Moda na SUV-y wdarła nam się do segmentu minivanów, na co doskonałym przykładem jest Renault Grand Scenic. Samochód łączy to, co najlepsze z obu klas pojazdów: atrakcyjny wygląd i komfort podczas podróży z rodziną. Do naszej redakcji trafił egzemplarz z nową jednostką benzynową 1.3 TCe o mocy 160 KM.

Pudełkowaty kształt minivana przez ostatnie lata stracił na popularności. Zamiast funkcjonalnego wnętrza klienci preferują ładny, modny styl SUV-a, podwyższone zawieszenie i wysoką pozycję za kierownicą, za co oczywiście nie możemy ich w żaden sposób winić. Sami z przyjemnością zasiadamy za kierownicą Kadjara czy Koleosa, ale doceniamy również komfort jazdy poczciwym minivanem. Trendy powodują dosyć szybkie wymieranie segmentu typowo rodzinnego, z czym producenci muszą sobie w pewien sposób poradzić. Pozostawia to jednak miejsce dla kreatywności projektantów i inżynierów. Renault zdecydowało się wycisnąć wszystko to, co najlepsze z minivana z domieszką cech SUV-a, co poskutkowało powstaniem czwartej generacji modelu Scenic. Pojazdowi nie możemy odmówić klasy, mimo iż powstał głównie z myślą o funkcjonalnym wnętrzu. Uwagę przyciąga rzeźbione nadwozie, dynamiczna sylwetka uzyskana dzięki pochylonej masce, duże reflektory oraz wyrazisty grill. Nie, rodzinny samochód wcale nie musi być nudny, a już na pewno nie jest taki Renault Grand Scenic.

Nowocześnie i elegancko

W samochodzie kierowca oraz pasażerowie docenią przytulny charakter wnętrza, który został podkreślony klimatycznym podświetleniem w różnych wersjach kolorystycznych. Pojazd wykończono przyjemnymi w dotyku, solidnymi materiałami, które w elegancki sposób do siebie przylegają. Nic nie odstaje i nic we wnętrzu nie przeszkadza. Fotel kierowcy Grand Scenica ma duży zakres regulacji zarówno oparcia, wysokości, jak i części lędźwiowej oraz wysuwane siedzisko (fotel z dopłatą 2.000 zł). Dostarcza wysokiej, wyprostowanej, a zarazem wygodnej pozycji za kierownicą. Przycisk po lewej stronie automatycznie przenosi nas do ustawień pozycji fotela na pionowym ekranie. Możemy wybrać takie udogodnienia jak. podgrzewanie czy masaż. Ta ostatnia funkcja sprawia wrażenie, jakby chciała szybko pozbyć się kierowcy z fotela, dlatego nie była przeze mnie zbyt chętnie używana. Przeszklone słupki zapewniają dobrą widoczność do przodu i podczas zakrętów, aczkolwiek pole widzenia jest nieco ograniczone przez niewielką tylną szybę. Naszym oczom pomaga zainstalowana w pojeździe kamerka cofania.

Po zajęciu miejsca za kierownicą nie musimy długo zastanawiać się, gdzie leżą poszczególne przyciski i pokrętła ponieważ obsługa jest prosta, a wszystko, co potrzebujemy znajduje się w Grand Scenicu na swoim miejscu i w zasięgu ręki. Gałka zmiany biegów dobrze leży w dłoni, a wieniec kierownicy dostarcza pewnego chwytu, co ma wpływ na komfort użytkowania pojazdu, zwłaszcza na dłuższej trasie. Pod prawą ręką zamontowano podłokietnik z pojemnym schowkiem, który możemy przesuwać w przód i w tył. W ten sposób wybieramy obecność podparcia pod prawą ręką, albo zostawiamy miejsce na, przydatny podczas wczesnoporannej podróży, kubek z kawą. Zbędne przedmioty ulokujemy w dużej szufladzie po stronie pasażera.

