•   
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •   
  •  

Powodów, by nie kupić Renault Megane RS jest mnóstwo: nigdy nie będzie to samochód pierwszej potrzeby, prawdopodobnie nawet drugi w rodzinie, jest droższy, mniej ekonomiczny od zwykłej Meganki, nie jest to również idealny pojazd na polskie drogi, a poza tym nigdy nie wykorzystamy w pełni możliwości tego samochodu podczas codziennej jazdy. Mimo to wystarczy raz zasiąść za jego kierownicą, by w duszy pozostała nieodparta chęć posiadania oraz kuszący głos szepczący: musisz go mieć!

Co się dzieje w głowie kierowcy po zajęciu miejsca za kierownicą Renault Megane RS? W mojej pojawiła się dziwna myśl: przecież ten samochód zdecydowanie nie jest dla mnie. Wprawdzie lubię jeździć szybko, szczególnie na torze wyścigowym, ale na co dzień należę do kierowców spokojnych i poruszających się w tempie ślimaka i nie ma w tym żadnej przesady. Staram się trzymać ograniczeń prędkości i nie muszę za wszelką cenę wyprzedzać każdego samochodu, który pojawi się na horyzoncie, mimo że Megane RS nie miałoby z tym najmniejszego problemu. Nie mrugam światłami i nie trąbię bez powodu na innych a mój styl jazdy można raczej określić pojęciem „adaptacyjny tempomat”. Mało tego, niewiele sytuacji na drodze jest w stanie wytrącić mnie z równowagi nawet ciągnący się w nieskończoność korek. Mimo to poruszanie się z prędkością 90 km/h autostradą A2, gdy pod maską śpi sobie prawie 300 koni mechanicznych, a każde muśnięcie pedału gazu powoduje tchnięcie w ten samochód niezliczonych pokładów energii, może lekko zirytować. Wygląda na to, że bez względu na zasób mocy czy też lokalizację: prawy, czy też lewy pas, jeśli na masce brakuje znaczka, który wywołuje odpowiednie połączenie nerwowe w mózgach kierowców, raczej nikt dobrowolnie, bez użycia wspomnianych wyżej środków przymusu nie będzie skory do ustąpienia miejsca na pasie. Polskie drogi dla kierowcy hot-hatcha Renault będą szczególnie mało łaskawe.

Eco driving? Zapomnij…

Zajmując najważniejsze miejsce w nieodpowiednim dla siebie samochodzie, nie w pełni wykorzystując jego możliwości i przeważnie, ale z małymi wyjątkami, poruszając się w sposób zupełnie dla niego nieprzeznaczony pokonałam łącznie ponad 800 km. O całkiem ekonomicznym sposobie jazdy może świadczyć nawet spalanie, które na koniec testu wyniosło „tylko” 9,2 l/100 km. Nie liczmy na to, że chociaż zbliżymy się do wartości 6,9 l/100 km, która znajduje się w katalogu producenta. Z eco drivingu raczej korzystać w Megane RS nie będziemy. Można próbować, ale będzie to długa i trudna lekcja silnej woli. Trzeba się natomiast przygotować, że zostaniemy częstymi gośćmi stacji benzynowych. Lampka rezerwy zaświeciła się w testowym egzemplarzu po ok. 400 km.

Megane RS wywołuje jeszcze jedno nieodparte wrażenie, odrobinę niepoprawną i lekko perwersyjną świadomość, że samochód niewielkim nakładem siły i perswazji spełni każdą zachciankę, która zrodzi się w naszym umyśle. Pod maską drzemie bowiem czterocylindrowa jednostka benzynowa TCE o pojemności 1,8-litra, która generuje 280 KM mocy przy wartości 6.000 obr/min na obrotomierzu oraz maksymalny moment obrotowy 390 Nm przy 2.400 obr/min. Samochód jest skłonny wystrzelić niczym z procy, by po upływie zaledwie 5,8 sekundy na liczniku pojawiła się pierwsza setka. Maksymalnie zobaczymy na zegarze 255 km/h, ale takie przyjemności nie są zarezerwowane dla polskich dróg. Jednostka została sprzężona z dwusprzęgłową automatyczną skrzynią EDC, która błyskawicznie manipuluje przełożeniami zarówno w górę, jak i w dół. W razie potrzeby możemy wykorzystać manetki, dzięki którym ręce pozostaną na kierownicy a nasze oczy mogą spoglądać jak wskazówka obrotomierza wędruje w kierunku końca skali.

