Europa próbuje poradzić sobie z zanieczyszczeniem powodowanym przez silniki Diesla. Producenci zobowiązali się do wprowadzenia zmian w oprogramowaniu swoich samochodów w Niemczech i Austrii.

Minister Transportu Austrii, Joerg Leichtfried przystał na propozycję koncernów samochodowych obejmującą aktualizację oprogramowania w pojazdach z silnikiem Diesla. Decyzja zapadła podczas spotkania rządu z przedstawicielami koncernów motoryzacyjnych Mercedes, BMW, Kia, Ford, Renault, Porsche, Volkswagen, Audi, Seat, Skoda, Hyundai, Mitsubishi oraz Opel.

Zmiany mają dotyczyć trzech lub czterech producentów: Volkswagena, Mercedesa, Renault i najprawdopodobniej także BMW. Pozostałe marki zgodziły się tylko na dopłaty na zakup nowych pojazdów. W Austrii oprogramowanie ma zostać zaktualizowane w 600 tys. egzemplarzy samochodów z Dieslem. Jest to efekt walki o ograniczenie zanieczyszczeń powodowanych przez te pojazdy. Diesle wykazują podwyższone wartości emisji szkodliwych tlenków azotu.

Producenci samochodów w Austrii, zaoferują również dodatki na zakup nowego samochodu, który będzie miał mniejszy wpływ na zanieczyszczenie środowiska. Joerg Leichtfried zapowiedział, że po wymianie swojego pojazdu na bezemisyjny model elektryczny, będzie można uzyskać nawet 10 tys. euro dopłaty. Decyzja o dokładnej kwocie jeszcze nie zapadła, będzie zależała od modelu i rocznika pojazdu przeznaczonego na złomowanie.
Podobne plany w kwestii Diesli mają również władze Niemiec. Na spotkaniu niemieckich producentów z rządem zdecydowano, że w 5,3 mln egzemplarzy pojazdów z silnikiem Diesla zostanie poddanych aktualizacji oprogramowania. Połowa z nich to modele należące do Volkswagena. Producenci mówią, że w ten sposób mogą zmniejszyć emisję tlenków azotu o 25-30 proc. Przeciwnicy akcji twierdzą, że decyzje zapadły zbyt późno (prawie dwa lata od wybuchu afery Dieselgate), a działania i tak nie przyniosą pożądanego rezultatu. Przewidują, że spadek emisji wyniesie najwyżej 2-3 proc. Producenci w Niemczech również przygotowali dopłaty na zakup ekologicznych samochodów, które sięgają 10 tys. euro.

Europejscy klienci są wyraźnie zniechęceni wątpliwą przyszłością diesla. Kolejne kraje wysuwają pomysły zakazu sprzedaży pojazdów z tą jednostką napędową w przyszłości, a duże miasta wprowadzają lub rozważają zakazy wjazdu dla diesli. Według danych JATO Dynamics, sprzedaż samochodów z silnikiem Diesla jest najniższa od 2009 roku. W pierwszej połowie 2017 roku udział diesla na rynku europejskim wyniósł 45,3, co oznacza spadek o 4,3 proc. w porównaniu z tym samym okresem 2016 roku.

Źródło: Automotive News, JATO Dynamics

Jeśli na powyższej liście nie ma Twojego wydarzenia zajrzyj tutaj

Galeria

Wpis nie ma dodatkowych zdjęć.

Newsletter

3
Dodaj komentarz

avatar
 
2 Wątki komentarzy
1 Odpowiedzi na wątki
0 Obserwujący
 
Komentarz z największą ilością reakcji
Najciekawszy wątek komentarza
3 Autorzy komentarzy
Piotr001EspaceAlessandro Autorzy ostatnich komentarzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Alessandro
Gość
Alessandro

Spoko, lepiej sprzedać do PL niż złomować.

Espace
Gość
Espace

Co jakiś czas jadę za jakimś autem z wycietym DPF. To jest dramat. Jak tylko wezmą się któregoś dnia za porządne kontrole, czar starego diesla prysnie. Nie obrazilbym się gdyby ten szrot pojechał gdzieś na wschód, a zamiast tego trochę nowsze wozy.

Piotr001
Gość
Piotr001

I na to licze! Pewnie nie jestem sam!