Nowa Dacia Duster Limited Edition 2019 jest zapowiadana przez importera jako specjalna wersja dla naszego kraju. Auto miało zostać przygotowane pod kątem upodobań klientów w zakresie wyboru wyposażenia. Kiedy pojawi się w salonach?

Nowa Dacia Duster 2019 Limited Edition PL – jeszcze bez nazwy

Samochód nie ma jeszcze oficjalnej nazwy. Wiadomo jednak, że cała specyfikacja i wygląd został przygotowany tak, by odpowiadać najczęściej wybieranym przez klientów opcjom. My najchętniej widzielibyśmy tutaj automatyczną klimatyzację, radio z nawigacją czy bezkluczykowy dostęp do wnętrza oraz czujniki parkowania. Dwukolorowego nadwozia nie mamy co się jednak spodziewać – to jest samochód budżetowy.

Duster z silnikiem jak Mercedes

Pod maskę limitowanej wersji specjalnej powinien trafić silnik 1.3 TCe o mocy 130 KM, który opracowały koncerny Renault i Mercedes. Jednostka ta zapewnia bardzo dobre osiągi przy dość umiarkowanym apetycie na paliwo. Mieliśmy okazję testować go w Renault Captur – dynamika jest na bardzo dobrym poziomie a samochód chętnie reaguje na pedał gazu.

Dacia Duster hitem sprzedaży w Polsce

Polacy pokochali Dustera. Nowy model, wprowadzony w 2018 roku, okazał się dobrze trafiać w gusta i potrzeby. Poprawione wnętrze, wygodniejsze siedzenia, lepsze wyciszenie i nowy wygląd spowodowały, że na Dustera czeka się nawet kilka miesięcy.

Informacji o wersji specjalnej dla Polski spodziewamy się w najbliższych dniach.

 

 

Jeśli na powyższej liście nie ma Twojego wydarzenia zajrzyj tutaj

Galeria

Newsletter

3
Dodaj komentarz

avatar
 
2 Wątki komentarzy
1 Odpowiedzi na wątki
0 Obserwujący
 
Komentarz z największą ilością reakcji
Najciekawszy wątek komentarza
3 Autorzy komentarzy
MarkaczObywatel MKFranz Autorzy ostatnich komentarzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Franz
Gość
Franz

Jest juz przeciez wersja limitowana Technoroad.

Markacz
Gość
Markacz

Tylko ta wersja na innych rynkach nazywa się Carisma, więc trudno o niej powiedzieć że jest SL dla Polski…

Obywatel MK
Gość
Obywatel MK

Tylko ze skrzydłami husarii na dachu mógłbym uznać, że to prawdziwie polska edycja.