Do wyboru mamy 5 trybów jazdy: Comfort, Neutral, Sport, Race i Perso. Odpowiednie ustawienie dostosuje sztywność układu kierowniczego, reakcję na naciśnięcie pedału gazu, zmieni wygląd zegarów oraz dobierze dźwięk w zależności od tego, jak bardzo dynamiczne zachowanie będziemy chcieli wycisnąć z naszego pojazdu. Ruch prawej stopy w kierunku grawitacyjnym sprawi, że Megane RS pozdrawia nas niskim, wywołującym lekki dreszczyk emocji pomrukiem, który spowoduje również, że wybór pomiędzy dźwiękiem ciężkich gitar wydobywającym się z systemu Bose a wciśnięciem prawego pedału wcale nie będzie taki oczywisty. Brzmienie częściowo dochodzi z silnika, ale jest wspomagane nagłośnieniem znajdującym się w samochodzie. Wydaje nam się, że będzie zależało nam na towarzystwie tego dźwięku przez cały czas, ale… do czasu. Po pokonaniu ponad 200 km można zatęsknić za ciszą.

Kradzież jak z filmu. Z fabryki zniknęły modele Duster

Zakręty i jeszcze raz zakręty

Czy Megane RS jest wygodny? Jak na samochód, który ma przede wszystkim gładko pokonywać zakręty, jest zadziwiająco wygodny. Kubełkowy fotel, mimo iż powstał głównie z myślą o trzymaniu naszego ciała w czasie wykonywania gwałtownych manewrów, zapewnia prawidłową pozycję i nawet dłuższa podróż specjalnie nie doskwierała. Przestrzeni w samochodzie jest wystarczająco, wysoki miłośnik dynamicznej jazdy wpasował się za kierownicę pojazdu bez problemu a nawet uznał, że RS daje więcej swobody niż zwykła Meganka. Pojazd zachwycił również brzmieniem i zwinnością samochodu przy ostrych wirażach. 

Jak Renault radzi sobie na gorszej nawierzchni? Wyjątkowo dobrze. Drobne wyboje pokonuje miękko, średnie nie dokuczają aż tak bardzo, na większych może lekko trząść, natomiast na koleinach trzeba będzie częściej korygować tor jazdy. Oczywiście nie próbujemy Was przekonać, że jest to samochód idealny na polskie drogi, ale zdecydowanie nie będzie w tej kategorii najgorszy. Sprawdził się aczkolwiek ulubionym podłożem Megane RS zawsze pozostanie gładki asfalt i zakola dróg. Dzięki systemowi czterech kół skrętnych 4Control, Renault jest zwinne niczym uciekająca jaszczurka i potrafi szybko zniknąć z pola widzenia innych kierowców. Bez zająknięcia pokonuje kolejne zakręty podczas których dowodzi swojej niezwykłej stabilności. Podczas jazdy z niższymi prędkościami (do 60 km/h) system skręca tylne koła o 2,7 stopnia przeciwnie do kierunku kół przednich i sprawia, że samochód jest bardziej zwrotny. Przy wyższych prędkościach tylne koła skręcają się w tym samym kierunku co przednie pod kątem 1 stopnia, co powoduje uzyskanie wyjątkowej stabilności i sprawia wrażenie jedności pojazdu z asfaltem.

