za dużą kasę. Dacia była tez dla wielu osób pierwszym nowym samochodem. Ze swoimi przystępnymi cenami pozwoliła wielu ludziom wreszcie przestać kupować używki z niewiadomą przeszłością. W ten sposób wiele osób nabyło swój pierwszy nowy i bezpieczny samochód. Acz wymagało to od nich sporej odwagi i nonkonformistycznej postawy. I za to Was cenię i szanuję, drodzy Państwo!

 

 

Krzysztof Gregorczyk

Jeśli na powyższej liście nie ma Twojego wydarzenia zajrzyj tutaj

Galeria

Newsletter

16
Dodaj komentarz

avatar
1024
 
7 Wątki komentarzy
9 Odpowiedzi na wątki
0 Obserwujący
 
Komentarz z największą ilością reakcji
Najciekawszy wątek komentarza
14 Autorzy komentarzy
AnonimMłodycindarPiotrJan Autorzy ostatnich komentarzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Asia
Gość
Asia

Moim już teraz ponad rocznym jest Sandero Stepway z gazem. Nie zamieniłabym na inny! Efektowny, zgrabny, jeździ bez zarzutu !!! Po prostu ją uwielbiam😍😘

Lutek
Gość
Lutek

Buda ok, silniki za słabe.

Marek
Gość
Marek

Dlaczego dziennikarz nie pisze, ze Dacie maja nieocynkowane blachy i w XXI wieku dealerzy zalecaja przeprowadzic konserwacje podwozia drzwi i profili !!!!

Młody
Gość
Młody

W Maździe o 200% droższej również ;)

Ryszard
Gość
Ryszard

Mam dustera z silnikem 1,6 115 kM i jestem bardzo zadowolony z osiągów.

Marek
Gość
Marek

A ile Ci pali ?

Jan
Gość
Jan

To, co podają w katalogu plus 2 litry na trasie i w mieście 3.

Arnold
Gość
Arnold

Moim pierwszym nowym autem była Dacia Logan MCV. Polecam, kasa jest kasa.

Piotr
Gość
Piotr

Ja mam dacie daster pali 7 8 litra paliwa i jestem zadowolony 2017 rok samochodu

Anonim
Gość
Anonim

Czy ten duster potrafi to:
https://youtu.be/E7kEJ-pHkWA

Z czym do ludzi…