•   
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •   
  •  

Jaki samochód kupić? To bardzo trudne pytanie, ale spróbujemy pomóc Ci na nie odpowiedzieć. Przygotowaliśmy zbiór uniwersalnych zasad, które ułatwią wybór i pomogą podjąć racjonalną decyzję. 

1. Nie podążaj za tłumem

Pierwsza zasada sprawdzi się nie tylko w przypadku zakupu samochodu. Większość osób naśladuje innych, bo tak jest po prostu łatwiej. Nie trzeba się zastanawiać, myśleć. Robimy to co inni, uważając, że oni już przemyśleli swoją decyzję, a skoro tak, to nasz wybór będzie rozsądny, usprawiedliwiony. Ale tak wcale nie musi być! Co się stanie, jeśli wybór, który dokonało wiele osób, wcale nie jest optymalny? Co jeśli został podjęty w oparciu o zupełnie inne okoliczności i przesłanki niż te, które my powinniśmy uwzględnić? Wszelkie mądrości znajomych typu „tylko skośnooki”, „nie kupuj aut na X” oraz „ja jeżdżę tylko Y” warto traktować wyłącznie jako żart.

Dlatego pierwsza decyzja podczas procesu wyboru samochodu powinna być taka, że kupuję to, co mi się podoba, jest przydatne i potrzebne. A nie to, czego oczekują inni.

2. Nie kupuj na pokaz

Druga zasada też jest raczej uniwersalna. Kupuj dla siebie, dla swoich potrzeb. Wybieranie samochodu, żeby się popisać, żeby pokazać, że się jest lepszym, że ma się coś więcej, to prosta droga do zbędnych wydatków, a nawet kłopotów finansowych. Samochód powinien być na miarę. Dopasowany do potrzeb i okoliczności. Kupowanie na pokaz to cecha ludzi, którzy za bardzo przejmują się zdaniem innych. A to jacy jesteśmy naprawdę, wiemy tylko my.

Decyzja o zakupie ma wynikać ze zdefiniowanych potrzeb. Można je określać na różne sposoby, o czym będzie dalej.

3. Nie kupuj pod wpływem emocji

Emocje nie sprzyjają rozsądnym zakupom. Oczywiście czasami zdarzają się takie oferty, co do których mamy pewność, że są dobrą okazją i po prostu wiemy co chcemy osiągnąć. Ale zwykle bywa tak, że emocje włączają się wtedy, kiedy nam to najbardziej przeszkadza. Decyzję o zakupie samochodu trzeba przemyśleć na spokojnie, bez pośpiechu.

Emocje zakłócają rozsądek. Tak to po prostu działa.

4. Obowiązkowo przejedź się kupowanym samochodem

To zadziwiające, ale wciąż jest wiele osób, które nie próbują nawet pojechać samochodem, który chcą kupić. Dotyczy to zarówno aut nowych, jak i używanych! A przecież sam krótki pobyt za kierownicą, bez jazdy, niewiele powie o przyszłym nabytku. Zdziwienie z faktu, że pachnący nowością samochód skacze jak piłka po dziurach aż wypadają plomby przeżył niejeden zaskoczony nabywca. Bo panie, tam w gazecie pisali coś, że „dobre wyczucie drogi” i „precyzyjny układ kierowniczy”. No i „sąsiad też ma takiego”. Najlepiej porównywać auta na tej samej drodze, którą znasz.

Wściekli mieszkańcy zapakowali źle zaparkowanego Peugeot 107 w folię i obrzucili jajkami

Zaskoczeń po zakupie – i to z gatunku tych niemiłych – może być znacznie więcej. Więc obowiązkowo trzeba wykonać jazdę próbną. Jeśli samochód ma być nowy, to jak najbardziej zbliżoną wersją. Jeśli używany, to taka przejażdżka mogłaby być połączona z wizytą u mechanika, który zbada auto i podpowie, co jest do zrobienia, a czego unikać.