Względy praktyczne

Podczas rozważania zakupu Megane RS, względy praktyczne najprawdopodobniej znajdą się tuż przy samym końcu listy „za i przeciw” aczkolwiek ideą hot-hatcha jest połączenie względów funkcjonalnych ze sportową jazdą. Być może tylko dla wytłumaczenia członkom swojej rodziny, dlaczego kupujemy akurat taki samochód, ale jednak. Bagażnik ma pojemność 294 litrów, czyli o 90 litrów mniej niż w Megane pozbawionym znaczka RS, ale swobodnie zapakujemy sobotnie zakupy a i trzy walizki kabinówki również wejdą bez większych problemu i jeszcze zostanie trochę miejsca. Musimy się jednak liczyć z tym, że stopniowe zapełnianie przestrzeni pod tylną klapą spowoduje skrócenie ułamków sekund potrzebnych do rozpędzenia modelu do 100 km/h, tak jak i obecność pasażerów. Na tylnych fotelach możemy przetransportować dwoje dorosłych osób.

Cena

Renault Megane RS można zamówić w polskich salonach w cenie rozpoczynającej się od 124.900 zł za wersję z manualną skrzynią biegów. W porównaniu do konkurentów cena wydaje się całkiem atrakcyjna. Samochód z automatem otrzymamy za 131.900 zł. Jeśli zależy nam na bardziej sportowym charakterze, nie możemy obejść się bez dodatków aczkolwiek wówczas musimy jeszcze trochę do samochodu doskładać. Na fotele kubełkowe Recaro przeznaczymy dodatkowe 6.000 zł a na system RS Monitor rejestrujący m.in. czas okrążeń na torze kolejne 1.000 zł. Z wydatkiem wiąże się również 8,7-calowy wyświetlacz w pakiecie z systemem nagłośnieniowym Bose, metaliczny lakier, 19-calowe koła oraz tapicerka z alkantary. Szczegóły znajdziecie w cenniku Renault.

Kupić, czy nie kupić?

Oczywiście, że kupić wink Wrażenia z jazdy Renault Megane RS wywołują nieodpartą chęć posiadania i to pożądanie utrzymywało się jeszcze na długo po oddaniu kluczyków do testowego modelu. Właściwie wciąż nie udało mi się go do końca pozbyć i chyba już się nie uda wink Pojazd mimo iż polskie drogi nie są w tej kwestii łaskawe, dostarczy dużej przyjemności z pochłaniania kolejnych zakrętów i szybkiej jazdy. Jest niewiarygodnie zwrotny i rewelacyjnie trzyma się drogi przy bardzo dobrym, jak na hot-hatch poziomie komfortu. Gdy jednak trzeba odstawić emocje na bok, Megane RS będzie nam dobrze służył na co dzień.

Małgorzata Kozikowska

Jeśli na powyższej liście nie ma Twojego wydarzenia zajrzyj tutaj

Galeria

Newsletter

6
Dodaj komentarz

avatar
1024
  
smilegrinwinkmrgreenneutraltwistedarrowshockunamusedcooleviloopsrazzrollcryeeklolmadsadexclamationquestionideahmmbegwhewchucklesillyenvyshutmouth
2 Wątki komentarzy
4 Odpowiedzi na wątki
0 Obserwujący
 
Komentarz z największą ilością reakcji
Najciekawszy wątek komentarza
6 Autorzy komentarzy
Martin SolbergMikołajPiotr001Slawo010100010 Autorzy ostatnich komentarzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Marcin
Gość
Marcin

Z czego wynika fakt dużo mniejszego bagażnika niż w nieRS?

Slawo
Gość
Slawo

Centralny wydech zabiera miejsce.

010100010
Gość
010100010

Człowieka który zaprojektował środkową konsolę powinno się wyslać na jakieś szkolenie – to wygląda strasznie tanio, jakby ktoś władował tablet do jakiejs kianki z lat 90-tych wink

Piotr001
Gość
Piotr001

I to jest niestety prawda!

Mikołaj
Gość
Mikołaj

Zgadzam się w 100% .Szkoda że tak piękne z zewnątrz auto ma tak tandetnie wyglądający kokpit. W Megane poprzedniej generacji było o niebo lepiej.

Martin Solberg
Gość
Martin Solberg

Ale też nie było idealnie. Panował tam wystrój niczym z urzędu skarbowego nie można nic zarzucić ale przepięknie też nie było.