Dla wysokich, średnich i maluchów

W samochodzie przestrzeni jest pod dostatkiem, zwłaszcza nad głową i to nawet dla hojniej obdarzonych wzrostem osób. Nadprogramowo wysokim może jedynie przeszkadzać mocno rozbudowana konsola środkowa pojazdu, która od czasu do czasu blokuje ruchy prawej nogi. Jeśli odsuniemy przedni fotel maksymalnie do tyłu, za plecami kierowcy swobodnie zasiądzie osoba o moim wzroście, czyli mierząca 172 cm. Brak tunelu środkowego w tylnej części pojazdu pozwala na wygodną podróż trzech pasażerów.

Osoby zajmujące miejsca w drugim rzędzie mają do dyspozycji gniazda USB, gniazdo zapalniczki oraz niewielki schowek. Przydatne podczas jazdy mogą okazać się także rozkładane stoliki zlokalizowane na oparciach przednich foteli. W Renault Grand Scenic znajdziemy także dodatkowy, trzeci rząd siedzeń. Pojazdem może podróżować maksymalnie 7 osób. Na dwa niewielkie rozkładane foteliki wcisną się jednak wyłącznie małe dzieci, a i te mogą nieco marudzić przy wsiadaniu. Foteliki bez większego nakładu siły i energii możemy schować w podłodze bagażnika.

Pojemność bagażnika w konfiguracji 5-miejscowej wynosi 596 dm³, a w 7-osobowej – 233 dm³. Jeśli pozbędziemy się oparć wszystkich foteli, a możemy tego dokonać zarówno za pośrednictwem ekranu dotykowego, jak i z poziomu bagażnika, uzyskamy całkowicie płaską podłogę i mnóstwo miejsca. Grand Scenic może zatem służyć do transportu osób, większych bagaży lub nawet jako miejsce do spania podczas wyjazdu we dwoje. Przestrzeni jest naprawdę dużo. Pakowanie jest łatwe i przyjemne, dzięki regularnym kształtom bagażnika i wysoko otwieranej tylnej klapie.

Duży ekran, nowoczesne wnętrze

W centralnej części deski rozdzielczej pojazdu znajduje się 8,7-calowy, pionowy ekran, który charakteryzuje się przyjemnym dla oka interfejsem oraz intuicyjną obsługą. Dwa kliknięcia wystarczą, by podłączyć nasz smartfon i korzystać z aplikacji muzycznych lub systemu głośnomówiącego, a jakość nagrań oraz głosu wydobywającego się z głośników znajduje się na bardzo dobrym poziomie. Renault zastosowało w pojeździe nagłośnienie marki Bose.

Raczej nie przepadam za pomocnikami kierowcy, nie lubię jak samochód zbyt dużo miga światełkami i pika z bliżej nieokreślonego powodu, a w Renault Grand Scenic technologii poprawiających bezpieczeństwo nie brakuje. Asystent parkowania, system utrzymania pasa ruchu, rozpoznawania znaków drogowych i kontroli martwego pola, to tylko kilka z nich. Mimo braku uwielbienia do tego typu rozwiązań muszę przyznać, że pewne funkcje od czasu do czasu się przydają. W przypadku Renault Grand Scenic można do nich zaliczyć adaptacyjny tempomat, który bardzo dobrze sprawdził się w miejskich korkach. Gdy pojazd za bardzo zbliżał się do samochodu przede mną, samodzielnie wytracił prędkość i dostosował wartość na liczniku do sznura samochodów. System nie pomylił się ani razu i w przeciwieństwie do panujących w Warszawie warunków natężenia ruchu, potrafił wręcz odstresować ;-)

Płynna, komfortowa jazda

Pod maskę Renault Grand Scenic trafiła nowa jednostka benzynowa TCe o pojemności 1.3 litra, która niedawno pojawiła się w ofercie ze względu na zmiany w przepisach dotyczących emisji spalin. Silnik generuje 160 KM mocy oraz 260 Nm maksymalnego momentu obrotowego przy 1.750 ob./min. Pierwsze 100 km/h zobaczymy na liczniku po upływie 10,7 sekundy, a maksymalna prędkość, jaką wyciśniemy ze stylowego minivana wynosi 206 km/h. Silnik pracuje cicho, brzmienie jest całkiem przyjemne, tylko wnętrze mogłoby być jeszcze troszeczkę lepiej wyciszone, zwłaszcza powyżej 120 km/h. Przy takiej wartości prędkościomierza do naszych uszu będą dobiegały niechciane szumy z zewnątrz, które zakłócą rozmowę z pasażerami. Jednostka współpracuje z 7-biegowym automatem EDC, który płynnie dostosowywał przełożenie do aktualnej prędkości, bez zbędnych opóźnień.

