Nowy Peugeot 308 podobał mi się od momentu premiery. Ale pięć lat temu w moim garażu zagościła Dacia Duster i przez długi czas nie było powodu, by ją zmieniać. Teraz przyszedł moment na zmianę samochodu i zastanawiam się co kupić. Chciałbym się z Wami podzielić swoimi spostrzeżeniami na temat porównania tych dwóch aut. Oto Duster i 308-ka oczami naszego Czytelnika. 

Kompakt zamiast SUVa?

Pewnie dziwicie się, że mając kilka lat niedrogiego SUVa, chce się przesiąść na kompakta. Dlaczego nie nowy Duster? Dlaczego kompakt? Odpowiedź jest prosta, otóż zacząłem więcej jeździć w trasy, i to trochę dłuższe niż 100 kilometrów. Duster się do tego nadaje powiedziałbym średnio. Owszem, ma wiele zalet, ale częsta jazda w trasie to akurat nie jest jego ulubiona dyscyplina sportowa. Peugeot 308 SW daje mi duży bagażnik i możliwość pojechania szybciej przy mniejszym zużycia paliwa i większym komforcie na pokładzie.

Do testów otrzymałem model 1.5 HDi o mocy 130 KM i sześciobiegową skrzynią biegów.

Jest znacznie ciszej!

Zacznę od tego, że Duster i 308 to dwa zupełnie różne samochody. Jeden jest kompaktowym SUVem, drugi klasycznym kompaktem. Oba mają na pewno swoje zalety i kilka wad. O tym jeszcze postaram się wspomnieć w dalszej części tego porównania. Pierwsza i podstawowa różnica dotyczy jednak wyciszenia wnętrza. W Dusterze jest raczej głośniej niż ciszej. Im szybciej jedziesz, tym bardziej odczuwasz prędkość. Te wszystkie powierzchnie blach i szyb czy charakterystyczne relingi stawiają duży opór i szumieć muszą. Wyciszenie Dustera pozostawia wiele do życzenia. Nowy Peugeot 308 jest cichy aż do przesady. Nie słychać silnika, tylko mruczenie. Nie ma szumu powietrza, chyba, że przekroczysz 140 km/h. Wtedy jest nieco głośniej. Dusterem tyle nawet nie próbowałem jeździć. Lwem owe 150 osiąga się (prawie) błyskawicznie.

Jest wygodniej

Nowy Peugeot 308 ma genialnie wygodne siedzenia. To jest coś, czego dawno nie doświadczyłem w żadnym samochodzie. A trochę ich w życiu miałem. Czy to jako pasażer, czy to jako kierowca, jest bardzo wygodnie. Duster może tylko zazdrościć. Trzystaósemką przejechałem kilkaset kilometrów jednego dnia i zwyczajnie nie czułem tej drogi.

Jeśli wnętrze Dustera to klasyka XX wieku, to Peugeot 308 pochodzi z epoki kosmicznej. Wszystko tu jest jakieś takie przemyślane, dopracowane. Spójne, ładne, z lepszych materiałów. Mam poczucie jakbym przesiadł się do statku kosmicznego. Przyjemnie tu w środku posiedzieć. Do tego jakże nowa deska rozdzielcza, pełna ergonomii i uśmiechu z przyjemnej jazdy. Nowy układ rozmieszczenia zegarów i dość mała powiedziałbym kierownica przycięta do linii prostej od dołu daje kierowcy pewność panowania nad autem. Przejrzystość informacji na desce jakże przyjemna i uniwersalnie dopasowana.

Kierownica pracuje bardzo lekko i jest dość czuła. Ma w sobie małe sportowe zacięcie co sprawia, że przy tej kubaturze auta bardzo małym ruchem odczuwamy jej wrażliwość na drodze.

Ekran dotykowy ale są klawisze skrótu

Wyruszając w drogę miałem w dzisiejszych warunkach pogodowych temperaturę minus dwa i mocno zmrożone lodem szyby. Dwa klawisze skrótu jak je nazywam czyli ogrzewanie, a raczej odmrażanie przedniej i tylnej szyby załatwiły sprawę zanim Pan obok zdążył zdrapać sobie boczne okno w swoim aucie. Kilka kliknięć w elektroniczne sterowanie temperaturą i jej mocą na wyświetlaczu stanowiącym panel środkowy robi wrażenie i zachęca do jakże rozsądnej jazdy.

Dobra nawigacja

W drogę poprowadziła nas nawigacja. Specjalnie sprawdziłem ten zasób ponieważ navi w większości aut to przeżytek, przez co ostatnimi laty jeżdżę wyłącznie na Google Maps. Jeśli masz Peugeota 308 z fabryczną nawigacją, nie musisz już tego robić. Włączyłem oba systemy i porównywałem równocześnie.

