Peugeot, Toyota i Kia miały największe wzrosty na trudnym rynku czeskim. Liderem wzrostu sprzedaży jest Peugeot. Było to możliwe między innymi dzięki temu, że niemiecka konkurencja taka jak Volkswagen czy rodzima czeska Skoda nie dysponowały samochodami, które mogły spełnić wymagania normy WLTP. Peugeot był do tego znacznie lepiej przygotowany. 

Jednak sukces marki Peugeot nie polegał tylko na tym, że ma samochody, które spełniają normy. Klienci szukali przede wszystkim SUVów. Modele 3008 i 5008 budują mocną pozycję w segmencie, w którym do niedawna dominowały modele Karoq i Kodiaq. Klienci doceniają nowoczesny wygląd, piękne wnętrze i gamę sprawdzonych silników. Większość samochodów sprzedawanych jest w wysokich wersjach wyposażenia.

Podobnie jak w Polsce, ceny samochodów w Czechach rosną, cieszy więc, że pomimo bardziej silnej pozycji lokalnej Skody, wspieranej przez Volkswagena, Peugeot tak dobrze sobie radzi. Firma sprzedała tu ponad 25% więcej samochodów niż w zeszłym roku, zamykając rok łącznym wynikiem 10.789 sztuk i wyprzedzając takie marki jak Kia, Renault, Toyota czy Mercedes-Benz.

Bardzo duży spadek sprzedaży zanotowały tu Ford, Mercedes i Volkswagen.

Jeśli na powyższej liście nie ma Twojego wydarzenia zajrzyj tutaj

Galeria

Wpis nie ma dodatkowych zdjęć.

Newsletter

8
Dodaj komentarz

avatar
 
2 Wątki komentarzy
6 Odpowiedzi na wątki
1 Obserwujący
 
Komentarz z największą ilością reakcji
Najciekawszy wątek komentarza
7 Autorzy komentarzy
ŁukaszgucioPawełcindarMarcin Autorzy ostatnich komentarzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Slawo
Gość
Slawo

Tymczasem u nas w TOP50 sprzedaży dla klientów indywidualnych nie ma żadnego modelu Peugeota :(

Marcin
Gość
Marcin

Też nie rozumiem dlaczego klienci w Polsce omijają tę markę szerokim łukiem , ma ktoś jakiś pomysł ? przecież samochody są bez zastrzeżeń , nie odstają w niczym od konkurencji , mają ładne wnętrza i materiały , solidne oszczędne i bezproblemowe silniki , stosunkowo niedrogi serwis i części , cenowej przepaści do konkurencji tez nie ma , więc o co chodzi ?

Marcin
Gość
Marcin

Proste – bo rynek u nas to rynek flotowy. W mniejszych firmach lepiej pokazać się w bmw audi czy mercu niż jakimś peżocie, a koszty najmu nie są aż tak duże. Na rynku prywatnym podstawowym „suvem” jest duster. Peżot to jednak 100 tys.+ za auto, a tu prywatnie królują koreańskie auta, które mają wygodniejszą i bardziej ergonomiczną obsługę bez udziwnień i dużo wyższą niezawodność i lepszą ofertę silników benzynowych. Diesle PSA są znakomite ale ludzie kupują benzyny… a słynne 1,6 w kooperacji z bmw całkowicie zabija rynek używanych i peżotów i citroenów. W sumie też nie wiem dlaczego 3008 nie… Czytaj więcej »

Slawo
Gość
Slawo

W przypadku 3008 cena zabija sprzedaż, od dawna o tym wspominam.

cindar
Gość
cindar

Peugeot w Polsce nic nie robi. Ani sensownych reklam ani promocji, nie widziałem żadnych testów tego modelu w Polsce, które by były wartościowe. Jeden idiota Pertynski , który nawet nie wiedział o czym mówi – ten odcinek mogły się nazywać Pertyn Pieprzy trzy po trzy

gucio
Gość
gucio

Hahaha ,masz rację . Dlatego też mu pojechałem na You Tube .Debil .Oglądałem 508 w Poznaniu na Targach . Niestety nie można się było dopchać do środka,tyle ludzi dookoła .Powiem tak ,jakbym miał teraz tyle siana żeby go kupić , jadę i bez zastanowienia kupuję

Łukasz
Gość
Łukasz

1. Ceny – realne ceny sprzedaży są porównywalne z konkurencją, odstają jednak nawet o 20% od tego co jest w katalogach. Jak ktoś ogląda reklamę nowego 508 „cena od 124 tys.” a potem widzi Superba / Mondeo „od 9x tys.” to sobie wyrabia opinię, że Peugeoty są drogie. 2. Fatalna opinia silników serii VTI / THP, tak powszechna jak ta o Lagunach II, silnikach 1.4 TSI i rdzewiejących Mazdach. 3. Niski poziom obsługi klienta – jak to mówią pierwsze auto sprzedaje salon a kolejne serwis. Z moich doświadczeń z tą marką wynika, że leży u nich jedno i drugie. Nawet… Czytaj więcej »

Paweł
Gość
Paweł

byłem przed świętami z żoną w kilku salonach bo szukamy auta dla niej ,w peugeocie byliśmy jedynymi klientami w salonie było spokojnie i kameralnie, w salonie Kia pani zapytała wprost czy chcemy kupić czy tylko pooglądać bo mają dużo roboty i o wyprzedaży można już zapomnieć bo wszystko zeszło. w toyocie pani przy wejściu rozdaje kartki z numerami czas oczekiwania na handlowca 30 minut na ofertę finansowania 45 na jazdę próbną już nie miałem cierpliwości bo trzeba by czekać kolejne 45 minut. może tu działa tak zwany owczy pęd ?:) ps. kupiliśmy 208 demo z salonu.