Marka Renault ustanowiła nowy rekord na rynku niemieckim. W ubiegłym roku z salonów dealerskich francuskiego producenta zniknęło 7.400 egzemplarzy pojazdów elektrycznych. Najlepszy wynik należy do modelu Zoe.

Grupa Renault zanotowała w ubiegłym roku w Niemczech wzrost sprzedaży o 3,2 proc. Liczba rejestracji samochodów osobowych i lekkich pojazdów dostawczych marek Renault, Dacia i Alpine wyniosła u naszych sąsiadów 231.500 egzemplarzy. Dla porównania, w 2017 roku zarejestrowano 224.200 sztuk pojazdów Grupy. Producent posiada 6,22% udział w niemieckim rynku.

Niemieccy klienci coraz chętniej skłaniają się do zakupu pojazdów elektrycznych i coraz częściej wybierają producenta z Francji. W ubiegłym roku z wynikiem 7400 egzemplarzy, marka osiągnęła nowy rekord sprzedaży samochodów elektrycznych. Liczba rejestracji wzrosła o 46,9%.

W ofercie Renault w Niemczech znajdują się cztery pojazdy na baterie: Twizy, Zoe, Kangoo ZE oraz Master ZE. Największym zainteresowaniem w ubiegłym roku cieszył się model Zoe. W roku 2018 sprzedano 6.400 egzemplarzy tego pojazdu, czyli o 47,1% więcej niż w roku 2017. Liczba zamówień na Zoe skoczyła po raz pierwszy w listopadzie, kiedy w jednym miesiącu sprzedano aż 1.000 egzemplarzy modelu.

„Rynek elektryczny w Niemczech wzrośnie” – powiedział Uwe Hochgeschurtz, szef niemieckiego oddziału Renault. Francuski producent w przyszłości planuje rozszerzyć gamę samochodów elektrycznych. Do roku 2022 producent zaprezentuje osiem nowych pojazdów na baterie.

Jeśli na powyższej liście nie ma Twojego wydarzenia zajrzyj tutaj

Galeria

Wpis nie ma dodatkowych zdjęć.

Newsletter

3
Dodaj komentarz

avatar
 
1 Wątki komentarzy
2 Odpowiedzi na wątki
0 Obserwujący
 
Komentarz z największą ilością reakcji
Najciekawszy wątek komentarza
2 Autorzy komentarzy
PawełRoman Autorzy ostatnich komentarzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Roman
Gość
Roman

Zaś u nas zwiększy się znowu import 10-letnich i starszych „nówek, nie śmiganych, jak spod igły” prosto z RFN

Paweł
Gość
Paweł

Jeśli te 10latki zastępują 20-15latki to jestem za. 10latki mają już FAP.

Roman
Gość
Roman

Ten 10-letni FAP jest już całkowicie zdegradowany. Żywotność filtra cząstek stałych w IDEALNYCH warunkach pracy to ok. ćwierć miliona kilometrów przebiegu. Później albo go można wyciąć (co w Polsce jest nagminne, ale np w Niemczech niedopuszczalne) albo wymienić na nowy co jest zbyt kosztowne dla tak starego samochodu. Dlatego też w zach. Europie pozbywają się samochodów o tak dużych przebiegach bo układy oczyszczania spalin są już zużyte, a nikt rozsądny nie będzie inwestował w zużyty samochód aby przejść obowiązkowe badania techniczne i uzyskać dopuszczenie do ruchu, a i tak nawet spełniając normę Euro4 (to właśnie 10 latki) taki samochód nie… Czytaj więcej »