Komfortowy Duster vs bardzo komfortowy 308

Zastanawiałem się jak wypadnie różnica w komforcie jazdy. Czy zawieszenie Peugeota będzie twardsze czy jednak bardziej komfortowe od Dustera. Bo Dacia całkiem sprawnie izoluje jednak dziury. Okazało się, że zawieszenie Peugeota jest dobrze zestrojone, nie ma mowy o wielkich cierpieniach na dziurach czy wybojach. Mam wrażenie, że im szybciej poruszam się tym autem to zwieszenie jeszcze lepiej pracuje na korzyść większej przyjemności z jazdy. Wertepy i nierówności począwszy od polnej drogi przez przejazd kolejowy, naturalne i nienaturalne nierówności są odczuwane mniej. Przy najmniejszych prędkościach chyba lepiej jednak jest w Dusterze.

Spalanie na korzyść Peugeota

Silnik HDi nowej generacji pracuje bardzo cicho i zużywa średnio 5,3 litrów na 100 kilometrów, przynajmniej przy moim dość spokojnym stylu jazdy w trasie na dystansie około 500 km. Duster 1.5 dCi 110 KM palił mi w tych samych warunkach 6,4 litrów na 100 km. W warunkach miejskich Peugeot 308 spala średnio 6,9 litra na 100 kilometrów. Duster w jeździe po mieście w tych samych okolicznościach wciąga 7,2 litra.

Zachowanie na drodze

O ile Duster jest krążownikiem, który lubi się bujać, to w Peugeocie pochylanie w zakrętach jest niemalże nie odczuwalne. Zwrotność auta jest całkiem wysoka, niewielki promień skrętu pomaga manewrować. Czujniki parkowania są bardziej precyzyjne. Są też potrzebne, bo 308 ma dość małą tylnią szybę.

Bagażnik rozmiarów XXL

Bagażnik wprawił mnie w zdumienie. Mimo, że nie jest za wysoki to im dalej wgłąb pojazdu tym staje się dłuższy. Myślę, że nie tylko ja zastanawiam się jak to możliwe – przecież to tylko 308? Szczerze powiedziawszy jak na tak mały samochód, to nie liczyłem na aż tyle przestrzeni bagażowej.

SUV czy samochód kompaktowy?

Peugeot 308 SW lepiej nadaje się do jazdy na dłuższych odcinkach. Do miasta, na krótkie przejazdy, Duster jest trochę lepszy. Przewaga SUVa polega na lepszej pozycji za kierownicą, braku stresu przy wjeżdżaniu na krawężniki i wygodnym wsiadaniu. Przewaga kompakty jest oczywista przy dłuższej jeździe.

Nie da się oczywiście uciec od pytania o cenę. Podstawa wersja 308 SW ze słabszym dieslem to co najmniej 80 tysięcy złotych. Duster jest samochodem budżetowym i z silnikiem dCi kosztuje niecałe 57 tysięcy. Cena ma jednak swoje uzasadnienie, bo różnica w jeździe jest odczuwalna na korzyść 308 i to znacząco. Natomiast jeśli szukacie rozwiązań budżetowych, to trudno znaleźć coś lepszego od Dustera.

skróty i poprawki pochodzą od redakcji

 

 

 

 

Jeśli na powyższej liście nie ma Twojego wydarzenia zajrzyj tutaj

Galeria

Newsletter

3
Dodaj komentarz

avatar
1024
 
3 Wątki komentarzy
0 Odpowiedzi na wątki
0 Obserwujący
 
Komentarz z największą ilością reakcji
Najciekawszy wątek komentarza
3 Autorzy komentarzy
ŁukaszSouth-PLjan Autorzy ostatnich komentarzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
jan
Gość
jan

Nie rozumiem na czym ma polegać przewaga Dustera na krótkich dystansach. Raz prowadziłem to auto (demo dealera) i nie mogę powiedzieć niczego dobrego. Auto toporne jak żadne inne, złe prowadzenie, zła pozycja za kierownicą, prymitywne wykonczenie, głośno już przy miejskich prędkosciach. Prawdopodobnie świetna propozycja dla mieszkających w górach, przy nieutwardzonej drodze, dla pracujących na budowie. Ale proba traktowania Dustera jako (w dodatku modnego) auta osobowego jest pomyłką. Może w nowej generacji jest lepiej.

Łukasz
Gość
Łukasz

Najlepszy jest minivan choć już niemodny niestety…

South-PL
Gość
South-PL

Jak dla mnie to porównanie jest trochę źle skonfigurowane. Bez czytania wiadomo jaki będzie finał :) Zamiast 308 powinna być dacia logan – to porównanie byłoby sensowne.
Porównanie zużycia paliwa compact vs suv/crossover nie ma sensu – wiadomo że compact spali mniej.
Na długie trasy (powyżej 2h) compact jest gorszym rozwiązanieniem – wyższym autem jedzie się wygodniej
Mocny compact wygrywa bezapelacyjnie w jednej kategorii (moim zdaniem oczywiście) – jazda bez rodziny po górskich drogach :). Zaznaczam że bez rodziny – to też sprawdziłem :) Wszyscy dostają choroby lokomocyjnej :) – czyli pasażerowie psują przyjemność.