Jazda Grand Sceniciem jest komfortowa, potrafi wręcz odprężyć, a pojazd płynnie się rozpędza i nie buja specjalnie nadwoziem przy skrętach. Możemy cieszyć się stabilną, harmonijną jazdą przez długie kilometry. Zawieszenie miękko pokonuje wyszczerbioną nawierzchnię, choć przy większych wybojach może pracować odrobinę zbyt głośno. Scenic’iem pokonaliśmy 815 km, przeważnie była to droga ekspresowa. Przy oddawaniu pojazdu do parku prasowego, komputer pokazywał spalanie na poziomie 7,2 l/100 km. Jest o to o 1 litr więcej niż zobaczymy w danych katalogowych, ale taka różnica jest raczej w normie przy większości pojazdów.

Cena Renault Gran Scenic, czyli większej wersji francuskiego minivana rozpoczyna się w polskich salonach od 90.400 zł. W tej kwocie otrzymamy egzemplarz ze 140-konną jednostką benzynową o pojemności 1.3 litra. Samochód z silnikiem 1.3 TCe o mocy 160 KM jest dostępny w wersji Intens od 103.400 zł.

Renault Grand Scenic jest znakomitym przykładem na to, że czerpanie inspiracji z różnych segmentów może mieć pewien sens. Ciekawe połączenie przestronności minivana i stylu SUV-a sprawiła, że otrzymaliśmy znakomicie wyglądający i nowocześnie wyposażony samochód rodzinny. Głównymi zaletami pojazdu jest spora ilość miejsca na pokładzie, komfortowe fotele, modułowość wnętrza oraz bogate wyposażenie. Wadami Grand Scenica jest niedostateczne wyciszenie przy wysokich prędkościach oraz utrudnione wsiadanie na fotele trzeciego rzędu.

 

Małgorzata Kozikowska

Jeśli na powyższej liście nie ma Twojego wydarzenia zajrzyj tutaj

Galeria

Newsletter

10
Dodaj komentarz

avatar
1024
 
4 Wątki komentarzy
6 Odpowiedzi na wątki
1 Obserwujący
 
Komentarz z największą ilością reakcji
Najciekawszy wątek komentarza
9 Autorzy komentarzy
spoogieRomuśŁukaszel sUzytkownikRenaultSCIII Autorzy ostatnich komentarzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Rafal
Gość
Rafal

Mam taki z silnikiem. 1.3Tce 140 koni w Wersji zen Edc.
Z żoną jesteśmy bardzo zadowoleni.
Synek (5lat)siedział jak to mówi w bagażniku komfortowo w foteliku. Fotele drugiego rzędu można przesunąć doprzodi i jest miejsce na nogi w 3 rzędzie :).
Polecam samochód!!

UzytkownikRenaultSCIII
Gość
UzytkownikRenaultSCIII

Wyrób sobie nawyk sprawdzania poziomu oleju (co 1000-2000km). I zgłaszaj nadmierne zuużycie najszybciej jak się da, bo procedura producenta jest długa i może Ci nie starczyć gwarancji (nawet 4 letniej), żeby usunąć bubla. Nie wiem czym jeździłeś wcześniej i jakie miasz porównanie, ale skrzynia jest dramatem tego auta (manualna). W 1.2Tce była świetna, dość krótka, precyzyjna, miękka i przyjemna. Nie wiem co tu zmienili, ale odbyłem jazdy 2 różnymi egzemplarzami i warto było, bo od razu się wyleczyłem z tego „czegoć”. Piękny z zewnątrz (oczywiście rzecz gustu), idea silnika 1.3 (140/160) to dobry kierunek i to koniec zalet. Nawet wycieraczek… Czytaj więcej »

Kocur
Gość
Kocur

Ciekawe czy silnik 1.3tce tak samo wciąga olej jak jego poprzednik 1.2tce?