5. Samochód to wydatek i zobowiązanie

Kupując samochód warto pamiętać, że to nie tylko jednorazowy wydatek. Dlatego do kosztów zakupu trzeba doliczyć koszty przeglądów, paliwa i ubezpieczenia. Zadziwiające jak wiele osób jest zaskoczonych późniejszymi wydatkami czy drogim serwisem. W przypadku nowych aut koszty można bardzo precyzyjnie policzyć, a producenci dokładają często promocyjne pakiety takich usług przy zakupie.

6. Diesel, benzyna czy gaz?

Rodzaj paliwa do niedawna był rozważany głównie jak czynnik kosztowy. Samochody na ropę, z silnikami diesla, zwykle mniej paliły, ale wymagały droższego serwisu. Auta na benzynę palą trochę więcej, ale koszty serwisu są mniejsze. Gaz zmniejsza koszty o połowę. Dzisiaj to się trochę skomplikowało. Coraz więcej producentów wycofuje się powoli lub myśli o wycofaniu się z diesla. Europa generalnie odwraca się od diesli, w coraz większej ilości miast wprowadzane są zakazy wjazdu dla aut z takim silnikiem. Zakup diesla to dzisiaj po prostu większe ryzyko niż kiedyś.

Porównaliśmy parę lat temu koszty jazdy dieslem i benzyną podczas długodystansowego testu po Bałkanach. Zobaczcie jak niewiele lub jak bardzo wiele różni się eksploatacja tych aut, uwzględniając różnicę w cenie zakupu.

Jeśli kupujemy auto na kilka lat, to może się okazać, że gdzieś nim nie wjedziemy, a odsprzedaż będzie utrudniona.

7. Jaka marka samochodu jest najlepsza?

Każdy producent ma swoje mocne i słabsze strony. Skoro jesteś na stronie Francuskie.pl, to my polecamy oczywiście takie marki jak Citroen, DS, Peugeot, Renault i Dacia. Zajrzyj do naszego działu Testy samochodów, gdzie znajduje się bardzo dużo szczegółowych opinii i wrażeń z jazdy różnymi modelami. Także tymi z drugiej ręki, bo samochody francuskie bardzo dobrze wypadają podczas porównywania aut używanych.

A jakie są Wasze doświadczenia z kupowaniem samochodu? Podzielcie się z Czytelnikami Francuskie.pl w komentarzach pod artykułem.

 

 

Jeśli na powyższej liście nie ma Twojego wydarzenia zajrzyj tutaj

Galeria

Wpis nie ma dodatkowych zdjęć.

Newsletter

27
Dodaj komentarz

avatar
1024
  
smilegrinwinkmrgreenneutraltwistedarrowshockunamusedcooleviloopsrazzrollcryeeklolmadsadexclamationquestionideahmmbegwhewchucklesillyenvyshutmouth
10 Wątki komentarzy
17 Odpowiedzi na wątki
1 Obserwujący
 
Komentarz z największą ilością reakcji
Najciekawszy wątek komentarza
22 Autorzy komentarzy
MarcinPiotrMarcingigant2009Marcin Autorzy ostatnich komentarzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Mateusz
Gość
Mateusz

Ja od dawna kupuje te wszystkie dziwne i awaryjne auta na F, i się zastanawiam co ci ludzie o nich wygadują, przecież konstrukcja tych aut jest prosta a część tanie. A awarii nie ma aż tak wiele, mimo że kupuje nastoletnie egzemplarze.

Grzegorz
Gość
Grzegorz

Odnośnie mitów: pierwsze auto to był Ford Escort, potem „Francuz” – Peugeot 406, po nim auto rodzinne Fiat CROMA , dalej, pierwsze nowe auto – Cactus a teraz znowu Peugeot – tym razem 3008. Gdybym słuchał „mądrych fachowców” z ich: „Nie kupuj Fordów, Fiatow i Francuzów”, to pewnie nadal spłacałbym jakiegoś „Niemca” lub „Japończyka”, ale miałbym „prestiż i sąsiedzkie poważanie” wink A tak – przynajmniej mam święty spokój smile
Generalnie, coraz częściej, młodzi ludzie wybierają auta, jakie im się spodobają a nie jakie wzbudzają zazdrość – przynajmniej w większych miastach. I to jest dobra wiadomość na przyszłość.

