Citroen Projet F jest samochodem bardzo tajemniczym, a marka wręcz ukrywała jego istnienie. Trudno się temu jednak dziwić, skoro prototyp, wraz z towarzystwem innych niesprzyjających okoliczności, doprowadził do poważnych problemów finansowych i o mało nie doprowadził producenta do upadku.

Prace nad nowym modelem Citroena rozpoczęły się już na początku lat 60. Za stylistykę początkowo odpowiedzialny był słynny Flaminio Bertoni, ale po jego śmierci w roku 1964, projekt przeszedł w ręce Roberta Oprona. Podstawowym założeniem Projet F było stworzenie kompaktowego, praktycznego samochodu w przystępnej cenie. W roku 1961 na rynek wprowadzono model Ami6, który plasował się w ofercie pomiędzy 2CV a DS-em, ale ambicje Citroena sięgały o wiele wyżej. Model jak przystało na markę, musiał być przełomowy.

Obiektem prac francuskiej marki był nowy, praktyczny rodzaj nadwozia, a także silnik, który miał zepchnąć do lamusa wszystkie istniejące na rynku napędy. Powstało kilka modeli pod nazwą Projet F lub też Projet AP z różnym rodzajem zawieszenia, także hydropneumatycznym oraz różnymi jednostkami napędowymi. Najbardziej kosztownym i kontrowersyjnym okazał się silnik Wankla, który miał napędzać najwyższe wersje wyposażeniowe nadchodzącego modelu. Nowa rotacyjna jednostka borykała się jednak z licznymi problemami związanymi z niezawodnością oraz wysokim spalaniem. Wiele lat później zostały one rozwiązane przez Mazdę. Jednostka z obrotowym tłokiem nie była jednak jedynym kłopotem, z jakim Citroen zmagał się w przypadku modelu oznaczonego jako Projet F. Konstruktorzy Citroena nie potrafili uzyskać odpowiedniej sztywności nadwozia, mieli problem z dopasowaniem zawieszenia, samochody nie trzymały się drogi, a do tego styl nie był tym, czego oczekiwano.

Plany pokrzyżowało Renault

W roku 1965 na rynek wprowadzono Renault 16. Samochód był prawie spełnieniem marzeń Citroena. Do samochodu wielokrotnie przypinano tytuł pierwszego hatchbacka na rynku motoryzacyjnym. Model korzystał również z nowej technologii spawania dachu i ramy drzwi, nad którą pracowano także przy modelu Projet F. Citroen nigdy nie zdecydował się opatentować tej metody, aby konkurencja domyślała się nad czym pracuje. Renault było podejrzewane o szpiegostwo przemysłowe zwłaszcza ze względu na przeszłość związaną z 4-ką i 2CV, ale nie uzyskano na to żadnych dowodów.

Tajemnica i milczenie

Citroen wydał na Projet F miliony Franków. Koncept był jedną z przyczyn poważnych kłopotów finansowych producenta, które prawie doprowadziły do jego upadku. Projet F został całkowicie porzucony w kwietniu 1967 roku a na jego miejsce pojawił się kolejny: Projet G, czyli późniejszy model GS. Citroen chciał za wszelką ceną zapomnieć o wstydliwej części swojej historii. Pojazd był okryty wielką tajemnicą. Każdy, kto był zaangażowany w projekt musiał zachować milczenie, a prototypy zostały zniszczone.

Źródło: citroenet.org.uk, retropassionleblog.com

Jeśli na powyższej liście nie ma Twojego wydarzenia zajrzyj tutaj

Galeria

Newsletter

Dodaj komentarz

avatar
1024
 
  Subskrybuj  
Powiadom o