Łukasz
Gość
Łukasz

Jeżeli Renault to tylko diesel. 1.5 dCi jest wolny od wad i ekonomiczny!

Romuś
Gość
Romuś

Nie potwierdzę tej informacji. 1,2 TCE zero dolewania od wymiany do wymiany, przebieg 60 tys.

Sławek
Gość
Sławek

Nowy silnik nadal ma „w pakiecie” ekstremalne zużycie oleju jak wcześniejszy 1.2 TCe? Niedowiarków zapraszam na forum Megane oraz Qashqaia, gdzie główne tematy przewijają się wokół pożerania oleju przez te silniki. Oczywiście serwisy z centralą Renault/Nissan na czele nie widzą problemu. Może tym zająłby się portal francuskie.pl zamiast wypuszczania wątpliwej jakości artykułów na temat wyższości samochodów francuskich nad innymi. Co gwoli ścisłości prawdą nie jest, bo cała dzisiejsza motoryzacja prezentuje podobny poziom i pisanie o wyższości wytworów francuskich jest równie śmieszne jak pisanie na innych portalach o wyższości produktów VAG czy innej Toyoty.

jan
Gość
jan

Auto bez sensu. Wnętrze jest po prostu ciasne. Za ciasne jak na minivana. W środkowym rzędzie kompletny brak miejsca na kolana dla dorosłych, nawet przy maksymalnym odsunięciu kanapy do tyłu! A w wersji ze stolikami ciasno będzie nawet dzieciom. Wnętrze wąskie, po zamontowaniu dwóch fotelików już nikt nie usiądzie między nimi. Do trzeciego rzędu dorosłemu w ogóle nie sposób wejść, zresztą miejsca na nogi w ogóle brak. Jeśli minivan, to tylko Citroen (nieporównywalnie przestronniejszy), ewentualnie VW Sharan. A jeśli nie, to lepiej po prostu wybrać kombi. Funkcjonalność ta sama, a jeździ lepiej.

el s
Gość
el s

To może się wypowiem: a) „W środkowym rzędzie kompletny brak miejsca na kolana dla dorosłych” – siedzi mi się wygodnie, na kolana miejsca wystarczająco nawet przy ustawieniu fotela kierowcy pode mnie. b) „A w wersji ze stolikami ciasno będzie nawet dzieciom” – siedzi mi się wygodnie, a mam prawie 190 cm wzrostu.. c) „Wnętrze wąskie, po zamontowaniu dwóch fotelików już nikt nie usiądzie między nimi”. Mam zamontowane dwa foteliki na isofix i usiąde między nimi (komfort to nie jest, ale w pełni moge się oprzec plecami). d) „Do trzeciego rzędu dorosłemu w ogóle nie sposób wejść” – Traffic to to… Czytaj więcej »

jan
Gość
jan

Chyba w takim razie przymierzaliśmy się do dwóch różnych samochodów… Po ustawieniu przedniego fotela dla siebie (182 cm), w wersji ze stolikami nie byłem w stanie zmieścić się w drugim rzędzie. W każdym razie, przestronność Grand Scenica jest o klasę gorsza niż w Citroenie. Mało tego, jest gorsza nawet niż w bardziej „suvowatym” Peugeocie 5008. To auto nie łączy zalet minivana i SUVa, lecz kumuluje ich wady. Mamy w efekcie co najwyżej przeciętnie jeżdżące, duże na zewnątrz i ciasnawe w środku nie wiadomo co. Lepiej wziąć dobrze wyposażone Megane za podobną cenę, też mieści tylko dwójkę dorosłych i dwójkę dzieci.

spoogie
Gość
spoogie

Potwierdzam, tez mam 182 cm i nie udalo mi sie z tylu siasc w wersji ze stolikami. Moje kolana haczyły o ranty i były dziwnie wysoko (schowek pod nogami). Miejsca z tyłu mniej niż w capturze.