Marcin
Gość
Marcin

Ale Japończyki to zostaw bo to bardzo dobre auta wink

Tomasz
Gość
Tomasz

Zgadzam się z Marcinem. Dobre są. Może moja corolla nie powala sąsiadów na kolana wyglądem, ale przynajmniej jest mało problemowa smile

Gruby
Gość
Gruby

Warto sobie wrzucić do arkusza kalkulacyjnego wszystkie dane, ceny i zrobić symulację eksploatacji przez czas jaki planujemy mieć auto, plus uwzględnić słabe punkty i typowe awarie… Szybko można się wyleczyć z chęci zakupu rynkowych hitów polecanych przez wujków, czy tam motogazetki i tzw. handlarskich rodzynów

ŁukaszWwa
Gość
ŁukaszWwa

Cały artykuł w sumie wyważony, uniwersalnych prawd nigdy za wiele. Jedynie w punkcie 6 odnośnie silników diesla Redakcja pisze: „w coraz większej ilości miast wprowadzane są zakazy wjazdu dla aut z takim silnikiem” To nośne hasło, za którym nie stoi (prawie) nic. Jedynie jakieś nieśmiałe próby wprowadzania w Niemczech – przy czym dotyczy to niewielkiego obszaru zaledwie paru miast i nigdzie nie obejmuje samochodów spełniających normę Euro6 (a nawet chyba póki co Euro5). Parę miast mówi zdawkowo o 2025 jako roku silniejszego „bana” na diesle, ale są to miasta typu Madryt, Paryż czy Ateny, do których chyba tylko najbardziej fanatyczni… Czytaj więcej »

Maciek
Gość
Maciek

Dla mnie najważniejsze przy zakupie: – funkcjonalność auta – cena – koszt przeglądów i ubezpieczenia – jazda testowa – benzyna – design Wyposażenie nie jest tak ważne albowiem minimum które potrzebuję to czujniki parkowania, klima. Reszta kwestia gustu. Auta używam głównie do jazdy w mieście więc nie musi mieć bardzo mocnego silnika. Jestem akurat na etapie zbierania ofert na auta francuskie i Citroen bardzo mnie rozczarował: zero upustów, rabatów w wysokie ceny w stosunku do aut innych producentów chociażby Peugeot. Ponadto w salonie gdzie byłem zero zainteresowania moją osobą, później jak pan podszedł to miał np. złe informacje dot. auta… Czytaj więcej »

potraff
Gość
potraff

No to brak mi kolejnego punktu:
– zainteresowanie się moją osobą w salonie

smile
a na serio, to byłem w dwóch różnych salonach, dwóch marek i było bardzo podobnie. W Citroenie, to po jeździe próbnej jak powiedziałem, że za rok zamierzam kupić, to pani już nawet nie odpisała na pytanie dotyczące rat. No cóż, obsługa jest…słaba.

Marek
Gość
Marek

Aby nie było, że tylko Citroen olewa: Ponad 3 tyg. temu wysłałem zapytania do paru salonów Hyundai i zero odpowiedzi. W kolejnym salonie Seata po jeździe próbnej i wysłaniu zapytania ponad 2 tyg. temu już 2 razy też zero odpowiedzi (Salon w Warszawie na Łopuszańskiej). Najlepsze wrażenia mam z Salonów Peugeot: bardzo szybki kontakt i dość dobra oferta cenowa.

