Wygląda na to, że PSA przestawia swoją markę premium na nowe tory. Produkcja DS4 i DS5 kończy się w ramach porządkowania gamy modelowej. Ma to otworzyć przestrzeń dla nowych modeli, które wkrótce pojawią się na rynku, od DS3 Crossback zaczynając.

Koniec produkcji DS4 i DS5

DS zakończył produkcję swoich niezbyt dobrze sprzedających się modeli DS 4 i DS 5 w ramach agresywnego planu produktowego, mającego na celu odwrócenie tendencji kurczącej się globalnej sprzedaży. W salonach można jeszcze zamówić samochody już wyprodukowane. W ubiegłym roku DS sprzedał zaledwie 11.746 sztuk DS 4. Natomiast DS 5 znalazł 5738 nabywców w Europie. Aktualnie DS skupia się na promocji nowego komfortowego SUVa – DS 7.

DS3 PureTech czyli koniec diesla

Chociaż w Paryżu na jesieni tego roku zadebiutuje w pełni elektryczny DS 3 Crossback, firma nie rezygnuje jeszcze całkowicie z klasycznych silników. Z gamy znikną prawdopodobnie małe diesle. Pod maskę nowego DS3 trafią również silniki PureTech pracujące z automatyczną skrzynią biegów. Jednak najważniejszą premierę w DS będzie DS 8, duża komfortowa limuzyna mająca konkurować z takimi samochodami jak BMW 5.

Zmiany prowadzone są również w sieciach dealerskich. DS będzie sprzedawany poprzez wydzielone, dedykowane struktury i salony. Zmiana nie dotyczy tylko miejsca, wprowadzane są nowe procedury sprzedażowe i obsługowe.

Jeśli na powyższej liście nie ma Twojego wydarzenia zajrzyj tutaj

Galeria

Wpis nie ma dodatkowych zdjęć.

Newsletter

7
Dodaj komentarz

avatar
1024
 
2 Wątki komentarzy
5 Odpowiedzi na wątki
0 Obserwujący
 
Komentarz z największą ilością reakcji
Najciekawszy wątek komentarza
4 Autorzy komentarzy
PiotrRyszardToJaMateusz Autorzy ostatnich komentarzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Mateusz
Gość
Mateusz

DS zrobił blad, że w DS5 nie zafundował trochę bardziej komfortowego zawieszenia i nie zrobił wersji z podniesionym zawieszeniem żeby wyglądał jak crossover

ToJa
Gość
ToJa

Czy ja wiem. Zrobili DS4 Cross i jakoś nie wpłynęło to na polepszenie sprzedaży. Błędem było zrobienie DS5 na płycie C4! Jakby DS5 było C5tką z Hydro i super jakościowym wnętrzem, wtedy byłby sukces i prawdziwy następca kultowego DS. Nie potrafię zrozumieć, czemu nie wykorzystali płyty z C5.

Piotr
Gość
Piotr

DS5 jest zrobiony na płycie Berlingo, nie C4 ;)

Ryszard
Gość
Ryszard

DS4 jest autem pięknym stylistycznie. Auto ma jednak jeden poważny minus. Było autem pięciodrzwiowym, ale na tylne siedzenia z trudem się wsiadało czyli auto dla jednej, góra dwóch osób. Za mało uniwersalne. Z drugiej strony po face liftingu od razu marka DS chciała korzystać ze wszystkich możliwych zysków. Jeśli w dniu debiutu na przykład dla rynku polskiego cena pomiędzy C4 a DS4 wynosiła 2000,- zł więcej, a po lifcie 50 000,- zł więcej to jak chcieć, aby auto się sprzedawało? Polityka cenowa załatwiła sprzedaż. Auto co najwyżej powinno kosztować 15000,- zł więcej po lifcie. Tak jak stworzono model DS4 1955… Czytaj więcej »

ToJa
Gość
ToJa

Ponad rok temu wycenanio mi DS4. Wersja z 1.6 200KM, pakietami i wyposażeniem prawie MAX (bez skóry na desce), wyszła mi ok 100tyś zł.

Nie uważam by było to dużo, porównując do innych kompaktów premium.

Ryszard
Gość
Ryszard

No tak, tylko ten sam samochód można było kupić za 74 tys. złotych przed face-liftingiem. Pan mówi bez skóry. To proszę ją dodać – 16 tys. złotych, bo tylko w takim pakiecie miał Pan masaż w fotelach, gdzie przed face-liftingiem w wersji so chic był on w standardzie. Proszę nie porównywać do innych kompaktów, a do tego samochodu z przed i po face-liftingu. A swoją drogą ciekawe, kupił Pan ten samochód?

ToJa
Gość
ToJa

Nie, nie kupiłem. Styl i jakość super, ale technologia zbyt stara. Cena była ok w porównaniu z konkurencją w klasie premium.

Jakoś nie chce mi się wierzyć, że takie samo auto (200KM) było wcześniej za 75. Byłoby to najtańsze 200KM na rynku, do tego ze skórą na desce, masażem itp? Jakoś to się nie sumuje.