Marcin
Gość
Marcin

Niestety z dealerami francuskich marek tak jest na ogół, że podchodzą olewczo do klienta. Też się o tym przekonałem bo jak wszedłem do jednego z salonów Citroena pewnego czasu i Forda to traktowali mnie jak intruza, który przeszkadza im w przeglądaniu stron internetowych. Tak było np. w Jeleniej Górze jakiś czas temu. Kiedy pojawiłem się w Oplu podejście było zupełnie inne, zaraz jakaś miła pani podeszła z uśmiechem. Wczoraj chciałem wejść do Citro w Jeleniej Górze ale został chyba serwis bo w salonie pusto, w Fordzie to samo, zamknięty, ciekawe dlaczego. Kawałek dalej jest Opel, mnóstwo samochodów i miły uśmiech… Czytaj więcej »

Maciek
Gość
Maciek

Jestem z Wwy i tu chyba dealerzy są zmanierowani, że duże miasto, sporo klientów, którzy potrafią niemal z ulicy kupić auto i chyba dlatego w większości miejsc olewają. Poza stolicą, gdzie kupowałem np. auta dla firm lub teraz prosiłem oferty zupełnie inne t.j. ludzkie frontem do klienta podejście.

Marek
Gość
Marek

Akurat jestem na etapie wyboru auta, zaliczone mam jazdy testowe: Nowym Focusem, Nowym Cactusem C4, który mnie zachwycił, Peugeot 308 Francuskie auta bardziej mi się podobały niż Focus, mają te same silniki PT 130 KM. W moim przypadku nie chcę wydawać na auto kwoty >75 tys. i tu jest problem, albowiem oferty, które dostałem na w Citroena są powyżej mojego budżetu. 308 jest ciekawą alternatywą i cenowo wygląda bardziej atrakcyjnie niż C4 +mało jest tych aut na drogach, a to jest na plus. Wszystko było cacy do środy, kiedy miałem 2 faworytów w postaci C4 i 308 dopóki nie zaliczyłem… Czytaj więcej »

potraff
Gość
potraff

Zobacz sobie jak się zachowuję Leon w teście łosia:
https://www.youtube.com/watch?v=Qyxq9-J_NAw&t=50s
a jak cactus:
https://www.youtube.com/watch?v=nCOyDu3YeFA&t=59s
czy 308:
https://www.youtube.com/watch?v=jMzaufUquys&t=23s

Ja się mocno zdziwiłem…cactusem. A mam nadzieję, że za rok też pierwszy raz kupię nowego cactusa.

Krzysztof
Editor

A w motogazetkach i tak napiszą, że „C4 Cactus unosi koło, więc prowadzi się niestabilnie”, za „Seat świetnie poradził sobie z testem łosia, bo wszystkimi kołami trzynał się asfaltu” smile

potraff
Gość
potraff

Wszystkim znajomym, którym pokazałem zachowanie się Golfa w tym teście, to z początku nie umieli nic, dosłownie nic powiedzieć.
To pokazuje, że sztywniejsze zawieszenie, wcale nic nie znaczy.

Marek
Gość
Marek

Leon to wersja kombi więc trochę inne auto niż pozostałe 2 HB.

potraff
Gość
potraff

Proszę, golf GTI HB:
https://www.youtube.com/watch?v=Y0m_JPqMfxA&t=35s

niewiele lepiej…

Marcin
Gość
Marcin

Wybór auta to ciężka sprawa bo konfiguracja ostateczna pokazuje nam zawrotną cenę a ja nie chcę więcej niż 90 tys wydawać na samochód tylko po to aby pokazać, że jestem lepszy. Coraz bardziej skłaniam się ku silnikom 1,2 chyba bo choć jeżdżę za granicę raz w roku na urlop to jednak głównie jeżdżę po mieście i między miastami w Polsce. Jednak jak zmieniać samochód to na taki, który wyposażenie ma lepsze od obecnego i ze względu na te ceny ( teraz jest największy ruch w salonach ) poczekam może do nowego roku na wyprzedaż rocznika. Obecny leasing mam do lutego.

Piotr
Gość
Piotr

Hitler Leon to mega słabiutki samochód. Lepiej bierz 308 lub Cactusa.

Marcin
Gość
Marcin

Leon wcale nie jest zły bo to dobre auto…308 jak najbardziej ale ceny z odpowiednim wyposażeniem też porażają a konkurencja ma w tej cenie mocniejsze silniki. Cactus fajna sprawa ale brak obrotomierza i klima sterowana tabletem nie uśmiecha mi się. Słyszałem, że Francuzi mają od tego odejść więc może roczniki 2019 już będą miały pokrętła do regulacji klimy ?

Morgan
Gość
Morgan

Ja tam wolę kupić używanego na … i tutaj weszła cenzura redakcyjna i skasowała ten piękny komentarz.
linki reklamowe proszę wysyłać poprzez zakładkę reklama.

Marcin
Gość
Marcin

Tak tylko informacyjnie, aby było jasne dlaczego Polacy tak chętnie biorą Skody. Sam nie jestem zainteresowany Skodą, kiedyś ja miałem ale z czystej ciekawości wszedłem w czwartek do Salonu tej marki pooglądać sobie modele aut. Bardzo szybko pojawił się koło mnie bardzo uprzejmy sprzedawca, zainteresował się mną i chętnie rozmawiał i odpowiadał na pytania. Kiedy 6 lat temu brałem z salonu Skodę ale w innym salonie, przed zakupem zaopiekowała się mną miła pani. Pani dzwoniła do mnie także po odbiorze samochodu, pytała czy jestem zadowolony i czy samochód sprawuje się dobrze. W salonach marek francuskich, pisze to z wielką przykrością… Czytaj więcej »

gigant2009
Gość
gigant2009

To musiał być słaby salon Renaulta. W tym, którym odwiedzam i robię „zakupy” w Renault, zawsze ktoś „narzuca się” odwiedzającym go gościom, trudno samemu zapoznać się z ofertą.
Po kupnie auta w okresie około 1 miesiąca zawsze ktoś dzwoni z „centrali” i pyta się o pierwsze wrażenia.
Z tego wynika, że na pewno odwiedzamy różne salony.

Marcin
Gość
Marcin

W Renault i Citroenie byłem we Wrocławiu, nikt niestety nie podszedł ani nie zainteresował się. Na przeciwko jest Opel i nie odstępowali mnie na krok, podobnie w Oplu w Jeleniej Górze.
We Wrocławiu obok jest też kilka salonów i z tych wszystkich w Jeepie mnie olali, do Daci nie wchodziłem bo te samochody mnie nie interesują.
Pod koniec listopada wybiorę się ponownie do Renault i Citroena we Wrocku, napiszę czy coś się zmieniło w podejściu.

Marcin
Gość
Marcin

Dlatego po raz za razem przekonuje się, że wybór przez Polaków Skody jest oczywisty. Pracownicy salonów Skoda interesują się klientem, są dobrze przeszkoleni i to widać. Nawet jak dwa lata temu brałem Japończyka to nie było aż takiej profesjonalnej obsługi choć źle nie było. I jak ja mam wrócić do salonu Citroena czy Forda lub Renault, które mnie olały ? Pewnie wrócę ale w innym mieści niż poprzednio. Od Skody, VW mogliby się dużo nauczyć, naprawdę.

MHM
Gość
MHM

Pkt.5 stoi w sprzeczności z pkt.1 Jeśli nie ma się podążać za innymi i kupować co nam się podoba to wówczas patrzenie na koszty mija się z celem Ja nie patrzę na konkretną markę, ale na poszczególne modele. Najlepiej wspominam Citroeny BX (miałem 2). Lagunę I kupiłem bardziej z szybkiej potrzeby na „chwilę” (plan zakładał max. 0,5 roku, ale już mija 6 rok i nie planuje się pozbyć). Kolejne moje auto to Chevrolet Astro – kupiłem, bo mi się podoba. Komfort jazdy na długie dystanse porównywalny z BX, ale mimo wszystko to nie BX Pomimo dużego sentymentu do Citroena to… Czytaj więcej »

Romuś
Gość
Romuś

Gdzie jest muzeum, które handluje takimi pojazdami?